Pozycja materiału w rankingach:
Teatr jest dla nas wyjątkową okazją do pełnego, duchowego oczyszczenia. Podczas lektury książek obcujemy z wyimaginowanymi bohaterami. Na scenie obserwujemy żywych ludzi, ich naturalne zachowania i prawdziwe, choć wspaniale udawane... łzy.
Motto:
się w poczuciu braterstwa i wspólnoty, nikt znajdujący się dzisiaj w materialnej potrzebie nie powinien zostać pominięty. W rzeczywistości, wielu bezdomnych, chorych, opuszczonych biedaków zapewne nie zdoła doświadczyć dobroci serca bliźniego, ale należy docenić dobrą wolę bliźnich. Społeczeństwo Zjednoczonej Europy nie jest już dziś tak naprawdę ślepe i głuche na głos wołającego o wsparcie człowieka. O wiele gorzej jest z zaspokojeniem potrzeb duchowych. Pisze o tym uprawiający wcześniej tzw. dramaturgię szoku, dramaturg Peter Turrini. Kameralny teatr, z udziałem pary bardzo dojrzałych ludzi, potwierdza słuszność stwierdzenia, że O ile życie jest prawdziwym cudem, to starość się naprawdę nie udała Panu Bogu.Zobacz także:
Artykuły
(121)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Pablo 12.12.2011 21:11
Cały czas kibicuje pani Marcie Ledwoń! - myślę że jeszcze nie raz o nie usłyszymy. Podziwiam ja za determinacje, za to że jak sobie coś postanowi to to osiągnie- chyba jedyna aktorka która zna się na budownictwie :)
klaraa 04.12.2011 18:06
Bywalcu, ta prezenterka to Marta Ledwoń - REWELACJA!!! Doskonała kreacja wszystkich aktorów . Polecam ten spektakl!!!
Bywalec 03.12.2011 11:46
To tylko dodam, że równie wspaniała była scena kompletnej demolki sceny w wykonaniu Pana Brudnego i już więcej nie odezwę się ani słowem. Pa...
Zbigniew Kowalewski 03.12.2011 11:43
Dziękuję Wam za ciekawe wpisy, ale Bywalca bardzo, usilnie proszę, żeby nie zdradzał innym widzom, kto zabił...
Bywalec 03.12.2011 11:41
Niezapomniana jest kreacja młodej, śpiewającej prezenterki, nie pomnę nazwiska, ale zapamiętam jej czarne pończochy. Najbardziej jednak podobał mi się pokaz zdalnie kierowanego helikopterka podarowanego Panu Józefowi przez Marię.
6665 03.12.2011 11:34
Gdyby istniała recepta na rodzinne szczęście, życie wcale nie było by takie proste, ani skomplikowane, jak to można przeczytać w komentarzach Józefa i Marii. Nie byłam na przedstawieniu, ale czuję się zachęcona, tym bardziej, że to przedświąteczny okres i te rodzinne klimaty... Ciekawe, bardzo ciekawe.
Maria 03.12.2011 11:28
A ja mam na imię Maria i moje życie zupełnie nie przypomina losu bohaterki, mimo że też sprzątam po ludziach. Czuję się spełniona, mam czworo wnuków a nawet prawnuka. Grunt to dobre wychowanie swoich dzieci, aby one czuły i wiedziały, kim są dla nich rodzice. Należy nad tym pracować przez całe życie. Kiedy to zaniedbamy, nie możemy się dziwić, że spotyka nas niewdzięczność i niezrozumienie ze strony najbliższych osób, dla których stajemy się obcą osobą, która tylko stwarza problemy.
Józef 03.12.2011 11:22
Tak się dziwnie złożyło w moim życiu, że Maria zgodziła się wyjść za mnie i tworzymy parę o imionach bohaterów recenzowanej przez Pana sztuki... W odróżnieniu od nich jesteśmy razem i nie czujemy się tak nieszczęśliwi, jak oni. Musimy się jednak koniecznie wybrać do Teatru Studio na to przedstawienie.
Zbigniew Kowalewski 03.12.2011 11:17
Kochani miłośnicy teatru... Bardzo Was wszystkich serdecznie proszę, abyście nie ujawniali do końca treści sztuki i nie opowiadali szczegółowo, co się działo na scenie. Jakaś tajemnica i zagadka musi pozostać naszą słodką tajemnicą, żeby przyszli widzowie mieli przyjemność z jej osobistego odkrywania. Nie mniej, czytam te inspirujące uwagi z wielkim zainteresowaniem.
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1490)