Facebook Google+ Twitter

Józef Wojciechowski o PZPN: To co jest dzisiaj, to degrengolada

Po porażce Polaków na Euro 2012 na dobre rozgorzała dyskusja na temat przyszłości PZPN. My o związek zapytaliśmy Józefa Wojciechowskiego, który od 2008 roku jest właścicielem Polonii Warszawa. Czy ma on pomysł na uzdrowienie polskiej piłki? Oceńcie sami.

 / Fot. Bartłomiej Ryży/PolskapresseKatarzyna Pankowska: Czy chciałby Pan zastąpić Grzegorza Latę na stanowisku Prezesa PZPN?
Józef Wojciechowski: Nie, dziękuję! (śmiech)

KP: Nie chciałby pan? Dlaczego? Nie odnalazłby się pan tam?
JW: Ja pewnie bym się odnalazł, ale pierwsza rzecz: jeśli jako prezes miałbym przyjąć tam urzędowanie, to musiałbym mieć warunki ku temu. Chciałbym móc zrobić coś konkretnego, a do tego konieczna jest zmiana statut tej organizacji.

KP: To znaczy?
JW: To znaczy, że osoby zarządzające powinny mieć możliwość podejmowania faktycznych decyzji. I taką osobą nie powinien być jeden człowiek - prezes. Związek powinien mieć możliwość wybierania tzw. council czyli prezydium i to prezydium zatrudniałoby menedżera.

KP: A prezes? Jakie powinny być jego obowiązki?
JW: Temat prezesa związku jest niezwykle trudny. Moim zdaniem władza powinna być przekazana strukturom regionalnym. Są jak wiadomo regiony słabsze i silniejsze i od tego powinna zależeć liczba delegatów i tego ile osób wchodzi do prezydium. Dla przykładu okręg śląski, który jest potęgą piłkarską, powinien mieć np. 2 osoby. Okręg pomorski jest słabszy, więc powinna być jedna osoba. Status prezydium powinien być tak ukształtowany, aby miało ono możliwość zatrudnić menedżera na określony czas, który odpowiadałby przed tym prezydium.

KP: Skąd wziął się u pana taki pomysł?
JW: Z własnego doświadczenia. Swego czasu ja też byłem wybrany do podobnej organizacji, gdzie była określona liczba członków. Niektórzy coś robili, niektórzy nie - w zależności od regionów. Dlatego zrezygnowałem, bo taka forma nie odpowiadała mi. Sprawowanie funkcji prezesa daje prestiż, jednak najistotniejsze w jego pracy jest sprawne zarządzanie i osiąganie celów przez organizację dla której pracuje. Jednak żeby zarząd mógł być skuteczny, musi mieć formę zbliżoną do tej o jakiej wspomniałem. To, co jest dzisiaj to degrengolada, co więcej, w Warszawie jest dużo pieniędzy na finansowanie klubów. Związek uznaje, że taka sytuacja jest w całym kraju przez co zapomina o swojej podstawowej funkcji i zamiast zatroszczyć się o kluby buduje sobie siedzibę. Jednak okazuje się, że nie wszędzie sytuacja wygląda tak dobrze jak w stolicy, że przydałoby się wsparcie dla ludzi w terenie. Ja dostaję listy błagalne z niektórych klubów, żeby im pomóc. Proszą o tysiąc, dwa, pięć tysięcy, bo nie mają na siatki, piłki i inny sprzęt sportowy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Mirek K
  • Mirek K
  • 22.06.2012 02:56

PZPN = PO - PSL. Tu dziadostwo i tu dziadostwo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie problemem Polonii było to, że:
1. Wojciechowski za dużo wtrącał się do składu.
2. Piłkarze po jednym nieudanym meczu byli odsuwani od zespołu - zero atmosfery i ciągle stres
3. Zła polityka transferowa - myślał, że nazwiska (Smolarek) i gwiazdy jednego sezonu (Sadlok) zapewnią mu mistrzostwo.
4. Ciągłe zmiany trenerów - przez co trenerzy obawiając się o posadę ustalali taktykę asekuracyjną nie wspominając o braku jakiejkolwiek filozofii grania.
5. Brak ambicji niektórych zawodników, chociażby Smolarka, który niedługo pewnie pójdzie grać do Iranu albo innego egzotycznego kraju za wielką kasę.

Co więcej tam nie poszło, trudno ocenić....sprzed biurka i ekranu komputera, ale wydaje mi się, że te powyższe elementy zdecydowały o słabych wynikach Polonii w ostatnich latach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie porównujmy Polonii do Chelsea a JW do Abramowicza - mercy! Kazdy kupuje za tyle, za ile moze.. przyznam, ze sama marze o tym, zeby mieć taki klubik ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba na to juz trochę za późno... Ale Abramowicz to Abramowicz... On na pewno pieniedzy nie liczy. Kupil klub, zatrudnil trenera, ludzi, sztab, kupil pilkarzy i samo sie kręci... bez jego ingerencji..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje.. udając się do JW pomyślalam, ze skoro jest tylu "znawców" piłki wokół, co więcej-ludzi chętnych do zarządzania patologiczną strukturą w PZPN, ten Pan także mógłby mieć na ten temat ciekawą opinię. Jestem przekonana, że Panu Wojciechowskiemu nie zabrakło serca do piłki, ale zwykłej ludzkiej cierplliwości. Jednak patrząc na to z perspektywy czasu, mnie chyba też by zabrakło...A w sporcie jak wiadomo jest ona tak samo ważna, jak i pieniądze inwestowane w klub. Oczekiwał wyników, ale piłkarzy nie motywował już chyba tytuł Mistrza Polski, a raczej brak motywacji zabrały zawodnikom ich .. pensje.. bardzo wysokie jak wszyscy wiemy. Co do samej restrukturyzacji (bo chyba to najważniejszy obok formy zarzadzania aspekt) PZPN, to czas pokaże czyja koncepcja była najlepsza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż. Klubu może prowadzić nie potrafi, ale to co mówi wygląda sensownie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry wywiad, chociaż mam wątpliwości czy to osoba odpowiednia, aby wypowiadać się na te tematy.
Niby zna się na piłce a jego klub, w który rok po roku pompował ogromne pieniądze, nie odniósł żadnego sukcesu.

Pech czy błędna polityka klubu?
Jestem za tym drugim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.