Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177759 miejsce

J&S Cup: Agnieszka Radwańska odpadła w drugiej rundzie

Po półtoragodzinnej grze Ukrainka Alona Bondarenko wygrała z Agnieszką Radwańską w setach 2:1 (0:6, 6:4, 6:3). W ćwierćfinale spotka się ze zwyciężczynią pojedynku Kim Clijsters - Julia Wakulenko.

Agnieszka Radwańska w trakcie przegranego spotkania z Aldoną Bondarenko z Ukrainy o awans do ćwierćfinału turnieju tenisistek z cyklu WTA Tour - J&S Cup rozgrywanego na kortach ziemnych TKS Warszawianka. / Fot. PAP/Leszek SzymańskiPierwszy set Agnieszka Radwańska rozegrała po profesorsku. Pięć lat starszą rywalkę rozbiła w puch, wygrywając sześć gemów z rzędu. Główna przyczyna tak gładko wygranego seta przez popularną Isię tkwiła w dużej liczbie niewymuszonych błędów Ukrainki. Polka grała zaś bezbłędnie i korzystała ze słabszej postawy rywalki. Krakowianka często zmieniała rytm gry, co chwilę zagrywając wspaniałe i skuteczne drop shoty i wciągając Alonę Bondarenko pod siatkę. Ukrainka nie była w stanie odpowiedzieć żadnym solidnym zagraniem.

Dopiero na początku następnej partii nastąpiło przebudzenie Bondarenko. W pierwszym gemie pierwszego seta przełamała Polkę dzięki słabszemu serwisowi Radwańskiej. Jednak już w następnym gemie podobnej sztuki dokonała krakowianka. Gdy wydawało się, że wszystko wraca do normy, w trzecim gemie problemy przy własnym serwisie znów miała popularna Isia. Jednak dwa break pointy zostały obronione, a gem zdobyty przez Radwańską. Pierwszym wygranym przez siebie gemem, Ukrainka doprowadziła do wyrównania stanu drugiej partii na 2:2. Mecz zaczął się wyrównywać. Groźne i silne zagrania Bondarenko nareszcie zaczęły wchodzić w kort. Agnieszka zepchnięta została do defensywy, a Ukrainka zaczęła narzucać swój styl gry. Decydujący dla tej części meczu był gem nr 9. Radwańska zmuszona była bronić, aż pięć break pointów, niestety nie była w stanie odpowiedzieć na skuteczne ataki Bondrenko w tym gemie. To przełamanie było kluczowe w tej partii, bo pozwoliło Ukraińce doprowadzić do wygranej piłki setowej w kolejnym gemie i wyrównać stan meczu na 1:1 (6:0 4:6).

W pierwszym gemie trzeciej odsłony Radwańska znów zmuszona była bronić własne podanie. Tym razem jednak z dobrym skutkiem. Isia postanowiła zacząć zagrywać bardziej agresywnie, co przyniosło od razu skutek. Ukrainka dała się zepchnąć do defensywy i w następnym gemie młoda Polka zdołała przełamać rywalkę. Wydawało się, że Radwańska nie wypuści szansy z rąk. Ale Ukrainka szybko drobiła straty i wyrównała stan trzeciej partii na 2:2. W kolejnym gemie tenisistka z Ukrainy miała dwie szanse na przełamanie Polki, z których jedną wykorzystała. Pierwszy raz w meczu to Bondarenko była w lepszej sytuacji. Przy swoim serwisie nie miała problemów i wyszła na prowadzenie 4:2.

Radwańska zaczynała grać tak jak Bondarenko w pierwszym secie. Wyrzucała piłki na daleki aut, popełniała dużo niewymuszonych błędów. Wynikało to po części z braku sił. Agnieszka przestała również trafiać pierwszy serwis, co sprawiło, że w kolejnym gemie została przełamana przez Ukrainkę. Publiczność starała się zagrzewać Polkę do walki. Gorący doping przyniósł wyraźny efekt, bo już w następnym gemie Alona Bondarenko musiała bronić własne podanie. Częściowo krakowiance udało się odrobić straty, zdobywając kolejny punkt przy serwisie rywalki i wyprowadzając stan trzeciej partii na 5:3. Jednak kluczowy dla młodej Polki był kolejny gem. Przy swoim podaniu Radwańska prowadziła już 40:0, ale Ukrainka znów przyspieszyła grę i doprowadziła do równowagi, a końcowym efekcie do piłki meczowej. Po błędzie w ostatniej piłce Agnieszki, Bondarenko mogła zacisnąć pięść w geście zwycięstwa.

Dla Radwańskiej warszawski turniej jeszcze się nie zakończył, bo wraz z Anną Czakwetadze walczy w turnieju deblowym. Dziś zmierzy się z parą Wiera Duszewina/Tatiana Perebijnis. Natomiast sympatyczna Ukrainka, będzie miała szansę zmierzyć się w ćwierć finale z utytułowaną Kim Clijsters, która jutro zmierzy się z Julią Wakulenko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.