Pozycja materiału w rankingach:
Nie lubię kobiet. Zawsze ręce śmierdzą im perfumami, kremami albo inną chemią, a ich paznokcie nie nadają się do gryzienia, bo pomalowane są czymś trującym. W dodatku wrzeszczą, a przecież to samo można powiedzieć cicho i spokojnie.
Mam na imię Julian, na pewno nie „Juleczek” albo „Juleniu”, jak Ona do mnie mówi. Julian i koniec!


W sklepie czekała zamówiona wcześniej telefonicznie młodziutka Edytka, miesiąc tylko miała. 


Zobacz także:
Artykuły
(35)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.77)
Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agnieszka Wojewoda 11.05.2008 11:56
Tego plusa, Ponokio, zachowaj dla Bogusława. To moja Muza i natchnienie, bez Niego to jak bez ręki:)))
Ira Kasprzak 11.05.2008 00:36
+ dla Agnieszki za tekst :)
+ za dialog Bodka z Agnieszką :) to g ważne jest
Ira Kasprzak 11.05.2008 00:35
+ dla Agnieszki za tekst :)
+ za dialog Bodka z Anieszką :)
Agnieszka Wojewoda 04.05.2008 17:32
My nie musimy pamiętać. Ona nie jest w naszym typie, bo po pierwsze śmierdzi, a po drugie nie ma długiego ogonka zakończonego kitką.
Z tych względów związek partnerski między Oną a nami jest wykluczony, nawet gdyby ze strony Onej nie było przeszkód.
Takie już jesteśmy, Weno, i nic na to nie poradzimy...
Ale widzę, że Ty jesteś bardziej otwarta na różnorodne doświadczenia. To fajne...
pii pii pii
Julian i Stanisław
Agnieszka Wojewoda 04.05.2008 15:24
"To ja Fionka się wtrącę.
Z Bogusławem można wytrzymać, ale nie wiem jak można się zakochać w kimś kto ma więcej włosów na brodzie niż na głowie"
To moze powinnyście mu wyraźniej, Fionko, mowić, że nie jest w Waszym typie?
Bo tak, to ma on stres.
Onej to do głowy nawet nie przyszło, nigdy przenigdy, że Stanisław może ją potraktować jako partnerkę. Ale to dlatwego, że Ona ma demoniczny charakter, nie tak, jak p.Bogusław, o nie...
Julian
Agnieszka Wojewoda 04.05.2008 14:10
:)
"Nie możecie zatem, Fiono i Weno, telepatycznie przekazać tego swemu Panu?
To mianowicie, że Natura do czegoś homoseksualizmu potrzebuje, skoro to coś stworzyła. Możecie też nazwać Ją Bogiem, wczoraj nadgryźliśmy taką jedną książkę Onej w skórzanej okładce, na szczęście jeszcze o tym nie wie...
Może wtedy p. Bogusław nie będzie robił z siebie żólwia błotnego (one mają betronową skorupę) na publicznym, skądinąd, Portalu?"
Nie umiemy robić Hau, ale umiemy piiiii piiii, zupełnie podobnie jak kanarki...
Julian i Stanisław
Agnieszka Wojewoda 04.05.2008 12:46
"Przepraszam za literówkę. Trochę trzęsą mi się łapki, to ze wzruszenia, bo nigdy jeszcze nie komunikowałem się z psami"
Julian
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +266)