Facebook Google+ Twitter

Julian i Stanisław, czyli all you need is love

Nie lubię kobiet. Zawsze ręce śmierdzą im perfumami, kremami albo inną chemią, a ich paznokcie nie nadają się do gryzienia, bo pomalowane są czymś trującym. W dodatku wrzeszczą, a przecież to samo można powiedzieć cicho i spokojnie.

Bardzo kocham mojego Partnera. Od lewej - Julian i Stanisław / Fot. A. WojewodaMam na imię Julian, na pewno nie „Juleczek” albo „Juleniu”, jak Ona do mnie mówi. Julian i koniec!
I bardzo kocham mojego partnera, Stanisława. On też Jej nie lubi, ale przychodzi, gdy Ona trzyma w ręce jego ulubione ziarenka. Jest młody, roztargniony i łakomy, dlatego zawsze daje się na to nabrać. Ona wtedy go łapie i głaszcze, a on trzyma w pyszczku to ziarenko, które potem zakopuje. Przez ten chemiczny zapach jej rąk. Po jakimś czasie ja je odkopuję i zjadam, bo zapach jakoś się ulatnia, a Stanisław o ziarenku zapomina. Jak w końcu wypuszcza Stanisława, to on musi iść do piasku się wykąpać, a ja jeszcze potem go czyszczę.Jej ręce zawsze śmierdzą chemią / Fot. A. Wojewoda

Obaj wolimy mężczyzn. Jest ich dwóch, większy i mniejszy. Nie śmierdzą chemią. Ten mały daje nam czasami paznokcie do obgryzienia. Kiedy Ona nie widzi, bo jak widzi, to koniec zabawy. Kiedyś dla eksperymentu spróbowałem jej paznokieć. Nie dość, że wrzasnęła, to jeszcze miałem w pyszczku obrzydliwy smak i musiałem zagryzać kaszą gryczaną, choć nie przepadam.Ta ręka jest o.k. / Fot. A. Wojewoda

Na początku naszego związku z Julianem były pewne problemy. Bo wszystkie koszatniczki mają dyskretnie zaznaczony dymorfizm płciowy, a mnie w dodatku cechuje wyjątkowa łagodność. No i miałem być Julią. Jak mnie przywieziono do Stanisława, to od razu go obwąchałem i nie ugryzłem. Zachowuję się inaczej niż przeciętny samiec. Gdyby Stanisław spotkał tamto agresywne monstrum z klatki obok, nie chciałbym być w jego skórze.

Wszyscy więc myśleli, że jestem Julią. Ale potem ten trochę większy mężczyzna, którego lubię, przyglądał mi się badawczo i miał jednak wątpliwości. I postanowił dokładnie sprawdzić, czy jestem Julią, czy Julianem. - To sprzeczne z naturą, dziecko patrzy, lepiej, żeby to była samica - tłumaczył. Ja go rozumiem, choć już się ze Stanisławem pokochaliśmy i trudno byłoby nam się rozstać. Potem była mowa o kastracji, że jak zamienią mnie na samicę, to Stanisława weterynarz wykastruje. To Ona znowu krzyczała: - Sadysto, zwierzątko chcesz okaleczyć! Ale ja jestem łagodny z natury i nadal uważam, że zrządzeniom losu należy się podporządkować, a kultura i ton wypowiedzi są najważniejsze.

Gdy już byłem w wiaderku i jechałem do sklepu zoologicznego na ekspertyzę, to Ona darła się już tak, że ja tego normalnie znieść nie mogłem. - Juleniu ma wrócić! Bo i tak sama go potem ze sklepu przywiozę i będzie trójkąt!!! I wtedy dzieciak się napatrzy, hahaha!
Tak brzydko i szyderczo wrzeszczała.No...co? :) / Fot. A. Wojewoda
Tak zawsze śpimy / Fot. A. WojewodaW sklepie czekała zamówiona wcześniej telefonicznie młodziutka Edytka, miesiąc tylko miała.
- Bierze pan? - zapytała sprzedawczyni. Przez chwilę miałem nadzieję, że odpowiedź będzie twierdząca. Wtedy Ona przyjechałaby po mnie, a potem ja i Stanisław pokazalibyśmy Edytce naszą kolekcję skorupek. Niestety, nic z tego…

Koniec końców, wróciłem, chociaż ekspertyza była dla mnie niepomyślna, bo jednak jestem Julianem.
Ale kupili nam takie kółko do kręcenia, więc się ze Stanisławem kręcimy. Jak się już tak pokręcimy, to nam się nawet nie chce za bardzo... hmmm ...przytulać. A jak już, to Ona się śmieje, a inni udają, że nie widzą.
Warunki lokalowe mamy świetne / Fot. A. Wojewoda...ale warto czasami zobaczyć kawałek świata / Fot. A. Wojewoda...choćby i się to komuś nie podobało:) / Fot. A. Wojewoda

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (80):

Sortuj komentarze:

+ doskonałe!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A B
  • 25.05.2008 21:29

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tego plusa, Ponokio, zachowaj dla Bogusława. To moja Muza i natchnienie, bez Niego to jak bez ręki:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Agnieszki za tekst :)
+ za dialog Bodka z Agnieszką :) to g ważne jest

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Agnieszki za tekst :)
+ za dialog Bodka z Anieszką :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

My nie musimy pamiętać. Ona nie jest w naszym typie, bo po pierwsze śmierdzi, a po drugie nie ma długiego ogonka zakończonego kitką.
Z tych względów związek partnerski między Oną a nami jest wykluczony, nawet gdyby ze strony Onej nie było przeszkód.
Takie już jesteśmy, Weno, i nic na to nie poradzimy...
Ale widzę, że Ty jesteś bardziej otwarta na różnorodne doświadczenia. To fajne...

pii pii pii
Julian i Stanisław

Komentarz został ukrytyrozwiń

"To ja Fionka się wtrącę.
Z Bogusławem można wytrzymać, ale nie wiem jak można się zakochać w kimś kto ma więcej włosów na brodzie niż na głowie"

To moze powinnyście mu wyraźniej, Fionko, mowić, że nie jest w Waszym typie?
Bo tak, to ma on stres.
Onej to do głowy nawet nie przyszło, nigdy przenigdy, że Stanisław może ją potraktować jako partnerkę. Ale to dlatwego, że Ona ma demoniczny charakter, nie tak, jak p.Bogusław, o nie...

Julian

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
"Nie możecie zatem, Fiono i Weno, telepatycznie przekazać tego swemu Panu?
To mianowicie, że Natura do czegoś homoseksualizmu potrzebuje, skoro to coś stworzyła. Możecie też nazwać Ją Bogiem, wczoraj nadgryźliśmy taką jedną książkę Onej w skórzanej okładce, na szczęście jeszcze o tym nie wie...
Może wtedy p. Bogusław nie będzie robił z siebie żólwia błotnego (one mają betronową skorupę) na publicznym, skądinąd, Portalu?"

Nie umiemy robić Hau, ale umiemy piiiii piiii, zupełnie podobnie jak kanarki...

Julian i Stanisław

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przepraszam za literówkę. Trochę trzęsą mi się łapki, to ze wzruszenia, bo nigdy jeszcze nie komunikowałem się z psami"
Julian

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.