Pozycja materiału w rankingach:
Zdając sobie sprawę z ulotności chwil i przemijania, polska artystka każde nowe dzieło podsumowuje w swojej ulubionej maksymie - "niech ta chwila w sercu trwa ".
Pobyt Julity Jaroszuk w Irlandii początkowo miał ograniczyć się tylko do czasu stworzenia kilku prac plastycznych. - Moim zamiarem było też jednorazowe pokazanie swojej twórczości obcokrajowcom i rodakom, żyjącym poza granicami kraju - mówi mieszkająca od 3 lat w Dublinie artystka plastyk, która także pisze poezje i śpiewa.
Talent wokalny Julity można było również podziwiać na rozlicznych koncertach muzycznych.
Ostatnim działaniem artystki jest trzymiesięczna praca nad portretem własnym. Cały okres jej twórczości zamyka się etapowo, a zwieńczeniem każdego jest autoportret. W ten sposób, uwieczniając swoją postać Julita prezentuje swoją dojrzałość emocjonalną.
Zdając sobie sprawę z ulotności chwil i przemijania, każde nowe dzieło podsumowuje ona w swojej ulubionej maksymie - "niech ta chwila w sercu trwa ".

Zobacz także:
Artykuły
(19)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 42 | Miejscowość: Dublin/ Rzeszów | Kraj: Irlandia
O mnie: Z zawodu ekonomista, z zamiłowania dziennikarz - współpracował z regionalnym dziennikiem "Super Nowości" ukazującym się na Podkarpaciu. Pisze poezje i fotografuje. andrzejlekacz@op.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1490)