Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5188 miejsce

Juncker - Polska musi przyjąć uchodźców, Czarnecki mówi "nie"

Po nieudanej próbie zamachu w Brukseli sesja Parlamentu Europejskiego nt. migracji

Źródło: Parlament Europejski / Fot. PE Obchodzony 20 czerwca Dzień Uchodźcy stwarza okazję do analizy problemu jakim jest globalna emigracja, policzono bowiem, że uchodźcą bądź przesiedleńcem była co 113 osoba na świecie w 2016 r.
Zdecydowanie niekorzystnie prezentuje się imigracyjny kryzys europejski, który nie tylko nie ustępuje od 2014 r. ale zdaje się ponownie nasilać. Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała właśnie zeszły rok za najgorszy pod względem ilości ofiar wśród emigrantów, kiedy do brzegów Europy nie zdołało dotrzeć ponad 5000 uciekinierów. Ten rok dostarcza podobnych statystyk, już w czerwcu liczba ofiar osiągnęła 1770, głównie tych, którzy usiłowali pokonać Morze Śródziemne, ale także Saharę w drodze do Libii.
Parlament Europejski wpisując się w obchody Dnia Uchodźcy wyznaczył na tę datę specjalną sesję dotyczącą jednolitego europejskiego prawa azylowego, którego tzw. ustalenia dublińskie w dobie eskalacji zjawiska emigracji wymagają poprawek. Aktualne procedury azylowe okazują się zbyt skomplikowane i zbiurokratyzowane co powoduje, że dotychczas jedynie 106 tys. osób z ogromnej rzeszy imigrantów okupujących Włochy i Grecję faktycznie zostało odesłanych do innych krajów.
Wśród postulatów znalazło się stworzenie centralnego systemu dokumentacji azylowej, przyspieszone rozpatrywanie wniosków, przyznawanie pięcioletniego okresu legalnego pobytu wraz z możliwością podjęcia pracy po upływie 2 miesięcy od pozytywnego rozpatrzenia wniosku (zamiast obecnych 9-ciu), wyeliminowanie zjawiska „kupowania azylu” co jest związane z tym, że niektóre z krajów członkowskich dużo łatwiej przyznają schronienie na podstawie własnych, mniej restrykcyjnych kryteriów.
Elementarną częścią scentralizowanego prawa azylowego są także kwoty imigrantów przyznawane poszczególnym krajom UE, będące obecnie przedmiotem intensywnej dyskusji gdyż Polska i inne kraje Europy wschodniej odmawiają zaakceptowania deklarowanych lub przyznanych im liczby uchodźców w ramach tzw. „solidarności europejskiej”.
Zarówno otwierający obrady przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani jak i szef Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker (na zdj.) nie pozostawili złudzeń – kraje, które nie będą przyjmować emigrantów nie zostaną zakwalifikowane do otrzymywania dalszej pomocy unijnej z funduszy strukturalnych i inwestycyjnych. W mocy może zostać również propozycja karania tychże krajów jednolitą stawką 250 tys. euro za odmowę przyjęcia każdego uchodźcy wynikającego z alokacji.
Jednak podczas spotkania z dziennikarzami europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) zdecydowanie zadeklarował, że polski rząd nie ugnie się pod presją władz unijnych i podtrzymuje chęć niesienia pomocy uchodźcom w jakiejkolwiek innej formie niż ich narzucone osiedlanie w poszczególnych krajach. Nawiązując do próby zamachu, który miał miejsce na dworcu głównym w stolicy Belgii dzień wcześniej, gdzie potencjalny terrorysta zaopatrzony w ładunek wybuchowy został zastrzelony przez patrolujących budynek żołnierzy – podkreślił, że terroryści, w tym szczególnie niebezpieczni tzw. „samotne wilki” najczęściej nie wywodzą się z grupy nowoprzybyłych uciekinierów. To ludzie urodzeni lub mieszkający od dawna w krajach europejskich, którzy jednak przeciwstawiają się tradycyjnym chrześcijańskim i demokratycznym wartościom. Zatem decyzje, które podejmujemy teraz będą miały wpływ na nasze przyszłe pokolenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.