Pozycja materiału w rankingach:
Trudno pisać o czymś, co tak naprawdę od jakiegoś czasu nie jest dostępne dla turysty, a przed wejściem stoi tablica "Zakaz wstępu, własność prywatna". A i w przewodnikach niewiele jest o tym miejscu. Ale spróbuję.
W przewodniku "Zamki i warownie Jury Krakowsko-Częstochowskiej na Szlaku Orlich Gniazd" (wyd. Compass, 2009), pałacowi temu poświęcono chyba najmniej miejsca ze wszystkich tam opisanych zabytków. Niemniej właściciel pięknego pensjonatu, w którym przyszło nam spędzić noc, zachęcał nas do jego odwiedzenia, tym bardziej, że wejście do parku pałacowego znajdowało się ok. 100 m od naszego noclegu. Tak więc po smacznym śniadanku ruszamy.
chyba zamieszkana, druga straszy wyglądem, pokazując upływ czasu. Idziemy przez park długą aleją, po drodze mijamy znaki z zakazem wstępu, a w oddali widać już mury pałacu. Mijamy jeszcze po lewej stronie całkowicie zniszczony budynek wozowni. Po prawej widać oficynę dworską, chyba zamieszkałą. Krząta się tam jakiś człowiek, ale nie ma nic przeciwko, abyśmy się tu pokręcili chwilę i zrobili kilka zdjęć.
Kiedyś był to zamek rycerski następnie przebudowany wieki później w klasycystyczny pałac. Pozostały jeszcze po warowni mury fortyfikacyjne, dlatego warto zajrzeć na tyły budowli. Sam pałac robi przygnębiające wrażenie. Jest niezagospodarowany i oczywiście wejść do niego nie można, bo we wnętrzach także ruina. Ponoć kiedyś kupiła go Barbara Johnson Piasecka z myślą wybudowania tutaj swojej rezydencji i galerii malarstwa, ale znaleźli się dawni właściciele i procesom nie ma końca. A szkoda, bo plany na pewno były ambitne, a galeria miała być udostępniona do zwiedzania.
Pilicy. Być może w XIV w. kiedy to miejscowość ta była własnością zajmujących pobliski gród w Smoleniu rodu Toporczyków. Zmienili oni później nazwisko na Pileccy i raczej ich uważa się za tych, którzy wznieśli tu pierwotny zamek. Przez lata przechodził on we władanie rożnych rodów, a później i przemysłowców. Był przebudowywany wielokrotnie, raz na renesansowym, raz w stylu francuskim pałac, itp., mając w czasach swojej świetności nawet 40 pokoi. Po II wojnie, kiedy to przeszedł na własność państwa, mieścił się tutaj dom dziecka, a następnie poprawczak. Zobacz także:
Artykuły
(57)
Galerie
(96)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 53 | Miejscowość: Włocławek | Kraj: Polska
O mnie: www.lubicki.art.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirosława Kasowska 29.09.2011 20:45
Ciekawa budowla. Widać to pomimo, że jest zrujnowana. Wielka szkoda, że dotąd nie jest wyremontowana. Zdjęcia jak zawsze bardzo godne uwagi. Brzydka ruina tak sfotografowana, że jest nawet piękna. Dobrze, że jest link do większej liczby fotek. Jestem za tym, żeby nie zapominać o takich miejscach i nie omijać ich podczas wędrówek.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4288)