Facebook Google+ Twitter

Jurajski pałac w Pilicy. "Zakaz wstępu, własność prywatna"

Trudno pisać o czymś, co tak naprawdę od jakiegoś czasu nie jest dostępne dla turysty, a przed wejściem stoi tablica "Zakaz wstępu, własność prywatna". A i w przewodnikach niewiele jest o tym miejscu. Ale spróbuję.

Wejść czy nie wejść?

Pałac w Pilicy / Fot. Leszek LubickiW przewodniku "Zamki i warownie Jury Krakowsko-Częstochowskiej na Szlaku Orlich Gniazd" (wyd. Compass, 2009), pałacowi temu poświęcono chyba najmniej miejsca ze wszystkich tam opisanych zabytków. Niemniej właściciel pięknego pensjonatu, w którym przyszło nam spędzić noc, zachęcał nas do jego odwiedzenia, tym bardziej, że wejście do parku pałacowego znajdowało się ok. 100 m od naszego noclegu. Tak więc po smacznym śniadanku ruszamy.

Długi mur, a po środku brama z dwiema kordegardami. Jedna odnowiona i Mur z kordegardami / Fot. Leszek Lubickichyba zamieszkana, druga straszy wyglądem, pokazując upływ czasu. Idziemy przez park długą aleją, po drodze mijamy znaki z zakazem wstępu, a w oddali widać już mury pałacu. Mijamy jeszcze po lewej stronie całkowicie zniszczony budynek wozowni. Po prawej widać oficynę dworską, chyba zamieszkałą. Krząta się tam jakiś człowiek, ale nie ma nic przeciwko, abyśmy się tu pokręcili chwilę i zrobili kilka zdjęć.

Pałac czy zamek?

Pozostałości muru fortyfikacyjnego / Fot. Leszek LubickiKiedyś był to zamek rycerski następnie przebudowany wieki później w klasycystyczny pałac. Pozostały jeszcze po warowni mury fortyfikacyjne, dlatego warto zajrzeć na tyły budowli. Sam pałac robi przygnębiające wrażenie. Jest niezagospodarowany i oczywiście wejść do niego nie można, bo we wnętrzach także ruina. Ponoć kiedyś kupiła go Barbara Johnson Piasecka z myślą wybudowania tutaj swojej rezydencji i galerii malarstwa, ale znaleźli się dawni właściciele i procesom nie ma końca. A szkoda, bo plany na pewno były ambitne, a galeria miała być udostępniona do zwiedzania.

Źródła historyczne jednoznacznie nie wskazują kiedy wzniesiono zamek w Park i pałac / Fot. Leszek LubickiPilicy. Być może w XIV w. kiedy to miejscowość ta była własnością zajmujących pobliski gród w Smoleniu rodu Toporczyków. Zmienili oni później nazwisko na Pileccy i raczej ich uważa się za tych, którzy wznieśli tu pierwotny zamek. Przez lata przechodził on we władanie rożnych rodów, a później i przemysłowców. Był przebudowywany wielokrotnie, raz na renesansowym, raz w stylu francuskim pałac, itp., mając w czasach swojej świetności nawet 40 pokoi. Po II wojnie, kiedy to przeszedł na własność państwa, mieścił się tutaj dom dziecka, a następnie poprawczak.

Warto także przespacerować się po całkiem przyjemnym parku, jak już tam oczywiście wejdziemy, bo przecież dalej posiadłość ta jest własnością prywatną, a taka osoba może sobie przecież nie życzyć, żeby ktoś obcy szwendał się po jej domu.

Więcej zdjęć można zobaczyć tutaj




Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawa budowla. Widać to pomimo, że jest zrujnowana. Wielka szkoda, że dotąd nie jest wyremontowana. Zdjęcia jak zawsze bardzo godne uwagi. Brzydka ruina tak sfotografowana, że jest nawet piękna. Dobrze, że jest link do większej liczby fotek. Jestem za tym, żeby nie zapominać o takich miejscach i nie omijać ich podczas wędrówek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.