Facebook Google+ Twitter

Just Fontaine - zapomniany superstrzelec

Wielu kibiców piłkarskich z pewnością nie kojarzy nazwiska tego snajpera. A powinni. Warto poświęcić trochę czasu na zapoznanie się z historią króla strzelców mundialu z 1958 r. Na tym turnieju francuz zdobył aż 13 goli w zaledwie 6 meczach!

Just Fontaine / Fot. ScreenKiedy wspomina się mistrzostwa świata w Szwecji w 1958 r. pierwszym skojarzeniem wielu znawców jest młodziutki Pele, którego gwiazda rozbłysła na owym turnieju. Zapominamy o tym, że tamten czempionat miał także innego bohatera, który wraz ze swoją drużyną osiągnął 3 miejsce. Kim jest ten bohater? To Just Fontaine - król strzelców tamtej imprezy.




Just Fontaine był strzelcem wyborowym. Zdobywanie kolejnych goli przychodziło mu z taką łatwością, z jaką Mickiewiczowi czy Sienkiewiczowi postawienie kropki nad „i”. Piłkarz urodzony w Maroku jest wychowankiem USM Casablanca. W 1953 r. przeszedł do Nice,w barwach której przez trzy sezony strzelił 44 gole w 69 meczach oraz został mistrzem Francji (1956 r.). Następnym i ostatnim przystankiem na jego drodze do chwały była ekipa Stade Reims, do której przeniósł się w 1956 roku i grał do końca swojej kariery, czyli do lipca 1962 roku. W ciągu kolejnych 6 lat strzelił dla swojej drużyny 122 gole w 131 spotkaniach i dwukrotnie świętował z nią mistrzostwo Francji ( w latach 1958 i 1960 r.). Z Reims awansował także do pierwszego finału Pucharu Europy, jednak tam jego zespół uległ 3:4 Realowi Madryt.
W sumie, w 200 meczach ligi francuskiej Just ustrzelił 166 goli.

Reprezentant jak Wilimowski, czyli więcej goli niż meczy


Just Fontaine to jednak przede wszystkim gole zdobywane w reprezentacji Francji. Już w swoim debiucie "Monsieur Dynamite" strzelił hat tricka przeciwko Luksemburgowi, a całe spotkanie zakończyło się zwycięstwem "Trójkolorowych" aż 8:0 . Łącznie w niebieskiej koszulce Fontaine strzelił 30 goli w zaledwie 21 meczach ! Do historii Just Fontaine przeszedł dzięki mundialowi w 1958 r. rozgrywanemu na boiskach w Szwecji. Francuz został królem strzelców imprezy z 13 golami na koncie! Just strzelał gola w każdym meczu swojego zespołu, co udało się jeszcze tylko Brazylijczykowi Jazrzinho oraz Urugwajczykowi Alcide Ghiggiemu.

Nikt przed genialnym Francuzem, i jak dotychczas, nikt po nim, nie strzelił większej ilości goli na jednym turnieju. Wydaje się, że rekord ten przetrwa jeszcze długie lata, a być może nigdy nie zostanie pobity. Wynik Fontaine'a daje mu także 4. miejsce w klasyfikacji wszech czasów strzelców na mistrzostwach świata. Przed nim znajdują się takie sławy jak Ronaldo (15 goli, ale zdobywał je aż na 4 turniejach), Gerd Muller (14 goli w 2 czempionatach) i Miroslav Klose (też 14 bramek, na 3 mistrzostwach).

Znakomitą karierę Fontaine zakończył na rok przed kolejnym mundialem, ponieważ 2 razy w ciągu kilku miesięcy złamał nogę.

Każdy piłkarz kiedyś kończy karierę. Co robi później?


Po zakończeniu kariery Just Fontaine podjął się pracy trenerskiej. Prowadził reprezentację Francji, jednak tylko przez 2 spotkania, które zakończyły się porażkami. Później pracował z Luchon, PSG oraz Toulouse. Karierę trenerską Just zakończył w 1981 w Maroku. Rok wcześniej doprowadził "Lwy Atlasu" do 3. miejsca na Pucharze Narodów Afryki.

W 2004 roku FIFA umieściła go na liście FIFA 100 na której znalazło się 125 najlepszych i wciąż żyjących graczy z różnych krajów świata (jedynym Polakiem na liście jest Zbigniew Boniek). Innymi "Trójkolorowymi" na liście byli między innymi: Thierry Henry, Zinedine Zidane, Michel Platini czy Eric Cantona. Obecnie Just Fontaine żyje w Tuluzie.....



Źródła:
Wikipedia - wersja językowa polska i angielska ,
http://www.worldcupblog.org/world-cup-legends/world-cup-legends-just-fontaine.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Miło poczytać - bo wszędzie wspomina się tylko jego 13 goli, a nigdy dotąd nie czytałem czegoś więcej o jego karierze :)

Paweł słusznie zauważył, że dziś takich snajperów już nie ma. Ostatnim królem strzelców z prawdziwego zdarzenia na wielkim turnieju był wg mnie wspomniany Ronaldo na World Cup 2002 - 7 meczów, 8 bramek, gole w każdym spotkaniu poza jednym, i do tego trafienia w najważniejszym momencie, bo decydujące o tytule... (nawiasem mówiąc, w USA był tylko rezerwowym, więc de facto te wszystkie 15 goli ustrzelił tylko w trzech, a nie czterech turniejach).

A ostatnie lata to niestety spora degradacja, jeśli chodzi o tytuł króla strzelców. Zwykle zostaje nim ktoś, kto większość bramek zdobywa w meczach grupowych, a w najważniejszych grach - kompletnie nic (Klose na MŚ 2006, Villa na Euro 2008). A mundial sprzed miesiąca tak naprawdę w ogóle nie wyłonił najlepszego strzelca, bo wyróżnianie kogoś na siłę na podstawie asyst to lekki absurd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rekord Fontaine'a chyba nie zostanie już pobity, dziś gra się inaczej, dużo większy nacisk kładzie się na defensywę. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś strzelał średnio 2 bramki w każdym meczu na współczesnym mundialu. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.