Facebook Google+ Twitter

Justyna Kowalczyk, po dramatycznym biegu, druga na 30 km klasykiem

Justyna Kowalczyk zajęła drugie miejsce w morderczym biegu na 30 km techniką klasyczną w norweskim Trondheim. Wygrała Słowenka Petra Majdić, specjalistka od sprintów, wprost niesamowita dziś na trasie.

Dwukrotna złota medalistka mistrzostw świata w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk podczas konferencji prasowej w stolicy. / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiDzisiejszy bieg przejdzie do historii za sprawą tzw. punktów bonusowych i dzięki Słowence Petrze Majdić, niesamowitej na trasie.

Przez pierwsze 10 km tempo dyktowały trzy zawodniczki walczące o końcowy triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na punkcie pomiaru czasu po 9,3 km prowadziła Justyna Kowalczyk, przed Finką Aino-Kaisą Saarinen (+1,4 sek.) i Słowenką Petrą Majdić (+5,7). W tym miejscu znajdował się również pierwszy tzw. lotny finisz, na którym trzy pierwsze zawodniczki otrzymały odpowiednio 15, 10 i 5 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ.

W drugiej (z trzech) części dystansu zarówno Kowalczyk, Saarinen, jak i Majdić spotkały na trasie niemiłe niespodzianki. Polka na jednym ze zjazdów upadła, tracąc cenne sekundy. Szybko się jednak podniosła i dogoniła rywalki. Na piętnastym kilometrze (strefa zmiany nart) rozkojarzyła się natomiast Finka, która długo nie mogła znaleźć swoich nart i również straciła cenne sekundy. Majdić natomiast chciała dokonać zmiany nart, wyraźnie zwalniając, ale nie miała ich przygotowanych przez sztab szkoleniowy słoweńskiej ekipy. W ostatnim czasie Słowenka ma pecha we współpracy ze swoim sztabem. Na Mistrzostwach Świata w Libercu jej trener pomylił godzinę startu podczas zawodów sprintu drużynowego, pozbawiając Majdić walki o medal.

Drugi lotny finisz zlokalizowano po przebiegnięciu 16,8 km. 15 punktów ponownie zdobyła Kowalczyk. 10 i 5 punktów podzieliły między sobą Norweżka Therese Johaug i Finka Aino-Kaisa Saarinen. Majdić w tym momencie przeżywała kryzys. Była 10. i traciła do Polki aż 34,7 sekundy.

Na 7,5 km przed metą w pierwszej grupie zawodniczek biegła Kowalczyk (2) i dwie Norweżki - Kristin Stoermer Steira (1) i Therese Johaug (3). Drugą grupę zawodniczek (kilka sekund straty do pierwszej grupy) stanowiły Saarinen, Marianna Longa (Włochy) i Evi Sachenbacher-Stehle (Niemcy). Na siódmej pozycji, ze stratą 15,6 sek. do Steiry, biegła Japonka Masako Ishida. W pierwszej "dziesiątce" znajdowały się również Petra Majdić (+20,8 sek.), Antonella Confortola (Włochy, +21,6) i Riitta-Liisa Roponen (Finlandia, +22,3).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Sorki też walnąłem gafę. Mariusz ma rację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna nie ma ani 111 punktów straty, ani 51. Traci do Majdić 91 pkt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie, źle spojrzałem, 111 było przed ostatnim startem.
Czyli 4 zwycięstwa załatwiają sprawę. Bagatelka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, po tym biegu Justyna ma 51 punktów straty, a nie 111.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo dla Justyny, oby tak dalej!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest dosyć skomplikowane.
Ostatnie 4 zawody tworzą specjalny cykl zwany FIS WORLD CUP FINAL.
Zwycięzcą cyklu zostaje ten, który będzie miał najlepszy łączny czas z czterech startów i punkty do pucharu liczą się za miejsca:
1. 200, 2. 160, 3. 120, 4. 100
Dodatkowo za każdy z czterech biegów można uzyskać:
1. 50, 2. 46, 3. 43, 4. 40, itd
Żeby było ciekawiej to za miejsca i premie na pierwszych trzech biegach również zyskuje się również handicapy sekundowe i ostatni bieg jest rozgrywany z uwzględnieniem tych handicapów.
Justyna ma straty 111 punktów. Możliwości jest wiele, ale jak widać nawet tryumf w całym cyklu połączony ze wszystkimi czterema zwycięstwami ( 400 pkt) nie da jej zwycięstwa, jeśli Majdic będzie zawsze druga ( 160+46+46+46+46 = 344)
Niezwykle ciężko będzie odrobić te 111 pkt. To jest możliwe właściwie tylko przy jakiejś poważnej wpadce Majdic i perfekcyjnym całym cyklu Kowalczyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słabo się na tym znam, więc muszę zapytać. Został jeszcze jeden sprint i 3-dniowy "festiwal biegów". Ile można jeszcze pkt na tym zdobyć? Czyli ile tych biegów musi wygrać Kowalczyk, żeby wyprzedziła Majdic w klasyfikacji generalnej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popatrzmy optymistycznie. Majdic to żywy przykład, że każdy kryzys można przezwyciężyć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Majdic chyba oszalała. Była niesamowita.
A Justyna po prostu za wcześnie zaczęła finiszować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.