Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

137410 miejsce

Justyna Kowalczyk triumfatorką 4. edycji Tour de Ski

Justyna Kowalczyk wygrała bieg pościgowy na 9 km techniką dowolną pod Alpe Cermis we włoskim Val di Fiemme i tym samym została triumfatorką 4. edycji Tour de Ski. Miejsce drugie zajęła Słowenka Petra Majdić, a trzecie Włoszka Arianna Follis.

Klasyfikacja generalna Tour de Ski 2010 / Fot. Mariusz MichalskiStok Alpe Cermis we włoskim Val di Fiemme, na którym na co dzień zjeżdżają alpejczycy, miały do pokonania ostatniego dnia zawodów z cyklu Tour de Ski biegaczki narciarskie. Ukształtowanie terenu trasy to najpierw sześć kilometrów umiarkowanego wzniesienia, a następnie trzy kilometry bardzo stromego zbocza.

Jako pierwsza na trasę 9 km krokiem łyżwowym wystartowała liderka TdS po siedmiu etapach - Słowenka Petra Majdić. Trzydzieści jeden sekund później wyruszyła wiceliderka - Justyna Kowalczyk, a dwadzieścia pięć sekund po Polce zawodniczka gospodarzy - Arianna Follis. Natomiast straty kolejnych zawodniczek przed ostatnią konkurencją TdS były znacznie większe. Można więc było przypuszczać, że o miejsca na podium stoczą walkę trzy pierwsze na starcie zawodniczki.

Justyna Kowalczyk od samego początku starała się zmniejszać stratę do Petry Majdić, ale przez pierwsze sześć kilometrów, gdzie ukształtowanie terenu było względnie normalne, nie było to prostą sprawą. Po 5,6 km prowadziła więc wciąż Słowenka, a Polka zmniejszyła do niej stratę jedynie o 3,6 sek. Follis natomiast nic nie odrobiła, a wręcz straciła do Majdić 5,3 sek.

Około szóstego kilometra zaczął się jednak trzykilometrowy stromy podbieg pod Alpe Cermis. Justyna zaczęła więc odrabiać do Petry kolejne sekundy. Po 6,5 km jej strata do Słowenki wynosiła więc 18,8 sek., a po 7,4 km już tylko 2,3 sek.! Włoszka natomiast nie liczyła się już w walce o zwycięstwo. Jej strata do prowadzącej dwójki nadal utrzymywała się na poziomie ponad pięćdziesięciu sekund. Co więcej, do Arianny zaczęła zbliżać się kolejna rywalka - Finka Aino Kaisa Saarinen. Różnica pomiędzy nimi stopniała bowiem z 39 sek. na starcie do 14 sek. na 1,6 km przed metą.

Na 900 m przed metą na prowadzeniu wciąż była Majdić, a druga ze stratą 1,4 sek. biegła Kowalczyk. Trzecia zaś była Follis (+1.00,2 min. straty), a czwarta Saarinen (+1.10,6). Ten stan nie utrzymał się jednak długo, bowiem na tym etapie biegu nasza reprezentantka przyspieszyła, zrównała się z rywalką, a następnie ją wyprzedziła i podjęła się ucieczki. Petra nie była w stanie odeprzeć tego ataku. "Polska królowa nart" na tych ostatnich kilkuset metrach zdeklasowała "słoweńską królową sprintu". Justyna Kowalczyk nie dość, że odrobiła do Petry Majdić 31 sekund, to na mecie wypracowała nad nią przewagę 19,6 sek. Miejsce trzecie ostatecznie zajęła Arianna Follis (+1.12,1), która niesiona dopingiem włoskich kibiców obroniła swoją pozycję przed czwartą Aino Kaisą Saarinen (+1.34,7).

Dzisiejsze zwycięstwo w Tour de Ski to największy sukces Polki w historii jej startów w tej imprezie. Do tej pory reprezentantka Polski nigdy nie stanęła nawet na podium. Trzy lata temu była jedenasta, dwa lata temu siódma, a rok temu czwarta.

Za ten końcowy triumf Kowalczyk otrzyma 150 000 franków szwajcarskich i 400 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Nagrody finansowe otrzyma jedynie dziesiątka, a punkty tradycyjnie trzydziestka najlepszych zawodniczek w klasyfikacji Tour de Ski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Nowa polska mania - Justynonamia? Dzięki wygranym Justyny Kowalczyk także i POLSKA jest ponownie zauważana w świecie. Bez wątpienia wpływa to korzystnie na wizerunek kraju. Czy nie macie także takiego wrażenia że o wiele lepiej -świadomie czy nie- promowanie, wysławianie Polski wychodzi o niebo lepiej naszym sportowcom niż tym wszystkim "ynstytucją", które mają na to milionowe, rządowe granty? Jakże często zapominają oni o polskich sportowcach, którzy dziś w chwale u szczytu sportowej kariery jeszcze kilka lat temu bezskutecznie poszukiwali wsparcia, finansów, na pokrycie podstawowych potrzeb treningowych!?

Ciekawe czy wraz z sukcesami Justyny Kowalczyk pojawi się w Polsce, tej zimy, nowa mania - "Justynomania" i wzrost zainteresowania tą dyscypliną sportu A tym samym nowi kibice, więcej zimowego sportu w telewizji i większa sprzedaż sprzętu narciarskiego w sklepach?

Jak zwycięstwa Justyny Kowalczyk wpłyną na "polską zimową aktywność"? Czy będziemy mieć nową "Justynomanię" czy to tylko chwilowy wzrost popularności? Czy firmy, sponsorzy, zainteresują się Justyną i zostanie ona "twarzą" firmy.......? Wierzę, że już o tym myślą. A wy jak uważacie – jaką markę mogłaby reklamować, promować Justyna Kowalczyk - polska królowa nart, Najlepszy Sportowiec Roku 2009? www.biznesnafali.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach jak pieknie wyprzedziła Petrę dała z siebie wszystko cudowny tryiumf gratuluje !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz czas na złoto olimpijskie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie gratulacje dla Pani Justyny! I dalszych sukcesów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzielna dziewczyna, a mogło się źle skończyć ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewelacja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna ciężko pracowała na ten sukces.


Znowu dużo sportu na stronie głównej, ale tekst o jego roli w Wiadomościach24, nie spotkał się ze specjalnie dużym odzewem...
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na teki efekt składa się wiele cech zawodnika. Wola walki i zaangażowanie odgrywają tu decydującą rolę, bo to wpływa na chęć treningów do wyczerpania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo!!Brawo!!Brawo!!!
Już nie tylko Polska ale Światowa królowa nart.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.