Facebook Google+ Twitter

Justyna Kowalczyk – wspomnienie pierwszego seniorskiego medalu

Sześć lat temu, młoda dziewczyna z Kasiny Wielkiej zaznaczyła swoją obecność na międzynarodowej arenie sportów zimowych. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Turynie, Justyna Kowalczyk niespodziewanie zajęła trzecie miejsce podczas biegu masowego na dystansie 30 km "łyżwą".

Justyna Kowalczyk obecnie (Szklarska Poręba 2012) / Fot. Piotr DrabikJustyna Kowalczyk jest niewątpliwie najbardziej utytułowanym czynnym polskim sportowcem. W swoim dorobku ma liczne medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata oraz trzy Kryształowe Kule za klasyfikację generalną Pucharu Świata w biegach narciarskich. Chociaż swój triumfalny marsz rozpoczęła w 2009 roku, zdobywając podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Libercu aż trzy medale (w tym dwa złote), to pierwszego znaczącego osiągnięcia wśród seniorek dokonała już trzy lata wcześniej.

Dziś mija dokładnie sześć lat jak polska "Królowa Nart" podczas igrzysk olimpijskich w Turynie w 2006 roku niespodziewanie sięgnęła po brązowy medal w biegu masowym na dystansie 30 km techniką dowolną. Przed tym startem Kowalczyk w ogóle nie była brana pod uwagę wśród kandydatek do medali. Wcześniej bowiem jedynie raz stanęła na podium zawodów o Puchar Świata, w dodatku w innej konkurencji - biegu indywidualnym na dystansie 10 km techniką klasyczną (w Otepää). Natomiast w klasyfikacji generalnej PŚ była dopiero dziewiętnasta.

Ponadto na tych samych igrzyskach, w jednym z wcześniejszych startów, Justyna Kowalczyk zemdlała. Jak się później okazało omdlenie było wynikiem olbrzymiego stresu fizycznego i psychicznego. Aby wziąć udział w najdłuższym biegu na najważniejszej imprezie sezonu 2005/2006, musiała uzyskać pisemną zgodę kierownika polskiej ekipy medycznej w Turynie. Ponieważ badania Polki nie wykazały niczego niepokojącego, dr Robert Śmigielski nie dostrzegł przeciwwskazań w starcie młodej zawodniczki. Pora na wspomnienie pierwszego znaczącego osiągnięcia polskiej mistrzyni.

Punktualnie o godz. 11:30 dnia 24 lutego 2006 roku w Pragelato, na trasę ostatniego biegu podczas igrzysk olimpijskich wyruszyły sześćdziesiąt dwie biegaczki narciarskie. Justyna Kowalczyk rozpoczęła spokojnie, biegnąc na początku trzeciej dziesiątki. Po 10 km przesunęła się o dwadzieścia pozycji, a w połowie dystansu była siódma. Prowadziła Ukrainka Walentyna Szewczenko, za której plecami toczyła się ostra walka. W jej wyniku doszło do kraksy, w której uczestniczyły Rosjanka Julia Czepałowa, Słowenka Petra Majdić i Włoszka Gabriela Paruzzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Haraszo czto panimaju na ruskim jazykie . To co zrobila ta dziewczyna z Kasiny Wielkiej to swiadczy o jej wielkiej woli walki .Wzor sportowca dla wszystkich ile umiala tyle z siebie dala jest WIELKA WIELKA WIELKA . Krolowa narciarstwa biegowego Brawo Brawo, i Jeszcze raz Brawo.!!!!!!! JUSTYNA KOWALCZYK. !!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.