Facebook Google+ Twitter

Justyna Kowalczyk zabrała głos w sprawie polskiej sztafety!

Justyna Kowalczyk pisząc na swoim blogu postanowiła zabrać głos jeśli chodzi o polską sztafetę. Polka nie daje za wielkich szans naszym zawodniczkom na chociażby 8 miejsce na igrzyskach olimpijskich. Chyba, że z.... biathlonistkami.

Justyna Kowalczyk przestrzega przed huraoptymizmem bo jak sama mówi miejsce w 8 byłoby niespodzianką. Widać, że MŚ w Val di Fiemme w wykonaniu polskiej sztafety były delikatnie mówiąc okropne czy złe. Oczywiście nie mam na myśli tutaj Justyny, ona jak zwykle dała z siebie wszystko. Z miejsca 10 polską sztafetę przyprowadziła na miejscu 1. Każdy ma prawo być może nie tyle zawiedzionym, ale po prostu złym. Bo jeżeli Justyna biegnie na maksa cały dystans, tylko po to by nasze dziewczyny spełniły swoje marzenia. To przecież jej nie dotyczy. Sztafeta dla Justyny to jest dobry trening, dla reszty jest to szansa na stypendium. I gdy Maciuszek ściga się z Kristin Steirą, o wiele lepszą biegaczką. To w tym momencie nasze szanse po prostu znikły. Paulina może i miała jakieś ukryte ambicje, ale spójrzmy też realnie. Gdzie jej do Kristin, zupełnie inna liga. Dla niej nieosiągalna. Gdyby nie ścigała Steiry, to by nie zakwasiła aż tak mięśni i mogłaby walczyć o wyższą pozycję. Jeśli chodzi o Agnieszkę Szymańczak to do niej jeśli chodzi o MŚ wielkich pretensji mieć nie powinniśmy. Oczywiście to nie jest zawodniczka wielkiej klasy, ale cóż ona mogła zrobić. Tylko dopełnić klęski.
Justyna ma sposób na to, co zrobić byśmy zajęli wyższą pozycję. Zacząć w sztafecie startować z biathlonistkami. To wydaje się w tym momencie najbardziej trafne i rozsądne rozwiązanie. Według Justyny powinniśmy biegać z Magdą Gwizdoń. Jednak i z biathlonistkami też sukces nie jest pewny.
Jak mówi Polka trening narciarza biegacza rożni się od treningu biathlonisty. Jest o wiele trudniejsza trasa, z karkołomnymi podbiegami i trudnymi zjazdami. Choć na pewno nie może być gorzej, bo to już nie możliwe. Warto byłoby spróbować tego rozwiązania. By polska sztafeta zaczęła się liczyć w walce o wyższe pozycje. Oczywiście nie myślmy o podium, bo do tego trzeba jeszcze solidnie popracować. Jeśli chodzi o aktualną polską sztafetę. Wydaje się, że zostać powinny Justyna i Kornelia Kubińska. Wydaję się, że tylko ona z pozostałych dziewczyn chce i biegnie jak najszybciej tylko może. Powinniśmy jej dać szanse. Zobaczymy też czy praca z nowym szkoleniowcem, Ivanem Hudacem, przyniesie w końcu efekty. Ale trener to nie wszystko, trzeba również chcieć.

A według Was jakie jest najlepsze rozwiązanie żebyśmy mogli myśleć chociaż o 6 czy 8 miejscu polskiej sztafety? Czy biathlonistki to dobry krok?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.