Facebook Google+ Twitter

Justyna Kowalczyk zrezygnowała! Zeszła z trasy na 6. kilometrze

Polka w dzisiejszym biegu nie wytrzymała kondycyjnie? Zeszła z trasy na 6. kilometrze! Bieg łączony 2 x 7,5 km w Sochi wygrała Norweżka Steira.

 / Fot. PAP/EPAPrzy mocno padającym śniegu, w temperaturze -3 st. C w zawodach Pucharu Świata w rosyjskim Sochi biegaczki walczyły w biegu łączonym 2 x 7,5 km. Faworytką była oczywiście liderka klasyfikacji generalnej Polka Justyna Kowalczyk. Pod nieobecność w Rosji największych rywalek naszej biegaczki, Marit Bjoergen i Terese Johaug, liczyliśmy na pewne zwycięstwo i powiększenie punktowej przewagi. Tak się jednak nie stało.

Ale po kolei: bieg składał się z czterech pętli i rozpoczął się techniką klasyczną. W bardzo trudnych warunkach Justyna rozpoczęła jak zawsze spokojnie i w czołówce. Na pierwszych pomiarach czasu była najdalej trzecia. Warunki były bardzo trudne, intensywnie padający śnieg zasypywał ślady i pierwsze zawodniczki musiały "przekopywać" się na trasie. Bardzo ważne w takich warunkach było smarowanie i tu serwismeni Justyny spisali się bardzo dobrze, śnieg do nart Polki nie przyklejał się, na zjazdach narty dobrze prowadziły, a na podjazdach dobrze trzymały. Pierwszą pętlę zawodniczki pokonały w grupie. Na drugiej spodziewaliśmy się ucieczki naszej zawodniczki. Taki zapewne był plan taktyczny, po to by w drugiej części trasy techniką dowolną Polka utrzymała przewagę. Justyna Kowalczyk jednak nie próbowała nawet oderwać się od stawki, a na szóstym kilometrze wręcz traciła pozycję i spadała coraz dalej ostatecznie wreszcie zeszła z trasy. Co się stało? Nie wiemy. Czyżby niewytrzymała kondycyjnie? Taka postawa martwi, gdyż Polka niezwykła się poddawać. Miejmy tylko nadzieję, że nie było to spowodowane jakimś urazem.

W takiej sytuacji swoją szansę zwietrzyła dziś Kristin Stoemer Steira z Norwegii. Zaatakowała już na początku biegu techniką dowolną, w krótkim czasie uzyskując przewagę ponad 30 sekund. Mocna w pierwszej części biegu Japonka Ishida teraz nie zdołała utrzymać tempa. Niezagrożona Norweżka przebiegła linię mety z czasem lepszym o 19 sekund od drugiej Tchekalevej z Rosji.


Wyniki:
1. Kristin Steira (NOR)
2. Yulia Tchekaleva (RUS) strata 19,2 sek.
3. Nicole Fessel (GER) strata 19,9 sek.
4. Astrid Jackobsen (NOR) strata 20,3 sek.
5. Katrin Zeller (GER) strata 29,8 sek.
6. Annne Kyllonen (FIN) strata 31,5 sek.
7. Masako Ishida (JPN) strata 37,3 sek.

Czekamy teraz na doniesienia z obozu naszej biegaczki. Co spowodowało zejście z trasy?

Polka z Sochi wraca bez punktów. To najsłabsze zawody Pucharu Świata od bardzo dawna. W rozmowie z dziennikarzem TVP Justyna całą winę za wynik bierze na siebie:
- To boli, chce mi się płakać, bo to takie najbardziej sportowe przyznanie do bezradności. Zawiodłam ja. Źle wybrałam narty, moi serwismeni nie mają z tym nic wspólnego. Dali mi do wyboru dwie pary, posmarowane i no-waksy. Wybrałam no-waksy, odwrotnie niż w La Clusaz. Źle - tłumaczyła załamana Polka.

Za rok w Sochi, na tych samych trasach nasza mistrzyni walczyć będzie o medale olimpijskie. Jestem przekonany, że wyciągnie odpowiednie wnioski z tej porażki i nie popełni tych samych błędów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

gałazka

Komentarz został ukrytyrozwiń

co wy to tylko kowalczyk w klapkach cz na przele 1 i tak wygra

Komentarz został ukrytyrozwiń

albo wybuchnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakiś troll tu buszuje , wpadł jak bomba i niech jak ona wyleci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mogła biec w klapkach dała by rade i rekord świata ;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niektóre media podawały ,że miała źle dobrane narty . Na 6 kilometrze doszła do wniosku ,że na nich dobrego wyniku nie zrobi i zeszła z trasy .Po co się szarpać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo smutna rzecz się stała . No cóż nawet wielkim mistrzom , mistrzynią zdarzają się wpadki , teraz zdarzyło się to właśnie Justynie Kowalczyk , to świadczy że nie jesteśmy doskonałymi , i zawsze coś nas może zaskoczyć ( odcięło prąd Justynie) . Ważne że się nie załamuje , i podejmuje dobra, decyzje co do dalszej walki.! Tu można powiedzieć błąd w sztuce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.02.2013 12:59

"Polka niezwykła się poddawać. Miejmy tylko nadzieję, że nie było to spowodowane jakimś urazem."
Właśnie.
Obawiam się, że jednak coś jej przeszkodziło. Normalnie idzie jak burza. Spadek na pozycję nawet dużo niższą, mógłby być zjawiskiem normalnym, lecz przerwanie biegu i zejście z trasy nie jest jest zachowaniem zwyczajnym nawet dla zawodnika dużo niższej klasy.
Szkoda.
Poczekajmy.
Byle nie była to poważna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie i tak Pani Justyna jest Wielka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.