Facebook Google+ Twitter

Justyna Obiała: Marzenia już dawno zaczęły się spełniać!

Justyna jest pasjonatką muzyki, nagrała piosenkę "Ogrzej mnie". Pracuje nad swoją debiutancką płytą, ale nigdy nie mówi, że nie ma na nic czasu.

Skąd wziął się u Ciebie pomysł, by śpiewać?

Justyna Obiała: Od zawsze lubiłam śpiewać. Już w szkole podstawowej zawsze gdzieś przy okazji akademii szkolnych śpiewałam. Później również w liceum w szkolnym zespole ''Abies".

Czy czujesz wsparcie swoich bliskich w tych działaniach?

Oczywiście, że tak! Moja rodzina zawsze wiedziała, że jest to moim marzeniem. I bardzo się ucieszyli, kiedy dowiedzieli się, że zaczynam je spełniać. A w momencie, kiedy usłyszeli najpierw pierwszy singiel, później kolejne demo, to duma ich rozpierała.

Marzyłaś o śpiewaniu?

Ja generalnie wiele rzeczy chciałam robić w życiu; od bycia chirurgiem po dziennikarstwo, ale tak myślę, że tak. Śpiewanie było zawsze moim marzeniem. Był taki czas,że bardziej lub mniej intensywnie o tym myślałam aczkolwiek, mogę śmiało powiedzieć, że jest to moje marzenie życia.


A synek? Jak zareagował na wieść o tym, że śpiewasz?

Ksawery jest chyba moim największym fanem. Piosenki zna na pamięć. I sam kazał się nazywać ostatnio artystą. Myślę, że tu już wszystko jasne, jakie ma podejście do tego.

Jak reagujesz na krytykę?

Krytyka? Ja na nią reaguje bardzo różnie. To jest tak, że jeżeli tyczy się tego, co robię zawodowo, muzycznie to gdzieś tam nie bardzo mnie to dotyka. Bo wiem, że gusta są różne. Ja sama wszystkiego przecież nie lubię słuchać. Natomiast akceptuję. Niestety, nie wszyscy są nauczeni akceptacji w naszym kraju, stąd pojawiają się tak zwane hejty na artystę. Natomiast jeżeli dotyka to mojego życia prywatnego o którym tak szczerze powiem nikt nic nie wie, to wtedy bardzo się irytuję i robi się to przykre na pewnej płaszczyźnie. Ale to jest też tak, że krytyka jest gdzieś wpisana w ten zawód, więc coraz lepiej sobie z nią radzę. Może nawet nie, że radzę, tylko nie reaguję.

Masz na swoim koncie na razie jedną piosenkę, zatytułowaną „Ogrzej mnie“. Kiedy kolejne kawałki?

Kolejne kawałki już są, tak jak mówiłam, pracujemy nad płytą. Więc materiału już się sporo nazbierało. Nie jest on nigdzie publikowany jak do tej pory, gdyż wiadomo jest to materiał na płytę więc, niech będzie też trochę tajemnicy. Wiem, że wiele osób czeka. Ale podobno wyczekane lepiej smakuje.

A płyta? Kiedy płyta?

A płyta będzie jak cały materiał będzie na takim poziomie, na jakim sobie go wymyśliliśmy. To jest tak, że czasami nagrywamy jakąś piosenkę na drugi dzień wchodzimy do studio ja ją odsłuchuje i stwierdzam, że coś bym inaczej zaśpiewała inną manierą itp. Chociaż dzień wcześniej mi się bardzo podobała. Najbardziej odległy termin to połowa marca. Chociaż nie przypuszczam, żeby tak długo trzeba było czekać.



Czy czujesz, że Twoje marzenia się spełniają?

Oczywiście, że czuję. One już dawno się zaczęły spełniać. Mogę potwierdzić, że marzenia się spełniają i warto je mieć. Jak miałam 18 lat i urodziłam dziecko myślałam, że nic mnie już nie czeka, że będę prowadzić nudne życie. A nigdy nudy w życiu nie chciałam. A teraz proszę, czasami wydaje mi się, że aż za dużo się dzieje. W pozytywnym tego słowa znaczeniu rzecz jasna.

Czego Ci życzyć w 2013?

Zdrowia, bo jak ono jest, to chyba wszystkiemu można wtedy sprostać. Ale również życzliwych ludzi na mojej drodze. Mniej naiwności i jeszcze więcej ciekawych pomysłów na nowe projekty muzyczne.

Czy chcesz coś przekazać czytelnikom W24.pl?

Tak, chcę przekazać dużo pozytywnych emocji przez moją muzykę. Także zapraszam do kupna płyty, gdy już będzie w sprzedaży. I najważniejsze wierzyć w marzenia. Ja mam nawet jedną piosenkę o tym "Każdy chce choć raz uwierzyć w marzenia... Spełnić choć jedno z nich by normalnie żyć...I choć czasem trudne są do spełnienia...Warto starać się, by spokojnie śnić..."

Dziękuję za miłą rozmowę.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ktoś kto lubi śpiewać nie znaczy, że potrafi to robić. Przesłuchałam tą super piosenkę nad która jest zachwyt, którego nie rozumiem. Muzyka z syntezatorów prosto z komputera, wokal tak wypacykowany na komputerze, że nie da się tego słuchać. Takie działanie to oszukiwanie potencjalnych fanów.
Pani Justyna w wywiadzie mówi, że jest wokalistką, managerką itp. jak się łapie 10 srok za ogon, to tak naprawdę nie umie się nic. Artysta, w tym wypadku Pani Justyna, choć słowo "artysta" to dużo powiedziane powinna zajmować się wyłącznie śpiewaniem, skoro to potrafi najlepiej, a nie promować się tym, że jest wszechwiedząca i może jednocześnie robić to i to. Tak się nie da.
Poza tym wpisując w google imię i nazwisko "artystki" pojawiają się zdjęcia jej osoby. A tutaj w miniaturce jest zupełnie inna osoba.Dlaczego? Czyżby Pani Justyna kreowała siebie jako inną osobę?
Pozdrawiam,
Zofia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moja pani manager jest świetną osobą. Poza pracą łączy nas przyjaźń :* Prywatnie jak i zawodowo zawsze możemy na siebie liczyć. Wspiera mnie bardzo i gdy potrzebuje się wypłakać bądź podzielić dobrymi wiadomościami to jest zawsze ze mną :* Trzymam kciuki za twoją Płytę , mam nadzieje że usłyszę ją przedpremierowo :D kiss :*:*:*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.