
Prof. Andrzej Markowski, który przygotował tekst tegorocznego Dyktanda dla dorosłych, zdradza, że jest w nim jedna prosta nazwa geograficzna, ale nie ma nazwisk, które sprawiały kłopot uczestnikom konkursu. Znając jednak doświadczenia minionych lat, można być pewnym, że 14 października 2006 roku nie będzie łatwo. Z roku na rok teksty są coraz trudniejsze.
Ortograficzne elity
Językoznawcy wiedzą, że nie lada sztuką jest wyłonić zwycięzcę, dlatego wciąż podnoszą poprzeczkę. Ortograficzna elita, która uczestniczy w konkursie od lat, zna na pamięć prawie cały Nowy słownik ortograficzny PWN, w którym jest 13,5 tys. haseł. Kiedy w 2001 roku jury ogłosiło, że 27-letni Marek Szopa z Gorzowa Wielkopolskiego nie popełnił ani jednego błędu, uradowany prof. Edward Polański z UŚl. krzyknął: Pan ze mną wygrał! Tym razem prof. Polański przygotowuje tekst dla dzieci.
Szacowne grono profesorów, które zawsze towarzyszy tej imprezie i znakomicie ją promuje, publicznie przyznaje, że... nie odważyłoby się startować w konkurencji z finalistami. Ortograficzna elita prezentuje bardzo wysoki poziom. Bywało, że jurorzy musieli robić dogrywki, aby wyłonić zwycięzcę. Finaliści Dariusz Godoś i Krzysztof Szymczyk zostali korektorami słowników PWN.
Tegoroczne Dyktando jego twórczyni, senator Krystyna Bochenek wpisała w Festiwal Języka Polskiego pod patronatem marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Jednego dnia - 14 października - piszą narodową klasówkę dorośli i dzieci, a także goście specjalni. Odbędzie się również ogólnopolski finał konkursu Mówca Znakomity, gdzie oceniane są staranność wymowy i akcentowania, poprawność gramatyczna i stylistyczna, kompozycja i ekspresja wypowiedzi. Wśród jurorów będą m.in. prof. Anna Polony - aktorka, prof. Jerzy Bralczyk - językoznawca, prof. Walery Pisarek - językoznawca.
Tylko dla VIP-ów
Gości w katowickim Spodku będzie co niemiara. Zjadą aktorzy scen polskich, którzy tym razem honorowo zmierzą się z ortograficznymi pułapkami, m.in. Grażyna Barszczewska, Renata Dancewicz, Anna Milewska ze "Złotopolskich", Michał Rolnicki z "Klanu", Piotr Skarga z "Pensjonatu Pod Różą", Dorota Kamińska z "Fali zbrodni". W latach minionych pisali dyktando polscy politycy, prezenterzy radiowi i telewizyjni, sportowcy, muzycy, znane rodziny. Bezbłędnym Politykiem został Marek Borowski, Bezbłędnymi Prezenterami - Bożena Targosz oraz Grzegorz Kozak, wówczas z telewizyjnej "Panoramy", Bezbłędnym Muzykiem - Grzegorz Turnau, Bezbłędni Komentatorzy Sportowi to Piotr Sobczyński z TVP 1 oraz Jacek Piekoszewski z katowickiego "Sportu", a najlepszą ortograficzną rodziną okazała się rodzina Ireny Eris z Warszawy, znanej producentki kosmetyków.
– Miałam ambicje, żeby zostać intelektualistką, więc czytałam Kopalińskiego "jak leci". Gardziłam ludźmi, którzy robili "byki". Kiedy w liceum dostałam list miłosny z błędami, z obrzydzeniem wyrzuciłam go do kosza - mówi Renata Dancewicz.
Bez wątpienia Dyktando zapoczątkowało modę na ortograficzną poprawność i kulturę języka polskiego. Choć szkolne sprawdziany powszechnie wzbudzają niechęć wśród uczniów, to jednak na ortograficzne tortury do Katowic zawsze zjeżdżają tłumy. Jednego roku chętnych do pisania było tak wielu i z takim impetem szturmowali drzwi Górnośląskiego Centrum Kultury, że stłukli szybę. W sumie narodową klasówkę napisało dobrowolnie blisko 40 tys. osób. Najpierw pisali w jednej turze, potem w dwóch, trzech, aż Krystyna Bochenek postanowiła przenieść imprezę do katowickiego Spodka.
Mniej się boję włoskiej mafii
Od kilku lat klasówkę pisze z uczestnikami konkursu cała Polska skupiona przed telewizorami i radiem. Także w tym roku - dzięki radiowo-telewizyjnej transmisji - można będzie sprawdzić swoje ortograficzne umiejętności już bez konkursowej tremy.
Sukcesem jest również to, że Dyktando przebiega w atmosferze spontanicznej zabawy. Młodzież przychodzi z transparentami: "Mniej się boję włoskiej mafii niźli polskiej ortografii", albo "Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami, lecz dyktando to sławne napiszecie sami".
– Uczymy się bawiąc i to jest bardzo ważne - uważa prof. Edward Polański. – Jeżeli coś kojarzy się przyjemnie, to łatwiej to zapamiętujemy.
Dyktando wiele zmieniło w metodzie nauczania ortografii w szkole. Językoznawcy przypominali przy tej okazji, że dyktanda zbyt trudne, jak choćby te konkursowe, to zły pomysł, bo zniechęcają do nauki. Nie należy również błędów zaznaczać czerwonym kolorem, gdyż uczeń może w ten sposób utrwalać w pamięci nieprawidłowy zapis.
Pierwsze Dyktando odbyło się w 1987 roku w Radiu Katowice, a wzorem dla niego był francuski konkurs Bernarda Pivota, który przez 10 lat organizował mistrzostwa językowe w najrozmaitszych miejscach, m.in. na Sorbonie, w paryskiej Bibliotece Narodowej, salach UNESCO i Zgromadzenia Ogólnego NZ. Katowickie Dyktando zawędrowało za Polakami do Sztokholmu, Paryża, Wiednia i na Litwę. Kuszące są niewątpliwie tegoroczne nagrody (brutto): I miejsce - 35.000 zł, II miejsce - 15.000 zł, III miejsce - 10.000 zł, Mówca Znakomity 2006 - 10.000 zł. Mały Mistrz Polskiej Ortografii otrzyma laptopa.
Ściąga organizacyjna
14 października 2006, Spodek w Katowicach
- 9.30 - otwarcie bram Spodka
- 11.00 - dyktando ogólnopolskie dla dorosłych i gości specjalnych, a następnie finał konkursu Mówca Znakomity. Na koniec dyktando dla dzieci
- 13.00 (około) - wręczenie nagród "Bezbłędnym Aktorom"
- 17.00 - ogłoszenie wyników.
W programie także:
targi książki, spotkania z aktorami, którzy będą walczyć o tytuł "Bezbłędnego Aktora".
Wstęp wolny.
Teresa Semik
PT