Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37100 miejsce

Jutro rusza Ekstraklasa - zapowiedź

Mimo bałaganu już jutro rozgrywki rozpoczną piłkarze polskiej Ekstraklasy. Faworytami do tytułu ponownie są Wisła, Legia i Lech. Ciężkie zadanie czeka Jagiellonię, która rozpoczyna ligę z minus 10 punktami!

 / Fot. LogoDawno przed rozpoczęciem sezonu nie było takiego bałaganu. Choć na boisku grę w Ekstraklasie zapewniły sobie ŁKS i Widzew, to najprawdopodobniej żadnej drużyny z Łodzi nie zobaczymy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Łódzki Klub Sportowy nie uzyskał licencji, a Widzew nadal cierpi za stare, korupcyjne grzechy.

Na tym skorzystały trzy drużyny. Arka Gdynia zajęła w lidze 14. miejsce i miała grać w barażach z 3. drużyną I ligi - Koroną Kielce. Obie ekipy spotkają się jednak dopiero w 10. kolejce zmagań o mistrzostwo Polski. Najwięcej szczęścia miała jednak Cracovia. "Pasy" nie zdołały utrzymać się na boisku, ale po przesunięciu ŁKS-u na ostatnią pozycję i braku awansu Widzewa zdołały zachować pozycję w Ekstraklasie. Kilka dni temu pojawiły się kolejne problemy. Tym razem chodziło o licencję uzyskaną przez Cracovię, która nie miała gdzie grać. Wszystko jednak skończyło się po myśli prezesów i zawodników klubu z Krakowa i "Pasy" swoje mecze w roli gospodarza będą rozgrywać na stadionie Ludowym w Sosnowcu.

Faworyci wciąż Ci sami...

Wśród faworytów bez zmian. O mistrzostwo walczyć powinny Wisła Kraków, Legia Warszawa i Lech Poznań. Kto ma największe szanse? Trudno powiedzieć. Każda z drużyn ma pewne walory, ale również wady.

Wisła "na papierze" wygląda solidnie. Do "Białej Gwiazdy" dołączyli Andraz Kirm, Mariusz Jop i Pablo Alvarez. Niedługo zdolny do gry będzie Łukasz Garguła, na którego kibice w Krakowie czekają już ponad pół roku. Załatane zostały, więc dziury po odejściu Marcina Baszczyńskiego i Marka Zieńczuka. Mimo wszystko ekipa Macieja Skorży w tym sezonie rozegrała już trzy oficjalne spotkania i w żadnym nie zachwyciła. Plamą na honorze jest porażka z Levadią. Swoje stanowisko zachował jednak Maciej Skorża i to dobrze rokuje. Problem może się pojawić wtedy, gdy z klubem pożegna się Paweł Brożek. Najlepszy zawodnik ligi liczył, że przygoda w europejskich pucharach potrwa nieco dłużej, a teraz może mieć dość sukcesów na polskim podwórku. Jeśli "Brozio" odejdzie, to dla Wisły może być poważny problem. Jeśli zostanie, to z Rafałem Boguskim i Garguła mogą stworzyć niesamowite, ofensywne "trio".

Od sezonu 2003/04 Legia Warszawa wciąż kończy rozgrywki na podium. Podium, to jednak za mało i kibice liczą na powtórzenie wyniku z 2006 roku, kiedy "Wojskowi" okazali się najlepszą drużyną w Polsce. Skład pozostał niemal niezmieniony. Nie odszedł żaden ze znaczących zawodników. Nową gwiazdą drużyny może być za to Marcin Mięciel. "Miętowy" powrócił do zespołu, z którego "wypłynął" do Europy. 34-letni zawodnik swoim doświadczeniem może rozstrzygnąć niejedno spotkanie. Największą siłą Legii jest druga linia. Piotr Giza, Maciej Iwański, Maciej Rybus, Miroslav Radović, Roger, Tomasz Jarzębowski i Krzysztof Ostrowski byliby pewni miejsca w składzie niemal każdej drużyny, a w Legii nie mają takiej pewności. Trenera Jana Urbana cieszy powrót do zdrowia Sebastiana Szałachowskiego i zapowiada, że to będzie największe wzmocnienie "Wojskowych". Świetny bramkarz, dobra obrona, wyśmienita pomoc, atak z Takesure Chinyamą i Mięcielem oraz szeroka ławka rezerwowych. Legia musi walczyć o mistrza!

Trzecią drużyną, której daje się największe szanse na tytuł jest Lech Poznań. "Kolejorz" miał już przed rokiem zdobyć "majstra", ale zajął dopiero 3. miejsce. Teraz może być jeszcze trudniej. Najwięksi rywale się wzmocnili, a Lech stracił swojego najlepszego zawodnika. Druga linia bez Rafała Murawskiego nie robi już takiego wrażenia. Środek pola powinien należeć teraz do Tomasza Bandrowskiego. Również więcej będzie zależało od Sławomira Peszko i Semira Stilicia. Cała trójka już przed rokiem miała duży wpływ na grę Lecha, a po odejściu Murawskiego będą kluczowymi zawodnikami w drużynie Jacka Zielińskiego. Nowym zawodnikiem jest Grzegorz Kasprzik, który już w meczu o Superpuchar Polski pokazał, że zasługuje na grę w lepszym klubie niż Piast Gliwice. Linie obrony wzmocnił Seweryn Gancarczyk, który ostatnie lata spędził na Ukrainie. Nie zanosi się na więcej osłabień, a kadra "Kolejorza" wygląda jak na polskie warunki bardzo solidnie. Ten sezon może być dużym wyzwaniem dla Roberta Lewandowskiego, który bardzo szybko osiąga kolejne sukcesy. Teraz czas na ugruntowanie swojej pozycji w Lechu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.