Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32049 miejsce

Jutro strajk komunikacji gminnej w Rędzinach

Pracownicy Gminnego Zakładu Komunikacyjnego w Rędzinach domagają się 350 zł podwyżki, jako wyrównanie za obiecany, a niewypłacany dodatek inflacyjny. Piątkowa sesja rady gminy nie przyniosła ugody. W poniedziałek mieszkańców gminy czekają utrudnienia z dojazdem do Częstochowy.

 / Fot. LogoZakładowa "Solidarność" domaga się 350 zł podwyżki liczonej od podstawy uposażenia, która ma wyrównać zagwarantowany w regulaminie zakładu, a niewypłacany tzw. dodatek inflacyjny. W piątek, podczas zwołanej w tej sprawie nadzwyczajnej sesji rady gminy Rędziny nie osiągnięto konsensusu.

Wójt gminy Waldemar Chmielarz, zwraca uwagę, że w ub. r. kierowcy dostali 6 proc. podwyżki i średnie wynagrodzenie wynosi obecnie 3364 zł brutto. - Postulowana podwyżka oznacza w praktyce ok. 500 zł na etat. W budżecie gminy nie ma na to pieniędzy, więc musielibyśmy podwyższyć ceny biletów. O tym muszą zdecydować radni. Zresztą niektórzy z nich obiecywali kierowcom tysiączłotowe podwyżki, niech więc powiedzą, skąd wziąć pieniądze - wyjaśnia w "Gazecie" Chmielarz.

Co na to związkowcy? - To uproszczenie, że chodzi nam o pieniądze - protestował Marek Bielawski, szef "Solidarności" w GZK. - Zresztą, z tymi pieniędzmi to też nie tak. Wójt nie powiedział, że w średnią płacę wchodzą nasze nadgodziny, których każdy z nas ma ok. 260 rocznie - dodatkowe dwa miesiące. Zeszłoroczne podwyżki pokryły obiecane dodatki inflacyjne tylko za dwa lata, pozostał jeszcze okres 2005 -2006. Wójt nie mówi też, że od 12 lat dostajemy premię obniżoną o 10 proc - polemizuje w "Gazecie" związkowiec.

Kierowcy podkreślają, że oszczędności można znaleźć poprzez działania wewnętrzne. I to spore. Niekoniecznie trzeba podnosić ceny biletów. Związkowcy poinformowali o zbędnych przebiegach autobusów, które w ciągu dnia muszą podjeżdżać do bazy, by zatankować paliwo. Kierowca mógłby zatankować paliwo rano, gdyby o tej porze pracował magazynier. "Solidarność" wyliczyła, że przez magazyniera - śpiocha, przewoźnik traci ok. 20 tys. zł rocznie.

Drugi poważny zarzut dla gminy, to zlecanie w drodze przetargu kontroli biletów dla zewnętrznej firmy za 95 tys. zł rocznie, która jak określili w "Gazecie" kierowcy: "nic ona nie robi, udaje, że kontroluje, bo nie ściąga kar". ... a ściąganiem należności zajmuje się GZK.

Pasażerowie GZK nie kryją oburzenia. Na częstochowskim forum Gazeta.pl po opublikowaniu tej informacji rozgorzała zacięta dyskusja.
- (...) Nieprawidłowości, na pierwszy rzut oka jest tak wiele, że w zasadzie nie ma sensu się w to zagłębiać i szukać przyczyn. Raczej należało by się spytać za zaistniałą ogólną sytuację szefa - pana wójta. Przecież to on jest odpowiedzialny jako szef. Człowieku, nad czym ty panujesz! - pyta internauta "kermit".

- Kilkaset wypisanych mandatów na kwotę 100 zł każdy niewyegzekwowany żaden nawet na kilka złotych bo nikt nigdy nawet nie spróbował. Odnotowane są przypadki recydywy, czyli kilkanaście mandatów dla jednego pasażera, który wie, że można jeździć bez biletów. "Solidarność" nie zgadza się na wzrost cen biletów bo jest przekonana, że do kasy gminy nie wpłynie nawet złotówka więcej. Wójt kłamie - pisze użytkownik "Mieszkaniec".

Co przyniesie strajk, okaże się jutro. Pewne jest, że nie tylko gmina Rędziny, ale także Częstochowa - cel kursów GZK - po raz kolejny, boleśnie odczuje strajk komunikacji poprzez zakorkowane ulice.
Mieszkasz w gminie Rędziny? Odczujesz skutki strajku? Opisz to do Wiadomości24.pl!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.