Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

53659 miejsce

Juventus Turyn jedną nogą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów!

W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Celtic Glasgow uległ na własnym boisku Juventusowi Turyn 0:3 i to zespół z Półwyspu Apenińskiego jest zdecydowanie bliżej awansu do ćwierćfinału.

 / Fot. EPA/BRIAN STEWARTZa faworyta tego dwumeczu uważano zespół z Turynu. Juventus zajmuje pierwsze miejsce w tabeli włoskiej Serie A i jest postrzegany jako jeden z kandydatów do występu w finale tegorocznej Champions League. Jednak wiadomo było również, iż gracze Celticu są bardzo groźni na własnym boisku - wystarczy powiedzieć, że w tegorocznych rozgrywkach ograli u siebie wielką Barcelonę. Zapowiadał się więc bardzo ciekawy pojedynek.

Już po pierwszym gwizdku arbitra zaczęło się sporo dziać. W 2. minucie Wanyama uderzył bardzo mocno z 30 metrów, dając okazję do wykazania się Gianluigiemu Buffonowi.

Dwie minuty później skutecznie odpowiedzieli piłkarze Starej Damy. Po fatalnym błędzie Ambrose w sytuacji sam na sam znalazł się Matri, który pokonał rozpaczliwie interweniującego Forstera i to Turyńczycy mógł cieszyć się z prowadzenia.

Po stracie bramki do ataku ruszyli gospodarze, którzy przeważali przez kolejne pół godziny gry. Raz po raz zatrudniali bramkarza Juventusu, który jednak bardzo dobrze radził sobie ze strzałami Wanyamy, Commonsa i Foresta. W tym okresie gracze Juventusu stworzyli zaledwie jedną dobrą akcję, jednak nikt nie był w stanie zamknąć dobrego dośrodkowania Vucinicia w 25. minucie.

W 28. minucie kibice zgromadzeni na Celtic Park mogli być świadkami pięknego gola - po uderzeniu przewrotką Commonsa piłka przeszła centymetry obok bramki rywala.

Ostatni kwadrans pierwszej części gry pod względem sportowym był bardzo słaby - gracze gospodarzy starali się stworzyć zagrożenie pod bramką Juve, jednak nie pozwalali im na to obrońcy rywala. Zaostrzyła się za to gra - sędzia w ciągu 10 minut pokazał 3 żółte kartki. Mimo optycznej przewagi i oddania większej liczby strzałów, piłkarze The Boys schodzili na przerwę z wynikiem 0:1.

Drugie 45 minut rozpoczęło się tak, jak kończyła się pierwsza połowa - sytuacji było niewiele, gracze Celticu próbowali przedrzeć się pod bramkę Starej Damy, a przeciwnicy nastawili się na kontratak.

W 62. minucie gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania, lecz piłka po uderzeniu głową Ambrose ponownie wpadła w ręce fantastycznie dysponowanego tego dnia Gianluigiego Buffona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.