Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

4975 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 80pkt

Oceń:

Już dość!


Dość tej politycznej maskarady w Sejmie i w mediach. Pora przywrócić właściwe proporcje i zepchnąć politykę na dalszy plan.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Sejm_rp_front_20070103 / Fot. WikipediaCzas wakacyjnych wyjazdów sprzyja refleksjom na temat polskiej sceny politycznej i roli mediów w kształtowaniu świadomości społeczeństwa. Wystarczy, że kilka tygodni spędzimy poza naszą ojczyzną np. w Europie zachodniej, czy Ameryce Północnej, by ze zdumieniem zauważyć, że otacza nas tam dziwny medialny spokój. Najczęściej wynika on z faktu nie czytania lokalnych, obcojęzycznych gazet i nie oglądania telewizji. Osoby znające lokalny język i korzystające z dobrodziejstwa środków masowego przekazu zauważają jednak ze zdumieniem, że tutejsze media pokazują w całkowicie inny sposób obraz rzeczywistości, w tym polityki, a proporcje udziału tej ostatniej w ogólnej masie informacji są zdecydowanie mniejsze niż w naszym kraju. Politycy służą tam społeczeństwu, a miejsce polityki w mediach jest daleko w tyle za ekonomią, giełdą, gospodarką, społeczeństwem i kulturą.

Eksperyment medialny na żywym ciele narodu


Na tym tle odnosi się wrażenie, że nasza ojczyzna stała się terenem jakiegoś dziwacznego i szkodliwego eksperymentu socjologicznego, gdzie testuje się wytrzymałość obywateli na coraz większe osaczanie polityką. Polacy żyją więc w jakimś gigantycznym laboratorium, gdzie hierarchia wartości została postawiona na głowie. Patrząc na to czym raczą nas środki masowego przekazu, bez trudu zauważamy że polityka krajowa stała się numerem jeden wśród wszystkich poruszanych spraw i niczym ośmiornica oplata nas ze wszystkich stron.
Wystarczy obejrzeć jakikolwiek serwis informacyjny, by mieć wrażenie, że żyjemy w kraju, który bez polityków i polityki nie przetrwałby ani miesiąca. Dominacja spraw politycznych jest bezsporna i wręcz paranoiczna, bo próbuje nam wmawiać, że to tylko dzięki politykom nasz kraj potrafił przejść metamorfozę gospodarczą i osiąga dobre wyniki ekonomiczne. Od razu narzuca się porównanie z czasami przaśnej komuny, gdy codziennie przekonywano nas o przewodniej roli partii w życiu narodu i trosce komunistów o zaopatrzenie rynku w najbardziej banalne towary w rodzaju sznurka od snopowiązałek. Pierwszy sekretarz PZPR był centralną postacią wszystkich serwisów informacyjnych.

Spisek polityków i dziennikarzy


Obecnie, pomimo zmian ustrojowych, politycy nadal są centralnymi postaciami krajowych mediów. Zamiast I sekretarza PZPR oglądamy obecnie codziennie cały zestaw osób ze świata polskiej polityki, w dodatku w większości miernych i opowiadających bzdury. Jak to możliwe, że najczęściej pokazywanym Polakiem jest prezes dużej partii opozycyjnej, którego dotychczasowe zasługi dla społeczeństwa polskiego i polskiej gospodarki trudno w ogóle zauważyć, a który wciąż traktuje obywateli jak stado baranów, którym wszystko można wmówić i bezczelnie nimi manipulować? Tymczasem, nieomal każdy serwis informacyjny przynosi kolejne relacje z przemyśleń pana prezesa i jego stanu emocjonalnego. Codziennie torturuje się obywateli wieściami z politycznego placu boju, gdzie adwersarze obrzucają się błotem, zastrzegając co chwilę, że to nie oni zaczęli.

Zobacz także:

Wojciech Arciszewski OFFline profil autora

Autor: Wojciech Arciszewski

Napisz do autora

Artykuły (113) Galerie (12) Średnia ocen (4.31)

Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska

O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 39

Sortuj komentarze:

Robert Grzeszczyk 29.07.2010 18:37

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 74

Wojciechu bardzo trafny tekst. Szkoda, że apel jednostronny. I rzecz nie dotyczy jedynie dnia dzisiejszego, gdyż opisywana sytuacja jest permnentna i niezależna od opcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Czerw 19.07.2010 17:31

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 68

Jeżeli nie nawołuje pan do bierności politycznej, to zgadzam się z panem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 19.07.2010 17:18

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 59

p.Robercie, dziękuję za rzeczowy komentarz.

Tak się składa, że byłem we Francji gdy owa afera z Sarkozym wybuchła i muszę przyznać, że jednak BARDZO daleko jej do pozycji antenowej, które zajmują nasze rodzime polityczne boksowania.
Zmuszony byłem do oglądania wyłącznie francuskiej TV (w zestawie bodajże 7 kanałów ) i w żadnym z nich polityka nie zajmowała nawet 30 % czasu co u nas. Apogeum kłopotów Sarkozego to było max 50 % w skali polskich telewizji. Trudno nam w to uwierzyć, ale tam jest jednak normalniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 19.07.2010 14:51

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 62

Panie Wojciechu mimo że nie zgadzam się z Panem w sprawach fundamentalnych to uważam Pański artykuł za cenny przyczynek do dyskusji o roli mediów i kreowaniu przez nie Rzeczywistości.Mam jedno zastrzeżenia jeśli Pan pozwoli. Jak na tak powazny w zamierzeniu artykuł i apel mógłby zdobyć się Pan na nie wymienianie tylko jednej strony sceny politycznej jako modus operandi. Gdyby zachował Pan bezstronność z przyjemnością dałbym 5*. P.s Francja żyję aferą łapówkową Sarkoze"ego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 19.07.2010 09:30

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 65

Panie Mac! Może poda pan przykład, w którym to miejscu oklaskiwałem brednie Palikota, bo albo mi pamięć szwankuje, albo pan mija się z prawdą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 18.07.2010 22:26

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 50

Wojtku, przepraszam za wpis nie na temat, ale pod Twoim tekstem jest tłoczno, więc korzystam z okazji.
Zajrzyjcie Państwo tutaj: link
Ważna i pilna sprawa dla DO. Zastanówcie się, proszę, do kogo możemy się zwrócić z interwencją i w jakiej formie. To może być bardzo istotny precedens. Wszelkie propozycje wpisujcie pod tekstem pana Dariusza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 18.07.2010 22:14

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 68

Panie Adamie, nie sądzę by ktokolwiek oklaskiwał brednie Palikota. To polityczny szaleniec i tak należy traktować jego występy. Dziwię się, że PO jeszcze się od niego nie odcięła, bo przynosi zdecydowanie więcej szkody niż pożytku. Podobne zresztą, jak ostatnie, nawołujące do kontynuacji wojny polsko - polskiej, wypowiedzi prezesa PiS na temat krzyża przed pałacem prezydenckim. Prezes widzi bowiem w krzyżu ostatnią deskę ratunku, dla tonącej niczym Titanic po zderzeniu z górą lodową -tu zaś z prawdą zapisów czarnych skrzynek- mitologicznej otoczki męczeńskiej śmierci jego brata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 18.07.2010 21:44

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 66

Na pewno wyższy, niż obrońcy i fanatycy Palikota.
Jak niewyobrażalnie niski poziom trzeba reprezentować, żeby klaskać facetowi, który pisze, że widział ofiarę tragedii? Wyobraź sobie, że jesteś członkiem jednej z rodzin smoleńskich i przez cały jeden dzień widzisz nagłówki, wrzeszczące, że osoba z Twojej rodziny żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 18.07.2010 21:27

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 67

Chyba wiemy, jaki poziom reprezentuje Fakt, i jaki tym samym poziom reprezentują jego czytelnicy... (oczywiście nie wszyscy, wierzę, że są pośród nich ludzie wartościowi; ale raczej w mniejszości :P)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 18.07.2010 21:25

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 72

Ciekawa sonda na stronie eFaktu: czy Palikot to
A: polityk
B: szaleniec?

B: 82 procent

:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.