Facebook Google+ Twitter

Już dziś rozpoczyna się Riverside Festival 2011 w Puławach

8 lipca na basenie w Wólce Profeckiej w Puławach, odbędzie się pierwsza edycja muzycznego festiwalu Riverside.

Plakat promujący imprezę. / Fot. Riverside FestiwalW piątkowy wieczór na Puławski basen przybędzie najprawdopodobniej około dwóch tysięcy uczestników imprezy. Organizatorzy we współpracy z Ośrodkiem Rekreacyjno- Wypoczynkowym Zakładów Azotowych Puławy przygotowali dwie sceny, na których odbędzie się impreza. Na main stage, oraz beach stage zaprezentuje się czternastu djów, którzy przybędą z różnych zakątków Polski. Dodatkową atrakcją, jaką proponują jest rozdanie dwóch beczek piwa dla przebyłych gości.

- Będzie to najprawdopodobniej największa impreza tego roku na Lubelszczyźnie. Będzie można usłyszeć wiele odmian muzyki elektronicznej- mówi w rozmowie Adam Ostrowski- organizator

Nad bezpieczeństwem imprezy będzie czuwać firma ochroniarska, oraz patrol medyczny. Bilety w cenie 15 zł będzie można nabyć w kasie przed imprezą. Zakończenie imprezy przewidywane jest na następny dzień o godzinie 4.

W skrócie: 8 lipiec, godzina 19.30, basen Ośrodka Rekreacyjno-Wypoczynkowego ZA Puławy
Cena za wejściówkę - 15 zł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Adi
  • Adi
  • 08.07.2011 23:12

po pierwsze to nie dj tylko "wodzireje" którzy nie mają pojęcia o grani. a jak ZAIKS wpadnie to płyty będą w basenie pływać :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fat Jazz
  • Fat Jazz
  • 08.07.2011 20:15

Do Autor:

Nie doczytałeś chyba do końca mojego posta, więc doczytaj. Bo tak jak napisałem na końcu, szacun ogromny za to, że chłopaki robią coś takiego w tym małym miasteczku, w którym tak naprawdę to rzadko kiedy dzieje się coś wielkiego, a połowa z tych wydarzeń to średnio klubowa muza, jak Rodowicz czy Stachursky.

A do krytyki każdy ma prawo i do wypowiedzenia swojego własnego zdania i tak zrobiłem. Ja robiąc coś takiego nie wzniósł bym tego wydarzenia do rangi festiwalu, nie pisałbym, że to najprawdopodobniej wydarzenie roku na lubelszczyźnie... No i nie robił bym nazwy wydarzenia czy dżingla powitalnego po angielsku, jeśli to jest promowane w zasięgu Puław i okolicy. No chyba że plakaty rozwieszali w Berlinie, Pradze i Amsterdamie, no to rozumiem... Takie jest moje zdanie i też je możesz krytykować, bo masz do tego prawo. Ale pewnie moje podejście nie jest marketingowe i wtedy zarobiłbym może 1/4 tego, co chłopaki dzisiaj zarobią.

Zazdrościć nie mam czego, bo działam w zupełnie innej branży i mam z tego wystarczająco dużo, żeby utrzymać rodzinę. Ale jakbym miał knajpkę z 3 stolikami, to nie nazwałbym tego Domem Weselnym, jakbym w domu automat do pieczenia chleba i go sprzedawał, to nie nazywałbym się Piekarnia Kowalski rok zał. 1920, czy jakbym miał Matiza w taksówce, to nie nazwałbym siebie Firma Przewozowa Kowalski i Synowie...

A dlatego anonimowo sobie piszę w tym internecie, bo inni anonimowo potrafią zaszkodzić, ale już w realu, a nie w internecie.

I jeszcze raz, chociaż pewnie już tego nie czytasz - BIG UP DLA CHŁOPAKÓW ZA INICJATYWĘ, mimo jeśli się nie zgadzam ze stajlem. Ale ja nie studiowałem marketingu, a oni pewnie tak. I nie muszę tam być, żeby zobaczyć, że nie będzie gwiazd tylko sami lokalni, jak również żeby zobaczyć, że impreza będzie na maxa udana i ludzie przez długie tygodnie będą ją wspominać i wyczekiwać następnej i mieć głęboko moje krytyczne rozważania.

Pozdrawiam!!! :)

Koniec przekazu do Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Hubert
  • Hubert
  • 08.07.2011 17:45

Hehe ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
autor
  • autor
  • 08.07.2011 16:23

Przemawiająca przez ludzi zazdrość (hmm ?!) nie zna granic - nikt z was w życiu nie podjąłby się takiego zadania, umiecie tylko siedzieć przed kompem i anonimowo jechać po ludziach, którzy pierwszy raz od nie wiadomo jak długiego czasu chcą coś zrobić nie dla siebie, ale dla znajomych, znajomych znajomych etc. i kosztuje ich to nie tylko ich własne pieniądze, ale także ich czas, ich nerwy, ich po części własny sprzęt i wiele innych.

A dla myślących w zwolnionym tempie słowo FESTIWAL oznacza coś, co będzie odbywało się cyklicznie, co jakiś czas, nie tylko jednorazowa "impreza na powietrzu" (hahah):)

Pseudo DJe? No jeżeli umiesz myśleć, to pomyśl, że startując pierwszy raz z imprezą chłopaki na kasie raczej nie śpią, wszyscy walili im kłody pod nogi i nie wiem skąd byś chciał tu od razu GWIAZDY:) haha uroczoooo. Za rok i w kolejnych latach kopara ci opadnie, bo już są kontakty, plany, ustalenia. Od czegoś trzeba zacząć a jak nikomu sie nie chce to nie dziwne, że to miasto kulturowo umiera.

Zamiast bycia komputerowym zgredkiem lepiej przyjdzcie posłuchać, może żarówka wam się pod kopułą zaświeci, że najpierw warto zobaczyć, posłuchać, a dopiero potem osądzać i pisać takie bzdury. Pf.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fat Jazz
  • Fat Jazz
  • 08.07.2011 11:36

Ale to to już jest mistrzostwo :)... :

http://www22.zippyshare.com/v/93666839/file.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fat Jazz
  • Fat Jazz
  • 08.07.2011 11:24

>Reszta to pseudoDIDŻEJE na pseudoFESTIWALU, którzy sobie sami zorganizowali zeby gdzieś pograc

:) - święte i jakże prawdziwe słowa...

Każdy z nich to DJ przez wielkie D i J pisani, a z winyla to tam nawet koperty nie będzie, tylko mp3 na pamięciach przenośnych czy płytach CD-R. Mam tylko nadzieję, że nie trafi się tam DJ z Traktorem ustawionym na autobeat, chociaż jeśli tak będzie, to na pewno będzie świadomy swojej niezmierzonej denności i sam sobie przyzna smutno, że nie posiadł i nigdy niestety nie posiądzie umiejętności manualnego zmiksowania 2 kawałków :). Ale jak to mówią - nieważny jest nośnik, ważna jest selekcja :).

Zabawne jest też marketingowy bełkot w stylu "Festival" przy zwykłej imprezie na powietrzu od wieczora do rana, "czternastu djów, którzy przybędą z różnych zakątków Polski", "przybędzie najprawdopodobniej około dwóch tysięcy uczestników imprezy"... Ale cóż, trzeba zrozumieć te zabiegi, bo ta impreza ma się przynajmniej zwrócić, a koszta wysokie. Dobrze że nie napisali, że będzie David Guetta czy Armin, którzy potem jak to często bywa - "z niezależnych przyczyn nie dotarli"... :) I zastanawiam się, który z nich zagra drum'n'bass, jak to jest zamieszczone w tagach... :) Ehhh...

Natomiast pomijając kwestie ideowe dla wielbicieli klimatów muzycznych, które tam będą, to muza zapewne będzie konkretna, nagłośnienie jeśli takie o jakim piszą no to też full wypas, więc zdecydowana większość wróci zadowolona i nawet nie skuma, że z zakątków Polski to tam raczej nie było nikogo :).

Mimo wszystko big up i powodzenia, bo przynajmniej się coś dzieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pantenorek
  • Pantenorek
  • 08.07.2011 10:39

Moim zdaniem prócz Adrriano nie ma tam prawdziwego DOBREGO Dja.
Reszta to pseudoDIDŻEJE na pseudoFESTIWALU, którzy sobie sami zorganizowali zeby gdzieś pograc...
taka prawda...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.