Facebook Google+ Twitter

Już dziś wielkie derby Śląska!

Dziś na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędzie się jeden z najbardziej elektryzujących meczów rundy wiosennej w Orange Ekstraklasie. W wielkich derbach Śląska Ruch Chorzów zagra z Górnikiem Zabrze. Organizatorzy spodziewają się ponad 40 tys. widzów.

Zawodnicy Górnika Zabrze podczas treningu. / Fot. Mikołaj Suchan Dziennik ZachodniO całej otoczce spotkania i sprawach organizacyjnych powiedziano już niemal wszystko. O komplecie publiczności, czyli 41 tysiącach (stadion może pomieścić więcej, ale kilka sektorów trzeba oddzielić ze względów bezpieczeństwa) pisano już od początku roku i dziś, na dwa dni przed meczem w kasach zostały już tylko nieliczne wejściówki. A jak wygląda sytuacja stricte sportowa w obu klubach?

Pilarz i Grodzicki zatwierdzeni!

Logo Ruchu. / Fot. Ruch ChorzówGospodarzom „za pięć dwunasta” udało się zatwierdzić do gry dwójkę piłkarzy. Chodzi o Krzysztofa Pilarza (wcześniej Odra Wodzisław) i Rafała Grodzickiego (GKS Bełchatów). Obaj już wcześniej podpisali umowy z chorzowianami, jednak miały one obowiązywać dopiero od przyszłego sezonu. Dość długie negocjacje z macierzystymi klubami przyniosły jednak rezultat i Pilarz z Grodzickim mogą zagrać przeciwko Górnikowi.

Trudno stwierdzić jednak, czy obaj pojawią się na boisku. Pilarz od momentu podpisania kontraktu z „Niebieskimi” trenował tylko z drużyną Młodej Ekstraklasy, mimo że w rundzie jesiennej był pierwszym bramkarzem Odry. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z Grodzickim, który niemal cały okres przygotowawczy przetrenował pod okiem trenera Radolsky'ego, jadąc nawet z Ruchem na zgrupowanie do Turcji. Wydaje się, że były piłkarz wicemistrza Polski może zając miejsce na środku defensywy obok Grzegorza Barana.

Pech Jezierskiego

Słowacki trener nie może też narzekać na kontuzje swoich podopiecznych. Jedynym piłkarzem, który nie będzie mógł zagrać jest Remigiusz Jezierski, już od dwóch tygodni leczący bolesną kontuzję zerwania wiązadeł pobocznych. 32-latka prawdopodobnie nie zobaczymy tej wiosny na boiskach ekstraklasy. Szkoda, bowiem „Jezier” należał jesienią do najlepszych piłkarzy „Niebieskich”, strzelając cztery bramki i notując kilka asyst.

W ataku zagra więc prawdopodobnie młodziutki duet Łukasz Janoszka – Piotr Ćwielong (w sumie obaj zawodnicy mają zaledwie 43 lata). Żaden z tych piłkarzy nie strzelił jeszcze bramki w ekstraklasie. W zanadrzu jest jeszcze Martin Fabus, ale Słowak też nie grzeszy skutecznością – zaledwie trzy bramki we wszystkich spotkaniach jesienią nie jest wynikiem rewelacyjnym. Za nadmiar żółtych kartek w meczu z Zagłębiem Sosnowiec (tylko 0:0 na boisku rywala) pauzował inny nowy nabytek ruchu - Marcin Sobczak, ale raczej nie dostanie szansy gry. Wariant I drużyny Ruchu Chorzów. / Fot. Tomasz Janoszka

Balaz na lewej stronie pomocy?

Radolsky nie ma za to problemów z zestawieniem pomocy. Na prawej strony pewniakiem do gry jest kapitan Wojciech Grzyb. Ciekawe natomiast, kto zagra na lewej stronie. W meczu z Sosnowcem na tej pozycji wystąpił Marcin Nowacki, jednak wynikło to m.in. z nadmiaru kartek zgromadzonych przez Pavola Balaza, jednego z najlepiej grających zawodników „Niebieskich” w końcówce zeszłego roku. Na dodatek Słowak nieźle radził sobie w przedsezonowych sparingach. Możliwe, że to właśnie Balaz zagra na lewej flance, natomiast Nowacki zostanie przesunięty do środka, obok Gabora Straki, wypożyczonego z Artmedii Petrzałki. Inny wariant, to identyczne zestawienie pomocników (z dwoma defensywnymi) jak w meczu z Zagłębiem, czyli: Nowacki - Pulkowski – Straka – Grzyb. Wariant II drużyny Ruchu Chorzów. / Fot. Tomasz Janoszka

Baran z Grodzickim czy z Adamskim?

Wracając do obrony, to raczej na pewno na lewej zagra Tomasz Brzyski (pozyskany w okienku transferowym z Korony Kielce). W środku Grzegorz Baran ze wspomnianym Grodzickim bądź grającym dotychczas Ireneuszem Adamskim. Na prawej stronie zapowiada się ciekawa rywalizacja pomiędzy Arielem Jakubowskim, a również pauzującym za kartki w Sosnowcu Krzysztofem Nykielem, do tej pory piłkarzem podstawowej „11”.
Bramki powinien strzec Robert Mioduszewski, chociaż w każdym momencie mogą go zastąpić wspomniany wcześniej Pilarz, czy Chorwat Matko Perijidić. Obok dwa warianty przypuszczalnych składów.

Hajto nie zagra...

Logo Górnika. / Fot. Górnik ZabrzeDrużyna Górnika też nie najlepiej rozpoczęła tę rundę. Niesieni dopingiem 18 tysięcy kibiców „Biało-niebiesko-czerwoni” pechowo przegrali z Lechem Poznań 0:1, po karnym, którego nie powinno być. Oprócz punktów, w meczu z Lechem trener Wieczorek stracił również swojego podstawowego defensora – Tomasza Hajtę, który przekroczył limit żółtych kartek. I to właśnie największy problem szkoleniowca Zabrzan. 36-letni zawodnik należy do najlepszych w drużynie 14-krotnego Mistrza Polski, a już na pewno jest niezastąpiony, jeżeli chodzi o kierowanie blokiem defensywnym. Jeżeli dodamy do tego wcześniejszą, doznaną przed sezonem kontuzję Mārisa Smirnovsa, to środek obrony niemal całkowicie się posypał. Dwójkę środkowych obrońców powinien jednak zastąpić inny, znacznie młodszy duet: Pawelec i Pazdan. Na prawej stronie powinien pojawić się pozyskany tej zimy Patrick Pavlenda, zaś na lewej 30-letni Tadas Papeckys. Wariant I drużyny Górnika Zabrze. / Fot. Tomasz Janoszka

... za to wraca Brzęczek

Do pomocy wraca po chorobie Jerzy Brzęczek – kapitan Górnika. Wprawdzie jeszcze w środowym meczu w Pucharze Ekstraklasy środkowy pomocnik nie czuł się na siłach, to do niedzieli powinien być w pełni formy i kierować grą gości. Obok byłego piłkarza m.in. Sturmu Graz powinien wystąpić Adam Danch (który również może występować na środku obrony) bądź Piotr Gierczak. Właśnie ten duet wystąpił przeciwko Lechowi pod nieobecność Brzęczka.

Prawa strona jest zarezerwowana dla Konrada Gołosia, który nadal jest tylko wypożyczony na Roosvelta. Gołoś, obok wspomnianych Pazdana i Pawelca oraz Tomasza Zahorskiego, wrócił w czwartek z zgrupowania reprezentacji Polski i zaliczył kolejny, trzeci już występ w kadrze (drugi za kadencji Leo Beenhakkera).

Warto dodać, że spośród wszystkich polskich klubów to właśnie z Górnika na zgrupowanie do Wronek pojechało aż czterech zawodników. Lewa pomoc to przede wszystkim Piotr Madejski lub były piłkarz Rakowa Częstochowa Piotr Malinowski. Z Lechem linia pomocy wyglądała następująco: Madejski – Danch - Gierczak – Gołoś. Wariant II drużyny Górnika Zabrze. / Fot. Tomasz Janoszka

Przebudzenie Jarki?

Napastników Górnika nie trzeba przedstawiać. Duet, który najprawdopodobniej wyjdzie na boisko na Stadionie Śląskim jest o… dwa lata starszy od tego z Chorzowa. Mimo to, Jarka i Zahorski – bo o nich mowa – strzelili już w tym sezonie aż 14 bramek! „Zahor” w środę zagrał niezły mecz w reprezentacji, okraszony pierwszą bramką. I to właśnie były piłkarz Groclinu jest pewniakiem do gry, jeśli chodzi o formację ofensywną. Jarka, strzelec 10 goli w tym sezonie w meczu z Lechem pokazał, że nie jest jeszcze w najwyższej formie. Kibice wierzą jednak, że przełom nastąpi właśnie w derbach. W odwodzie pozostaje jeszcze doświadczony Tomasz Moskal, który nieźle spisywał się w sparingach.

Między słupkami w Górniku stanie zapewne Boris Pesković. Jego zmiennikiem będzie Sebastian Nowak, który zimą dołączył do Górnika z… Ruchu Chorzów. Trudno jednak będzie 26-letniemu bramkarzowi wygryźć ze składu doświadczonego i pewnego Słowaka. Obok dwa możliwe ustawienia drużyny Górnika.

Oczywiście składy obu drużyn mogą się zmienić w stosunku do moich prognoz. Jedno jest jednak pewne - czeka nas wielkie piłkarskie widowisko, przy pełnych trybunach największego stadionu piłkarskiego w Polsce. Początek o godz. 16.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z Tobą Marcin w stu procentach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden z najlepszych meczów w polskiej lidze na przestrzeni ostatnich lat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

41 tysięcy: to robi wrażenie. Choć z drugiej strony... Na dwa dni przed meczem jeszcze w kasach są jakiekolwiek bilety? Eee tam, u nas w Poznaniu to często nie ma ich już w ogóle tydzień przed spotkaniem.

(+) za ciekawą, obszerną zapowiedź

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jedno jest jednak pewne - czeka nas wielkie piłkarskie widowisko" - hmm, chyba bardziej chodzi o emocjonujący przebieg spotkania niż o jego poziom sportowy;)

Dobry artykuł, daję plusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.