Facebook Google+ Twitter

Już nie było politruka, a tu bęc

Jak wiadomo z bajki - pewien król miał upodobanie do tak nadzwyczajnych szat, że w końcu okazał się być gołym. Takim królem naszego szkolnictwa jest pan Giertych. I żaden kamuflaż nie okryje intencji jego poczynań.

Najnowszy pomysł w ramach "zera tolerancji" tworzy kolejny szczebel nadzoru nad szkolną społecznością. I żeby nie wiem jak uczenie nazywać tworzone stanowiska - będzie to po prostu zwykłe, chamskie donosicielstwo. Ustanowione w majestacie prawa przez władze szkolne.

Jak wiemy z życiowych doświadczeń, donosicielstwo zawsze i wszędzie istniało i istnieć będzie. Było jednak ulubionym zajęciem ludzi o specjalnych, nadzwyczajnych ambicjach lecz mało szlachetnych charakterach. Od skarżypyty szkolnego poczynając.

O ile dobrze rozumiem wypowiedzi rozmówców zawarte w doniesieniu prasowym - wszelkie kłopoty i trudności wychowawcze są starannie obserwowane przez szkolnych pedagogów i rzecz jasna nauczycieli, w codziennym, bieżącym trybie pracy. Nauczyciele reagują na problemy w odpowiedni sposób, bo (cyt):

- Pedagodzy szkolni są przeszkoleni. Wiedzą, jak współpracować z różnymi instytucjami - to wyjaśnienie jednej z rozmówczyń dziennikarza (źródło informacji: PAP).

Nowi nadzorcy mają nosić nazwę koordynatorów. Koordynator, jak mi się wydaje, jest osoba kierującą i organizująca pracę innych osób. Co potwierdza liczbę mnogą ludzi podlegających koordynacji. Lecz dobrego nigdy za wiele, uważa zapewne pan minister. Należy więc zwiększyć nadzór nad... nadzorem. A do tego (cyt) : – Być może ministerstwo powoli będzie zwiększać ich kompetencje - dodaje rozmówca "Metra".

I tu chyba jest pies pogrzebany. Koordynator ma być super kapo. Ma obserwować ludzi dotychczas zajmujących się bezpieczeństwem, oceniać czy robią to dobrze, czy donoszą o wszystkim gdzie trzeba lub czy przypadkiem nie usiłują sami problemów pokonać.

Biorąc pod uwagę ideologię prezentowaną przez pana Giertycha w ramach jego partii, koordynatorzy ustanowieni zostaną spośród ludzi spolegliwych i ultraprawicowych. Światłym przykładem będzie dla nich zapewne super donosiciel i ideowiec giertychowej partii - Wierzejski.

I w taki to prosty sposób LPR, mając Ministerstwo Edukacji, uczyni kolejny krok do wzięcia ciągle jeszcze mieszanej ideologicznie kadry nauczycielskiej za pysk.

Zaś zapowiedziane zwiększenie kompetencji koordynatorów może oznaczać, że otrzymają uprawnienia do oceny kadry nauczycielskiej z wszelkimi tego konsekwencjami. Osoby na takich stanowiskach i z takimi uprawnieniami odegrały już w historii swoją dość parszywą rolę: wtedy nazywano ich politrukami.

Jakże się cieszę, że nie mam dzieci w szkole - ani uczących się, ani pracujących na panagiertychowej niwie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

ja sie nie zgadzam. Choc nie jestem zwolenniczka LPR ani pana Giertycha, uważam ze w kwsetii programu Zero tolerancji ma racje. Kazda oczywiscie przesada jest zla. tzreba podchodzic d wszystkiego z rozsadkiem. Podoba mi sie styl artykulu, bo pisany jest z humorem:) ale nie bedzie tak zle. w polskich szkolach powinna byc zaostrzona dyscyplina

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus.
Jak wrócę od fryzjera, gdzie zrobię sobie antyprawicową fryzurę, uzasadnię dlaczego ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.