Facebook Google+ Twitter

Już nie chromowana, a zardzewiała poznańska lokomotywa

  • M. M.
  • Data dodania: 2009-05-22 14:14

Zamiast dalej pędzić, z zimowym rozpędem rozjeżdżać stalowymi kołami nielicznych godnych dotrzymać jej tempa rywali, chrzęści i sapie poznańska lokomotywa.

Radość piłkarzy Lecha ze zdobycia Remes Pucharu Polski , po zwycięstwie nad Ruchem Chorzów w finałowym meczu rozegranym na Stadionie Śląskim w Chorzowie. / Fot. PAP Andrzej GrygielKruszy się i pęka już nie chluba narodowa dumnie, jak na pierwszomajowym pochodzie, niosąca flagę, o głowę wyższa od stojących kornie za plecami. Malutka, schorowana, skłócona, zgarbiona i pomarszczona, bez maszynisty sypie się i wali.

Coraz rzadziej spotykam się z artykułami traktującymi o grze niedawnego, murowanego kandydata do mistrzostwa Polski, bo i pisać o czym nie ma. Ileż razy można kopać leżącego, który albo ratuje honor w doliczonym czasie gry, albo remisuje mecze całymi seriami. Gdzieś z początkiem marca ta genialnie funkcjonująca maszynka Franciszka Smudy złapała całe wiadra piachu w trybiki i zamiast przeć ostro do przodu zaczęła obdarowywać ligowych rywali punktami.

Zimą Lech niemal wmurował do klubowej szatni Semira Stilicia. Błyskotliwy skrzydłowy palił się do ucieczki na zachód, by poużywać sobie w nocnych klubach z Arturem B. - wróć - powalczyć z Celtami o czwarte z rzędu mistrzostwo kraju. Bośniak w Poznaniu został, ale wielką jesienną formę zdaje się, że już zdeponował w jednym ze szkockich banków i oczekuje lata, by znów ją podjąć. Teraz ta poniekąd słuszna walka o zawodnika wydaje się odbijać Kolejorzowi czkawką. Jeszcze niedawno można było być pewnym, że trener Smuda układanie wyjściowej jedenastki Lecha rozpoczyna właśnie od Stilicia. Tymczasem największy as Lecha w dwóch ostatnich ligowych spotkaniach rozegrał uwaga 48 minut!.

Szanse na mistrzostwo Polski Kolejorz pogrzebał remisując 1:1 z ŁKS-em, Legią i Wisłą. Pozwolił odskoczyć na 1 punkt mistrzom Polski. Zamiast bronić należnej mu do niedawna pozycji lidera, musi liczyć na wątpliwy blamaż krakowian w Gdańsku. Sytuacji Franciszka Smudy nie ratuje nawet zdobyty we wtorek Puchar Polski, bo jak sam przyznał w jednym z wywiadów, jeszcze jesienią usłyszał, że jak nie będzie majstra to może spier****.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Lech mierzy w inne cele niż utrzymanie w lidze przy tak silnym składzie powinien byc mistrzem. W Poznaniu inwestuja w klub wielkie pieniędzy podczas gdy Legia i Wisła raczej się wyprzedają i oszczędzają niż w klub inwestują. Stąd taka metafora Kolejorz powinien byc lata świetlne przed rywalami tymczasem traci już 3pkt do Wisły. Do tego dochodzą problemy ze Stiliciem wojna Smudy z prezesami o kontrakt czy samo zachowanie SMudy na konferencji po meczu z Ruchem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytając ten tekst, czułam to samo, co Piotr. Zniesmaczenie. "Malutka, schorowana, skłócona, zgarbiona i pomarszczona, bez maszynisty sypie się i wali" - piszesz, jakby Lech był na ostatnim miejscu w lidze. Dlaczego?


Mateusz, nie powinieneś upubliczniać tego maila... W końcu to prywatna korespondencja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Panfil w mailu do mnie pisze:

"Jaki ty stronniczy jesteś! Widać, że za Wisłą Kraków jesteś!! Jako dziennikarz powinieneś przypuszczać, a nie stwierdzać fakty, że Kolejorz już skończony jest. Powiem szczerze - Ja bym się wstydził takie coś napisać. Bo realnie patrząc to i Lech i Wisła ma największe szanse na mistrzostwo, aczkolwiek wisła jest najbliżej. Powinieneś oceniać sprawiedliwie, a nie stronniczo.

Jestem zniesmaczony Twoim artykułem o zardzewiałej lokomotywie Kolejorza i powiem szczerze, że już mi się nie chce Twoich artykułów dalej czytać."

Dla informacji wszystkich, gdy lech w tym roku grał dobzre piałem hymny pochwalne, gdy miał 5 punktów przewagi nad Wisłą i na mistrza zasługiwał chwaliłem go. Gdy w ciągu 8 kolejek zdobył 8 pkt. mniej niż Wisła chwalić go już nie będę, bo nie ma za co. ma genialny skład, wielki budżet nieporównywalne z nikim w lidze możliwości i dlatego misrzrem być powinienem, ale na to wiosną nie zasłużył.

Jeszcze odniosę się do jednego zdania z tego maila "Jako dziennikarz powinieneś przypuszczać, a nie stwierdzać fakty"

Otóż dziennikarz jest od oceny faktów, przypuszczać kto będzie mistrzem mogłem we wrześniu, a nie gdy liga już prawie się skończyła. Jak mówię, że Kubicy wczoraj padły hamulce i dlatego skończył wyścig to stwierdzam fakt, bo tak było, a nie piszę, że Kubica wycofał się bo chyba padły mu hamulce.

Pozdrawiam

Panu Panie Piotrze radzę nie leczyć w tak nieudolny sposób własnego ego i nie poniżać się takimi mailamil.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.