Facebook Google+ Twitter

Już po finale 3 Edycji MUST BE THE MUSIC. Sprawdź co się działo!

W niedzielę zakończyła się trzecia edycja Must be the music, w finale której o głosy walczyło aż sześć zespołów i czterech wokalistów. Po raz pierwszy Polsat zdecydował się na zmianę formuły show...

niedzielę ostatecznie zakończyła się trzecia

edycja Must be the music, w finale której o

głosy widzów walczyło aż sześć zespołów i

czterech wokalistów. Po raz pierwszy Polsat

zdecydował się na zmianę formuły show i tym

razem spośród dziesięciu kandydatów najpierw

wyłoniono dwóch pretendentów do 100 tysięcy

złotych. Po pierwszej części programu o

nagrodę walczyły zatem grupa Lemon i skład

Najlepszy Przekaz w Mieście.

Jako pierwsi na scenie stanęli muzycy z

Klezmafour, którzy otrzymali Dziką Kartę od

słuchaczy radia RMF FM. Po folkowym

brzmieniu z nutą tradycji żydowskiej przyszła

kolej na Sebastiana Białka, który obiecał ,

że zaśpiewa Koko euro spoko.

Raper jednak wykonał własny utwór i niestety

zebrał negatywne komentarze od jurorów. Nie

można grać bez przerwy na najniższych

uczuciach ludzkich - podsumowała jego

występ Zapendowska.

Znacznie lepsze oceny otrzymała grupa

Chłopcy kontra Basia, którzy nie przypadli do

gustu jedynie Łozowi. Wokaliście Afromental

nie spodobał się również występ popowego

zespołu Tax Free i ich piosenka Rozmowa bez

nikogo. Po zakończeniu ich finałowego występu

juror stwierdził dobitnie: To jest odgrzewany

kotlet. W radiu nie chciałbym tego słuchać.

Czternastoletni wokalista z Inowrocławia

zdecydował się podbić serca widzów swoją

wersją przeboju Crazy duetu Gnarls Barkley.

Zapewne wygląd Justina Biebera niespecjalnie

mu pomógł, ale wokalnie nastolatek dał sobie

radę i otrzymał trzy razy "tak". Więcej

zachwytów wzbudziła "faworytka show", czyli

Kasia Moś. Wokalistka, która koncertowała już

w Stanach Zjednoczonych zaśpiewała piosenkę

I Can't Say, której jest współautorką. Kolejna

wokalna sensacja Must be the music również

zdobyła uznanie Łoza, Sztaby, Kory i

Zapendowskiej. Michał Kuszyński

zaprezentował swoją wersją kawałka Mambo

Italiano, a po nim nastąpiła zupełna zmiana

klimatu i zespół Pocket Size Sun porwał całe

studio rockowym kawałkiem Sweet Child O’Mine

Guns N’Roses.

Bitwa o 100 tysięcy złotych i występ na

TOPtrendach 2012 ostatecznie rozegrała się

między dwiema przeciwieństwami muzycznymi

– grupą Lemon i chłopakami z Najlepszego

Przekazu w Mieście. Jurorzy nie ukrywali, że

ich zdaniem powinien wygrać pierwszy z

zespołów. Wygrajcie ten program, błagam! -

powiedział nawet Adam Sztaba. Widzowie go

posłuchali, bo już za dwa tygodnie w Sopocie

zaśpiewa Igor Herbut.

Zgadzacie się z wynikami trzeciej edycji Must be

the music? Wygrali najlepsi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.