Facebook Google+ Twitter

Już po wakacjach. Jaki był sezon turystyczny 2011?

Dokąd pojechaliśmy? Ile wydaliśmy? To pierwsze pytania, które zadawane są po zakończeniu sezonu turystycznego. Ja postaram się odpowiedzieć na inne: Jakie nowe trendy pojawiły się w tym roku?

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported, 2.5 Generic, 2.0 Generic and 1.0 Generic license. / Fot. PepelopexSezon wakacyjny się skończył. Niektórzy powiedzą, że już dawno, ale tak naprawdę na tych bardziej popularnych kierunkach samoloty kursowały do połowy października, więc oficjalne zamknięcie sezonu nastąpiło zaledwie kilka dni temu. Zanim zaczniemy się zastanawiać nad świętami, wyjazdami na city break’i czy urlopami zimowymi, warto podsumować to, co się wydarzyło i zastanowić się, czy nastąpiły jakieś rewolucyjne zmiany.

Rzeczpospolita donosi, że coraz chętniej wyjeżdżamy na własną rękę. Nie jest to zaskakujące stwierdzenie, ale dobrze je poprzeć odpowiednimi danymi. Okazuje się, że w tym roku sprzedano o 30 proc. więcej biletów lotniczych niż przed rokiem. Z czego to może wynikać? Główna przyczyna leży w tym, że zaczynamy być coraz bardziej otwarci i ciekawi świata. Wakacje przy basenie przestały nas bawić, lub są dobre na tydzień, ale w czasie urlopu chcielibyśmy także coś zobaczyć. Dobrym rozwiązaniem okazuje się wówczas wyjazd typu 7+7, ale problem polega na tym, że dość niechętnie chodzimy wytartymi przez miliony turystów szlakami i wolimy sami, powoli odkrywać piękno obcej ziemi. Nie chcemy również, by ktokolwiek narzucał nam długość pobytu i zamiast standardowych urlopów 7 lub 14 dniowych, wolimy 10 dniowe wypady. Najczęstsze kierunki naszych wyjazdów to Włochy i Francja, dobra i stosunkowo niedroga komunikacja na miejscu, pozwala na zwiedzenie całego kraju w dowolnym tempie.

Niestety, za urlop z roku na rok płacimy coraz więcej. W tym roku za bilety lotnicze na linie tanie płaciliśmy średnio 704 zł, czyli o 8 proc. więcej niż w lecie ubiegłego roku. W wypadku regularnych przewoźników bilety podrożały o 5 proc., a średnia kwota wydana na przelot wyniosła 1170 zł. Jak widać podwyżki są niemałe i to zapewne przyczyniło się do tego, że dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej zaczęli szukać rozwiązania problemu: jak samodzielnie zorganizować wakacje i nie wydać na to majątku? Postawili hipotezę, że być może wkrótce tanie linie lotnicze, które tanie zaczynają być tylko z nazwy, zostaną zastąpione przez linie czarterowe i dzięki temu będziemy mogli podróżować za niewielkie pieniądze. Zatem niszę, po wycofujących się z polski tanich przewoźnikach miałyby zastąpić sprzedawane przez biura podróży bilety na czartery. Czy to jest możliwe?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.