
Awans do finałów mistrzostw świata w Brazylii 2011 oraz występ w turnieju olimpijskim w Londynie 2012 to główne cele stojące przed nowym selekcjonerem reprezentacji Polski kobiet. Kto nim będzie, okaże się do końca maja. Wtedy zostanie rozstrzygnięty konkurs na następcę Krzysztofa Przybylskiego, który kończy pracę z kadrą. Nowy selekcjoner musi mieć
minimum pięcioletni staż pracy szkoleniowej, powinien też znać angielski lub niemiecki.
Nie wykonał zadaniaW ostatnich meczach przegranych eliminacji ME 2010 z Czarnogórą (26.05 w Pljevlji) i Słowacją (30.05 w Piotrkowie Trybunalskim) kadrę poprowadzi Przybylski, który w tym tygodniu spotkał się z prezesem ZPRP Andrzejem Kraśnickim, aby ustalić szczegóły wypełnienia kontraktu. - Życie zweryfikowało moje plany, nie wykonałem zadania, dlatego kończę pracę z reprezentacją - powiedział ustępujący trener biało-czerwonych.
Termin przysyłania dokumentów przez kandydatów na selekcjonera upływa 12 maja o
godz. 16. - Następnie komisja konkursowa rozpatrzy oferty, wyłoni najlepszych i przedstawi ich zarządowi. Nie jest wykluczone, że do ostatniego etapu przystąpi nie dwóch, ale trzech trenerów, jeśli złożone przez nich aplikacje będą na tym samym poziomie - wyjaśnia szef szkolenia związku Jerzy Noszczak.