Facebook Google+ Twitter

Już w niedzielę wybory. Sprawdź, co powinieneś wiedzieć o Parlamencie Europejskim

25 maja Polacy, podobnie jak większość obywateli pozostałych państw członkowskich, wybiorą przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Jak właściwie działa ta instytucja i jak przebiegają same wybory?

Sonda

W wyborach do Parlamentu Europejskiego zagłosuję na:

 / Fot. By JLogan (Own work) [Public domain], via Wikimedia CommonsDo tej pory Polacy wybierali swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego dwa razy – w roku 2004 i 2009. Według badań CBOS 68 proc. ankietowanych Polaków deklaruje brak zainteresowania głosowaniem. Sprawy Unii nie są nam tak bliskie jak lokalne czy państwowe. Często też nie wiemy, jak działa Parlament Europejski. A jest to instytucja różniąca się nieco od typowych parlamentów.

Oczywiście ma kompetencje prawodawcze, które dzieli z Radą. Bierze udział w uchwalaniu budżetu, co jest istotne z punktu widzenia obywateli. Kontroluje również inne instytucje, a także w wielu przypadkach ma wpływ na ich skład osobowy. Niestety, Parlament Europejski nie ma prawa inicjatywy ustawodawczej. Obywatele natomiast mogą składać petycje do PE. Podobnie jak w tradycyjnym parlamencie, wybrani posłowie zasiadają według różnych frakcjach politycznych. Po sukcesie w wyborach, decydują się na przystąpienie do jednego z europejskich ugrupowań lub pozostają niezrzeszeni. W czasie ubiegłej kadencji największą liczbą członków cieszyła się Europejska Partia Ludowa - Europejscy Demokraci. Posłowie wybierają spośród siebie Przewodniczącego. Warto pamiętać, że w latach 2009-2012 był nim Jerzy Buzek.

W sumie wybranych posłów będzie 751, czyli 15 mniej niż obecnie. Mimo to Polacy wybierają nadal 51 posłów. Zasady są określane w poszczególnych krajach członkowskich. Mają być one tajne, powszechne, bezpośrednie i oparte na proporcjonalności. Polska skorzystała z możliwości wprowadzenia progu wyborczego. Najwyższy może wynosić 5 proc. i taki właśnie zastosowano w kraju. Państwa członkowskie mają także pewną możliwość wyboru dnia głosowania. W tym roku mają się one odbyć w terminie od 22 do 25 maja. W Polsce to właśnie w niedzielę, ostatniego możliwego dnia, będzie można oddać swój głos. Lokale będą otwarte od 7 rano do 21. W niektórych państwach, takich jak Czechy, Francja i Włochy, głosowanie przewidziano na dwa dni. W Polsce wydzielono 13 okręgów wyborczych. Głosować może każdy obywatel Unii, który ukończył 18 lat. Nie trzeba głosować w kraju pochodzenia. Jeśli ktoś mieszka na stałe w innym państwie członkowskim, to może wybierać na zasadach określonych w państwie pobytu.

W tym roku w Polsce zarejestrowano 1279 kandydatów, z czego 43 procent to kobiety. Najmłodszy kandydat ma 21 lat, a najstarszy 89. 23 maja o północy rozpocznie się cisza wyborcza. Jest dziewięć komitetów, które zarejestrowały swoje listy we wszystkich okręgach i to one zajmują pierwsze wylosowane numery:

1. Solidarna Polska
2. Ruch Narodowy
3. Koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy
4. Prawo i Sprawiedliwość
5. Europa Plus Twój Ruch
6. Polska Razem
7. Nowa Prawica
8. Platforma Obywatelska
9. Polskie Stronnictwo Ludowe

Jak do tej pory wyglądała frekwencja? W pierwszych wyborach z 1979 roku ogółem we Wspólnocie odnotowano frekwencję na poziomie 62 proc. Wtedy dotyczyło to tylko dziewięciu państw, takich jak Belgia, Dania, Francja, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy. Wraz z rozszerzaniem się Wspólnoty o nowych członków, frekwencja w wyborach spadała. W Polsce zaraz po akcesji, czyli w czerwcu 2004 roku, frekwencja wyniosła jedynie 21 proc. Niższa była tylko w Słowacji. Dla porównania, w Belgii i w Luksemburgu wskaźnik ten pokazał ponad 90-procentową frekwencję. Drugie wybory, w których wskazywano polskich kandydatów, przyniosły niewielką poprawę – 25 proc. uprawnionych przystąpiło do głosowania. Niżej ponownie Słowacy, a także Litwini. Średnia frekwencja dla całej Unii w poprzednich wyborach to 43 proc.
Wbrew pozorom znajomość języków obcych nie jest kandydatom na europosłów niezbędna. Podczas obrad można przemawiać w narodowym języku, co jest na bieżąco tłumaczone. Jednak nic nie zastąpi osobistych kontaktów z poszczególnymi posłami i innymi osobami na ważnych stanowiskach w instytucjach unijnych, w których znajomość jedynie polskiego może przeszkodzić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.