
Już w tę niedzielę - 25 kwietnia - na warszawskim Lotnisku Bemowo odbędzie się pierwsza z sześciu zaplanowanych na ten sezon wielkich imprez motoryzacyjnych Stowarzyszenia Sprintu Samochodowego.
W zeszłym roku impreza inauguracyjna sezonu 2009 prezentowała się tak, jak na poniższym filmiku. W tym zapewne będzie jeszcze lepiej, bo trzeba to przyznać organizatorom - przygotowali coś nowego, coś czego jeszcze na taką skalę w Polsce nie było. Ale po kolei...
Impreza połączy trzy niesamowicie widowiskowe i emocjonujące dyscypliny sportu motorowego - wyścigi na jedną czwartą mili, próbę sprawnościową na torze w kształcie rozety oraz drifting, czyli przejazdy obfitującego w zakręty toru za pomocą kontrolowanych poślizgów. Wystąpią najlepsi polscy zawodnicy, a także ekipy zagraniczne.
Samochody o mocy ponad 1000 koni mechanicznych, przyspieszające w 2 sekundy do „setki”, wspaniałe motocykle, piękne dziewczyny oraz moc atrakcji dla widzów - to wszystko już 25 kwietnia na Bemowie!
Jedna impreza - trzy konkurencje!
1. Jedna czwarta miliJuż od siedmiu lat wyścigi na jedną czwartą mili (402 m) elektryzują fanów najszybszych samochodów i motocykli w Polsce. Walka o puchary serii Gecko Cup będzie toczyć się w trzech kategoriach - Moto, Drag oraz Street. Kategoria Drag zarezerwowana jest dla profesjonalistów. Ich samochodów nie uświadczymy na ulicy. Są to niejednokrotnie maszyny, pod których maskami drzemią silniki o mocach przekraczających 1000 koni mechanicznych. Bolidy startujące na Bemowie są owocem wielomiesięcznych przygotowań do występów na torze. Swój udział zapowiedziały także zagraniczne ekipy, które zapewne - wzorem ubiegłych sezonów - wysoko postawią poprzeczkę swoim rywalom z Polski. Spodziewany jest również przyjazd samochodu z napędem odrzutowym.

W kategorii Street zmagają się mocne maszyny, które są dopuszczone do ruchu drogowego. Przewidziano dla nich walkę o tytuł króla ulic - King of Street. Uczestnikiem rywalizacji w tej kategorii może być każdy posiadacz prawa jazdy i sprawnego samochodu.
Wyścigi na jedną czwartą mili wywodzą się ze Stanów Zjednoczonych. W latach 70. popularne stały się tam samochodowe wyścigi uliczne „od przecznicy do przecznicy” - typowa architektura miast USA to główne aleje z przecznicami odległymi od siebie o 1/4 mili (ok. 402 metry). Wkrótce przedsiębiorczy Amerykanie obrócili tę nie do końca legalną rozrywkę w oficjalną i – co najważniejsze - dochodową dyscyplinę sportu. Obecnie znajduje się tam kilkanaście profesjonalnych torów z pełną infrastrukturą oraz trybunami dla tysięcy widzów, a wyłączne prawa do narodowych mistrzostw posiada asocjacja NHRA - wyścigowy odpowiednik NBA czy NHL.
PG