Facebook Google+ Twitter

Już wiadomo co z Kubicą - Polak złamał piszczel

Marcin Czachorski, rzecznik Roberta Kubicy w Polsce, potwierdził uraz jedynego Polaka w stawce kierowców F1. Robert przejdzie w piątek operację, ale nie w tym samym szpitalu, czyli Św. Korony.

Czy Roberta Kubicę czeka jeszcze dłuższa przerwa od F1? / Fot. Morio, domena publicznaNowe wieści z obozu Kubicy! Marcin Czachorski poinformował wszystkich, że Robert Kubica ma złamany piszczel w prawej nodze i że będzie operowany w piątek.

Dodatkowo uspokoił, że nie będzie żadnych dodatkowych dni rehabilitacji, bowiem leczenie urazów "nie sumuje się".

Wiadomości z środy, czyli co wówczas wiedzieliśmy:

Włoska agencja ANSA informuje, że Robert Kubica trafił do szpitala! Polak, występujący w F1, poślizgnął się na lodzie. TVN donosi, że informacja ta nie jest jeszcze potwierdzona przez rzecznika Roberta.

Według włoskich mediów Kubica miał trafić do tego samego szpitala, w którym leżał po wypadku z 6 lutego 2011 roku.

Aktualizacja nr. 1: Kolejne nieoficjalne wieści. Kubica ma złamaną kość piszczelową i czeka go dodatkowe 3-6 tygodni rehabilitacji.

Aktualizacja nr. 2: La Gazzeta dello Sport informuje, że uraz to tylko "mikrozłamanie".

Aktualizacja nr. 3: ANSA informuje, że Polak doznał jedynie "mikrozłamania" w prawej kostce. Podczas gdy z Włoch napływają sprzeczne informacje, przedstawiciele Kubicy nadal milczą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ponty Majton
  • Ponty Majton
  • 15.01.2012 22:27

No i mam zagwozdkę - co pomogło Kubicy... Czy kilka litrów krwi zapodanej mu w transfuzji, czy kropla krwi zapodana mu w atłasowym puzderku przez Kapciowego JaPaDrugiego Wielkiego, z dnia na dzień z księdza kardynalissimusa Dziwisza... Bo jeśli pierwsze to nie drugie, ale jeśli Drugie - to na nic ta cała wasza zapyziała, wręcz skamieniała w stosunku do kościelnego postępu pożal się boże Medycyna!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Włodzimierzu - Organizm swoimi własnymi, biologicznymi procesami musi wygenerować masę kostną na ubytki i uzupełnić wszelkie inne szkody, a tych było nie mało. Proces odtworzenia zdolności zywego organizmu wymaga czasu nie do startu, (bo sponsor czeka), ale do czasu, aż sam uzupełni braki i powróci do prawidłowego metabolizmu.
Poskładac kości, to nie to samo, co poskładać cześci motoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwiga może mieć rację.Włoscy lekarze niemal w cudowny sposób poskładali i wygoili kierowcę po strasznym w skutkach wypadku samochodowym. Nie wierzę, żeby ten sympatyczny człowiek osiągnął kiedykolwiek sprawność zbliżoną do tej sprzed wypadku. Może byłoby lepiej dla jego zdrowia, żeby nie ryzykował powrotu do ścigania w Formule 1.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A więc jego sprawność jest mocno problematyczna - z poślizgniecia się na lodzie młody i sprawny czlowiek wychodzi bez szwanku; łamią się osoby starsze lub z osteoporozą. Nigdy w okresach gołoledzi nie przywozono nam młodych ludzi ze złamaniami. Zawsze były to osoby starsze, nie będące w stanie "balansować" ciałem. Po tum, co przeszedł - w sensie urazów i zabiegów chirurgicznych, nie wierzę absolutnie w jego całkowity powrót do pełnej sprawnosci i wydolności fizycznej. To nie jest sprawa "pecha".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach, Robercie, Robercie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
o_Onufry
  • o_Onufry
  • 11.01.2012 20:28

Jakże to? To już krew Wielkiego Herosa Cnot Wszelakich zwietrzała i nie działa. Moze powinien nosić w takich sytuacjach kask z napisem JP 2 - szczególnie jak jest ślisko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.