Pozycja materiału w rankingach:
Obejrzałam dziś "Limo" z bliska. Ale nie limo na oku, a gdański kabaret o tej dość nietypowej nazwie. Występ odbył się wczoraj ok. godz. 19 na Targu Węglowym w Gdańsku, z okazji rozpoczęcia Jarmarku św. Dominika.
Historia
"To tylko próba. Wracamy za godzinę"
Kiedy po chwili na scenie pojawił się Abelard Giza w granatowym dresie z dwoma białymi paskami po boku, od razu do głowy przyszło mi, że to najnowszy program kabaretu pt. "Dzielnia". Głównymi bohaterami skeczy byli: Leszek odziany w dres (Abelard Giza) i jego dziewczyna Mariola (Ewa Błachnio), najczęściej występująca w białym futerku. Ale "Dzielnia" nie ograniczała się tylko do tych dwóch postaci. Na scenie pojawiali się też Szymon Jachimek i Wojciech Tremiszewski, którzy grali m.in. dwóch Niemców, włamywaczy. Podczas występu zabrakło tylko Marcina Kulwikowskiego, znanego z poprzednich programów np. "Za murami, za stosami".
zdominowali uczniowie. Dyrektorka (Ewa Błachnio) prowadzała rozmowę z nowoprzyjętym pedagogiem (Wojtek Tremiszewski). Opowiadała mu o "urokach" gimnazjum, obawiając się, że jego czarny pas w karate może nie starczyć do nauki w tej szkole. Po krótkiej chwili zadzwonił telefon. Dyrektorka zaczęła rozmowę z kucharką: "Tak? Jak to dostali się do stołówki? Co? Szukają kompotu? Proszę wyjąć CKM-a. Nie, nie numer wrześniowy. Taką broń! I proszę wezwać posiłki. Jakie? No przecież jest Pani w stołówce!". Po czym odwróciła się do nauczyciela i ostrzegła go: "Jak zobaczy Pan wysokiego, ubranego na czarno mężczyznę z pitbulem, proszę do niego nie strzelać. To nasz nowy katecheta".Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 21 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Dobryłko 29.07.2007 12:58
U mnie dzisiaj Szczecinecka Noc Kabaretowa. Będą takie kabarety jak: Kabaret Made In China, Kabaret Hlynur oraz Cezary Pazura. :)
Autor usunął profil 29.07.2007 11:47
Nie lubię współczesnego kabaretu. Zdecydowanie bliżej im do cyrku i taniej burleski, niż do smakowitego kabaretu literackiego w stylu Tuwima, Gałczyńskiego, Przybory, czy Młynarskiego. Ostatnimi czasy poziom trzymała jeszcze Olga Lipińska. Tymczasem dzisiejszy kabaret, ten młody, mnie nie śmieszy. Nie bawią mnie wyświechtane skecze o babci w moherze, o menelu, o pseudointeligencie i cwaniaku, o tanim podrywaczu, o idiocie z kurczakami, o polskiej rodzinie. To nudne i w większości żałosne. Poza tym dowcip lata gdzieś na poziomie kostek, czasem wzniesie się na poziom łydek, ale chwilę potem opadnie na samo dno. Nuda, żenada i płaskie dowcipy; dlatego unikam kabaretów.
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)