Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23104 miejsce

Kable, studzienki, szyny. Dobry biznes?

Niedługo trzeba będzie mieć oczy dookoła głowy bo zagrażać naszemu życiu będzie studzienka kanalizacyjna i zwykły kabel.

 / Fot. Dąbrowska DorotaKradzież pokryw studzienek kanalizacyjnych, bo o nich mowa, jest w niektórych miastach prawdziwą plagą. Złodziei nic nie obchodzi to, że otwory po studzienkach stanowią śmiertelne zagrożenie dla przechodniów i bardzo duże dla samochodów. Przecież studzienki nie znajdują się na uboczach, tylko koło szkół, przedszkoli oraz budynków mieszkalnych. Będziemy musieli chyba wieczorami i nocą chodzić z kaskami górniczymi na głowach lub z latarkami w ręku, a zimą już nawet od godz. 15.

Inna kwestia. Dostaję komunikat „awaria usługi telefonicznej” dzwonię na infolinię z telefonu komórkowego by wiedzieć co jest powodem i czego się dowiaduję? Miła konsultantka informuje mnie: Ukradziono kabel telefoniczny, usuwanie usterki potrwa ok. 24 godziny, technicy już pracują.
Kradzież kabla telefonicznego? Co jakby był pożar albo ktoś z rodziny miał wypadek w domu i trzeba wezwać pogotowie? O tym złodziej nie pomyśli, ważne jest to, że zarobi.

Wydarzenia ekstra to kradzież 300 metrów szyn kolejowych, której dokonano w początkach 2005 roku, ale to też nie jest rekord. W październiku zeszłego roku na trasie między Sulechowem i Poznaniem skradziono 83 metry przewodów elektrycznych. Kradzież została zauważona przez maszynistę nadjeżdżającego z Poznania pociągu. Jeszcze wcześniej złodzieje wymontowali kilkaset metrów szyn na trasie Wrocław-Gubinek.

Kradzież prosta bo szyny nie są pod prądem. Rozmontowanie tego wszystkiego to prawdziwie benedyktyńska robota wymagająca odpowiedniego przygotowania logistycznego. Nie kradnie się więc tylko szyn, ale także podkładki, śruby i wkręty.

 / Fot. Dąbrowska DorotaJak wygląda sprawa drutów, które pod prądem są a mimo to stają się przedmiotem kradzieży? Potrzebne są specjalne obejmy, które nakłada się na druty biegnące od słupa do słupa. Obejmy te odprowadzają prąd pod ziemie. Potem trzeba tylko odpiłować pozbawioną prądu trakcję i załadować ją na ciężarówkę. "Zabieg" trwa ok pół godziny. Niełatwo sprzedać 300 metrów miedzianego kabla lub szyny. Potrzebny więc pośrednik, który potem sam kombinuje jak to zrobić by towar u niego nie zalegał.

Niestety, udaje się złapać nielicznych. Ważna jest informacja. Sporą część złodziei złapano dzięki szybkiej interwencji świadków. Niektórzy wolą po prostu udawać, że nic nie widzą - jedni dla świętego spokoju bo w przeciwnym razie będą narażeni na wizyty funkcjonariuszy policji, którzy będą chcieli zdobyć jak najwięcej informacji a do tego dochodzi sam fakt „co sobie sąsiedzi pomyślą”.

Drugich paraliżuje (albo motywuje do ucieczki) strach przed złodziejami, bo kto wie do czego Ci ludzie mogą być zdolni. Przesłuchiwani są także właściciele punktów skupu. Ponoć takich elementów skupy złomu nie przyjmują, ale jakimś cudem one znikają. Właściciele skupów milczą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ciekawy temat prosto z życia. Pamiętam, że kiedyś byłem u moich rodziców na wsi i podczas burzy wyłączono prąd. Nazajutrz prądu nadal nie miało pół wsi, bo ktoś zdjął w czasie ulewy druty ze słupów na długości ok. 2 km.. Porażające. Dosłownie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drugą stroną medalu jest to, że ludzie którzy są świadkami powinni to zgłaszać a nie milczeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczegółowe wytłumaczenie tematu, nawet jest mały poradnik jak to robić :)

Tak na serio, to najgorsze jest to że możemy sobie pisać artykuły o zagrożeniach z tym związanych, a osoby które kradną takie rzeczy i tak tego nie przeczytają bo pewnie zbyt duża patologia w ich rodzinach panuje by mieć dostęp do internetu. To przykre , bo w takim wypadku rzucamy grochem o ściane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Samych złodziei chyba nie da rady się powstrzymać. Natomiast można im odebrać możliwość upłynniania łupu. Pomysłem może być obowiązek fotografowania każdego kilograma przywiezionego żelastwa i/lub przyjmowanie rzeczy w skupie tylko po zapisaniu imienia, nazwiska i zameldowania po potwierdzeniu przez okazanie dowodu osobistego.

Te konkretne metody mogą być nierealne lub niepraktyczne, ale właśnie skupy powinny być "odebrane" złomiarzom. Bowiem, nawet jeśli pięciu dziennie będzie złapanych i ukaranych, to nie przestaną, bo i tak nie mają nic do stracenia. Złomiarze zbierają żelastwo z biedy a nie z pasji do żelaza;-).

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak to zabrzmiało śmiesznie :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.