Facebook Google+ Twitter

Kaczyńscy jak Leszek Miller – rozmowa z Donaldem Tuskiem

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-05-13 07:30

– Jak pan ocenia ostatnie posunięcia koalicji rządowej? Donald Tusk: - Dwa lata rządów PiS to czas ciągłego konfliktu i agresji w życiu publicznym. PiS w wielu przypadkach ma dobrą wolę, by oczyścić życie polityczne, ale stosuje kontrowersyjne metody i używa niekompetentnych albo przesadnie agresywnych ludzi. To daje wrażenie nieustannego chaosu i wzajemnej agresji.

Donald Tusk / Fot. PAP/Tomasz GzellCzy kroki PiS wobec sędziów Trybunału Konstytucyjnego można traktować jako zamach na demokrację?
– Nie chciałbym używać dużych słów. Przez te dwa lata wypowiedziano tyle ostrzeżeń, że słowa zaczynają tracić swą ostrość. Nazwijmy to precyzyjnie, zimnym językiem.

– Czyli?
– Mamy do czynienia z wojną z Trybunałem Konstytucyjnym, która narusza fundament demokracji. Skład TK może się nie podobać. Ale dobra władza to władza, która jest ograniczana prawem, w tym werdyktami Trybunału. Kaczyńscy są przekonani, że polityka polega na niszczeniu wszystkiego, co nie jest podporządkowane ich woli. Dlatego nieustannie atakują - jak nie Trybunał Konstytucyjny, to dziennikarzy albo ludzi wykonujących wolne zawody. Nie bijmy w zbyt wielki dzwon, że mamy zamach na demokrację. To jest psucie demokracji i państwa. Pod tym względem Kaczyńscy przypominają Leszka Millera. Niby nic strasznego nie robią, ale psują.

– Dlaczego więc w ostatnich sondażach znów wzrosło poparcie dla PiS?
– Ta strategia PiS jest niebezpieczna nie tylko z punktu widzenia interesów państwa. Ona jest też skuteczna, jeśli chodzi o utrwalanie władzy. Już dawno wymyślono, że władza, która atakuje rozmaite mniejszości, a więc np. ludzi z wyższym wykształceniem, zamożnych, lekarzy, prawników, daje przez to satysfakcję tym, którzy mają poczucie krzywdy i chcą odwetu. Dlatego mimo wielu błędów, utrzymują stosunkowo duży poziom poparcia. Ja bym jednak nie formułował tezy, że siła PiS-u rośnie, bo oceny rządu i prezydenta są marniutkie. Często spotykam wyborców PiS, którzy są rozczarowani nieudolną władzą Kaczyńskich, ale nie chcą się przyznać, że zrobili błąd i poparli ich w wyborach.

– W jaki sposób Platforma Obywatelska zareaguje na to, co dzieje się teraz na scenie politycznej?
– Mamy dwie drogi. Pierwsza polega na tym, że natychmiast reagujemy na to, co dzieje się w Polsce. Jesteśmy twardym krytykiem władzy PiS, choć naszą zbroją są tylko słowa. Dlatego skuteczność opozycji jest ograniczona. Druga ścieżka to przygotowanie PO do zwycięstwa w wyborach i do dobrego rządzenia.

– Wybory mogą być jeszcze w tym roku?
– Nie sądzę. Chyba że koalicja eksploduje od wewnątrz. Ten pokój między Kaczyńskim, Lepperem i Giertychem jest pokojem pozornym. Na razie Giertych i Lepper boją się wyraźnie swojego wielkiego, trzeciego partnera. Widać, że są trzymani na krótkiej smyczy. Ale konflikt może tam wybuchnąć w każdej chwili.

– A jaki jest stosunek Platformy do lustracji?
– PO jest od lat za otwarciem archiwum bezpieki. Mam nadzieję, że zamieszanie lustracyjne okaże się najskuteczniejszą metodą przekonania polityków, że jedynym sposobem na przerwanie obłędnego tańca lustracyjnego, polityki teczek i haków, jest pełny dostęp do archiwów IPN.

Rozmawiała Anna Gronczewska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.