Facebook Google+ Twitter

Kaczyński: Amnestia sprzed 25 lat to silny atak głupoty

"W 1989 roku zmiany w prawie wprowadzono bezrefleksyjnie i wbrew zwykłym ludziom. To było święto wolności, odzyskiwaliśmy niepodległość. Działano wedle zasady: skoro za komuny było w prawo, to trzeba teraz pójść w lewo" – mówi prezes PiS.

 / Fot. Foto CC, Autor: Kolanin25 lat temu zachłysnęliśmy się wolnością i demokracją, ale też garścią świeżo uzyskanej niepodległości, których to dóbr przynależnych narodowi i ojczyźnie, obecnie nie potrafimy na trzeźwo pojąć ani obiektywnie ocenić. Na czele władz aparatu ścigania i wymiaru sprawiedliwości stanęli wtedy ludzie dobrej woli, którzy rzekli znienacka społeczeństwu i tysiącom osadzonych, że prawo komuny jest opresyjne i nieludzkie, więc trzeba je zmienić. I zmieniono. Do dziś mamy tego przykre, czasami ponure, skutki.

Pojawiła się w 1989 r., jak przystało na nową ludzką władzę, demokratyczna amnestia i nowe liberalne prawo karne, wybuchły protesty i walki ludzi za kratami więzionych niedemokratycznie, płonęły zakłady karne, zginęli aresztanci, itp. Wśród trzeźwo i postępowo myślących oraz nowocześnie wyszkolonych w zakresie prawa w trwałych ustrojowo demokracjach, było w Polsce tylko dwóch… braci. Tak można teraz ocenić tamte czasy, po wywiadzie byłego premiera, szefa PiS, z portalem niezależna.pl.

"Mieliśmy do czynienia z nieprawdopodobnym atakiem głupoty" – powiedział Jarosław Kaczyński portalowi niezależna.pl, odnosząc się do amnestii z tamtych lat, która dziś skutkuje wypuszczeniem czterokrotnego mordercy, Mariusza Trynkiewicza.

"Zmiany w prawie wprowadzono całkowicie bezrefleksyjnie i wbrew zwykłym ludziom. To było święto wolności, odzyskiwaliśmy niepodległość. Autorzy amnestii byli w entuzjazmie amnestyjnym" – powiedział Jarosław Kaczyński dziennikarzowi.

Znacznie szerzej i głębiej tamten "dorobek" dostrzega były premier w owym pamiętnym czasie. "Panowało wtedy coś więcej niż atmosfera amnestyjna, mieliśmy do czynienia z nieprawdopodobnym atakiem głupoty na takiej zasadzie, że skoro za komuny było w prawo, to trzeba teraz pójść w lewo" – zauważył prezes PiS. "Działania wokół tej ustawy były całkowicie bezrefleksyjne, bzdurne – tak to oceniałem wtedy i tak to oceniam dzisiaj" – dodał Jarosław Kaczyński.

"Mnóstwo różnych pomysłów, które wtedy zrodziły się po to, by łagodzić system komunistyczny i w tamtym kontekście miały sens – zostało przeniesionych do nowego systemu, gdzie ich sens był żaden, albo nawet były szkodliwe. Mówiłem o tym już dawno" – podkreśla prezes PiS.

Redaktor Samuel Pereira pyta: Jak to możliwe, że skutki prawne tamtej ustawy, które dziś jako społeczeństwo doświadczamy, nie były oczywistością dla jej autorów w 1989 roku?

Według prezesa Kaczyńskiego, razem ze swoim bratem, śp. Lechem Kaczyńskim, należeli do "nielicznych ludzi, którzy, z racji zawodu byli prawniczo przygotowani do pracy". "Ja znałem teorię prawa i państwa, brat zajmował się prawem pracy, poza tym interesowaliśmy się prawem praktycznie już od lat szkolnych" – tłumaczy.

Redaktor Pereira pyta, z jakich przyczyn nie udało się wtedy przekonać innych do odrzucenia pomysłu o amnestii? Prezes PiS odpowiada, że panowała wtedy "głęboka zapaść myślenia, deficyt intelektualny", który zresztą dotyczył nie tylko tej sprawy. "Po prostu zdawaliśmy sobie sprawę jak świat wygląda, a część kolegów, nawet ci ze znanymi nazwiskami takimi, jak Bronisław Geremek, nie miała o tym zielonego pojęcia. Na temat rynku, demokracji, czy prawa posiadali wiedzę na poziomie telewizyjnym. To była ta różnica kompetencji".

I ciągnąc dalej swoją myśl, prezes dodał: "Udało nam się jedynie doprowadzić w senacie do wyłączenia z powszechnej amnestii przestępstw przeciwko rodzinie. Nic poza tym nie udało się zmienić, ze względu na powszechny wtedy stan umysłu wśród elit".

Jak powiedział Jarosław Kaczyński, do dziś panuje ówczesna ideologia, która koncentruje się na przestępcy, a nie na ofierze. A w 1989 roku była ona "niezwykle mocno obecna w Polsce" – zaznaczył prezes PiS.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Donald Tusk niedościgniony wzór sprawowania władzy.
Co prawda sam mówi że dopiero się uczy i z stąd te wszystkie popełnione błędy. Ale gdy ponownie PO z poparciem zaprzyjaźnionych sąsiedzkich państw i wolnych mas mediów obejmie na kolejne lata ster w państwie można się spodziewać, że będzie żyło się lepiej. Ale przecież żyje się lepiej , cukier i papierosy można kupić bez kartek. Więc zupełnie nie rozumiem, skąd ta cała gadanina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nieodpowiedzialni ludzie dopuścili do władzy nieudacznika Tuska, który nie radzi sobie z prawidłowym funkcjonowaniem państwa."

Dokładnie.
Ci nieodpowiedzialni ludzie:
- z premedytacją postawili na czele rządu nieudolnego figuranta ("Kazimierz Marcinkiewicz to premier na cztery lata", "jeśli Lech Kaczyński zostanie prezydentem, ja nie będę premierem"),
- świadomie weszli w sojusz z partią, która ICH ZDANIEM nigdy nie powinna się znaleźć u władzy ("władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten austriacki" "my w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te, które były w poprzedniej kadencji i mamy do czynienia z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju", "najwyższe funkcje w państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PIS u dla tego polityka w jakiejkolwiek sytuacji jest nierealne").
Do dziś jest mi wstyd, że wówczas dałam się nabrać na ich deklaracje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku
Kaczyński by wszystkich powsadzał do więzienia i to zapowiada .
Mój poprzedni post dotyczy czasów kiedy śp LK był Ministrem Sprawiedliwości i to samo Zbigniew Ziobro .Mogli zmienić prawo tak jak i wszyscy inni w MS ,za czasów Millera też .
Teraz to takie bajdurzenie przedwyborcze .
Jarosław Kaczyński

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu, nawet Leszek Miller przyznał, że Kaczyński miał rację gdy jako jedyny członek senackiej komisji praw człowieka wystąpił przeciwko amnestii.
"Podobno na starość ludzie wybielają swoją przeszłość i przypisują sobie cudze zasługi." Za to inni zapominają o cudzych zasługach i tylko ich oczerniają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nieodpowiedzialni ludzie dopuścili do władzy nieudacznika Tuska, który nie radzi sobie z prawidłowym funkcjonowaniem państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy zbadać kryminalny fakt z życia J.L.Kaczyńskich,jak to było z tą próbą kradzieży księżyca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prezes jest jak kopalnia odkrywkowa - coraz to nowe pokłady wredoty i podłości.
Z Geremka robi idiotę, a z Frasyniuka kryminalistę:

cyt. "Wpływ na po­dej­mo­wa­ne de­cy­zje (dot. amne­stii dla naj­groź­niej­szych prze­stęp­ców) miał fakt, że ci, któ­rzy mieli wpływ na usta­wę – tacy jak Wła­dy­sław Fra­sy­niuk – sami będąc w wię­zie­niach, sty­ka­li się z prze­stęp­ca­mi i naj­wy­raź­niej z nimi się utoż­sa­mia­li. Byli za słabi psy­chicz­nie i zbyt pry­mi­tyw­ni in­te­lek­tu­al­nie, by móc się od nich zdy­stan­so­wać."

A wszystko przez to, że trzecirzędnego Jarusia esbecja nie wsadziła nawet do internatu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawniczo przygotowani bracia nie zrobili nic . Najsprytniej wywinąć się od odpowiedzialności oskarżając innych . Śp Lech Kaczyński jako minister sprawiedliwości czym się zajmował ?
Już wiem ...wysłał 200 zawiadomień [ donosów] do prokuratury które zostały umorzone .
Wytykając Geremka to szczyt hipokryzji .
Prezes umywa ręce jak Piłat albo już ma tak daleko posuniętą sklerozę że nie odnajduje się w czasie i przestrzeni.
Podobno na starość ludzie wybielają swoją przeszłość i przypisują sobie cudze zasługi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.