Facebook Google+ Twitter

Kaczyński chce, aby posiadanie dzieci stało się modne

Jarosław Kaczyński od dawna obdziela Polaków, jak nie obietnicami każdemu poprawy życia to nadziejami na lepsze życie wszystkich i szybki rozwój kraju pod rządami PiS. Do szczęścia wszystkich - jak mówi - potrzebne jest "posiadanie dzieci".

 / Fot. Wikimedia Commons, Author: Archiwum Kancelarii Prezydenta RPPrezes Kaczyński chciał uszczęśliwić polski naród dobrze przemyślaną, świetnie zorganizowaną i doskonale prowadzoną m.in. gospodarką, służbą zdrowia, komunikacją, rolnictwem i troską o rodzinę, więc organizował debaty ekspertów. Ale w jeden dzień zaprzepaścił dorobek debat, pokazując, że bardziej mu jednak zależy na kopaniu rządzących za katastrofę samolotu z prezydentem bratem, niż na ulepszaniu Polski. Dostało się mu za to od oponentów i przeciwników politycznych, a sondaże opinii publicznej pokazały, gdzie ludzie go mają.

Szybko zmienił kierunek jazdy i rzucił hasło zmiany rządu na niezależny gabinet techniczny. Trudnej techniki poszukiwań użył, wszak długo musiał szukać aż znalazł kandydata na szefa rządu nie PiS, lecz niby niezależnego, eksperta socjologii, Piotra Glińskiego. I znów długo zeszło czekać, aż wniosek o konstytucyjne wotum nieufności wobec konstytucyjnego gabinetu rządzącego, trafi do Sejmu. Wreszcie trafił - PiS złożyło wniosek. Głosowanie posłów nad wotum za miesiąc.

Kandydatowi na szefa technicznego rządu idzie jak po grudzie, gdy chce prowadzić debaty nad naprawą zepsutej Polski i poszukiwaniem chętnych do jej remontu. Udało się - jak dotąd, trafić na jednego chętnego do rozmów – koalicjanta w rządzie konstytucyjnym, wicepremiera oraz szefa ministerstwa gospodarki i jego kolegów z PSL. Udało się też spotkać cennego doradcę i zwolennika radykalnej naprawy Polski, doktora habilitowanego od rachunków ekonomicznych, Krzysztofa Rybińskiego (rocznik 1967). Na pierwszym publicznym spotkaniu kandydata na szefa rządu technicznego, z byłym wiceszefem NBP, usłyszeliśmy hasło: "stypendium na dziecko"!

Czyż to nie wspaniała zapowiedź: tysiąc złotych miesięcznie na każde dziecko w rodzinie, od urodzenia do ukończenia 18. roku życia!? To hasło Krzysztofa Ireneusza Rybińskiego (warszawiaka z urodzenia) – ekonomisty i publicysty, doktora hab. nauk ekonomicznych, byłego informatyka firmy komputerowej w Japonii, pracownika naukowo-dydaktycznego UW i konsultanta Banku Światowego, Uniwersytetu Środkowo-Europejskiego i dyrektora administracyjnego w Centrum Badań Ekonomicznych Europy Środkowej i Wschodniej. Premier Tusk określił ten plan jako "szaleństwo, na które Polski nie stać" - cytuje Dziennik.pl.

Zaaprobował hasło dr. hab. Krzysztofa Rybińskiego, kandydat na premiera technicznego rządu, prof. Piotr Gliński, aby na drugi dzień wycofać poparcie. Bo, a nóż zwycięży w głosowaniu sejmowym, prof. Gliński, i trzeba będzie brać z kasy państwa na ten pomysł rocznie – jak zapewne policzył - 90 mld złotych. To skąd te pieniądze wziąć? – zapytał sam siebie. Przecież komuś najpierw należy zabrać, żeby innemu dać.

Prezes Kaczyński był któregoś dnia bardziej hojny niż jego profesor. Przed kamerami i mikrofonami, trochę na luzie i jakby nawet z lekkim uśmiechem, unikając spotkania wzrokiem oka kamery, oświadczył: "Trzeba dążyć do tego, by posiadanie dzieci stało się pożądane i modne" - podaje polska.newsweek.pl.

Tak przekonywał prezes PiS, Jarosław Kaczyński, w trakcie piątkowej debaty pod nazwą "Teraz Rodzina", organizowanej przez swoją partię, w cyklu: "Alternatywa" wobec kiepskiego rządu. Podkreślał prezes, przekonując Polaków, że należy przeciwdziałać negatywnym tendencjom demograficznym w Polsce.

Czy Jarosław Kaczyński, dając Polkom i Polakom słodko-słone ciastko na dzieci, niczego konkretnego nie obiecując, wie dobrze, co to znaczy mieć dzieci (mieć w dodatku, jak najwięcej), gdy demografia w dołku, a dołek wciąż się pogłębia? Pewnie wie, skoro sam bezdzietny, a mimo to przed mikrofonami argumentował, że problem "ogromnego braku dzieci jest dla przyszłości Polski najważniejszy". Wcześniej słyszeliśmy: Polska Jest Najważniejsza. Teraz słyszymy: Dziecko jest najważniejsze. Niedługo przyjdzie usłyszeć: Prawo i Sprawiedliwość Najważniejsze.

A więc prezes PiS – przez dzieci ze swojego hasła politycznego, patrząc w perspektywę rozwoju Polski, wskazuje wizjonersko i po gospodarsku, jako dobry ojciec narodu: "Różna może być jakość społeczeństwa, (...) jego pozycja wśród innych narodów, ale przede wszystkim to społeczeństwo musi być, musi istnieć, a żeby istniało - to muszą być dzieci. Musi następować następstwo pokoleń" - podkreślał Jarosław Kaczyński.

Jak zauważył troskliwy przyszły przywódca kraju, wiele państw europejskich ma prognozy i cele zwiększania się ludności w okresie następnych dziesięcioleci, a Polska "ma prognozę odwrotną". "Trzeba na to jakoś reagować. Nie można powiedzieć, że tak jest i nic na to poradzić nie można" – przekonywał wahających się, prezes PiS.

Bo – jak ocenia i opiniuje – nie ma wyjścia, trzeba dążyć do tego, "by posiadanie dzieci stało się akceptowalne społecznie, pożądane i modne", a dzieci w każdej rodzinie "powinny być wpisane w dobry model życia, który jest akceptowany przez znaczącą część społeczeństwa". I - jak zrozumiał i dodał - fakt, że Polacy nie decydują się obecnie na dzieci, lub mają tylko jedno dziecko, "wynika nie tylko z przyczyn materialnych, ale także kulturowych". Kulturę, zatem trzeba szybko zmienić. Podobnie jak i Polskę.

Troska o dzieci jest istotną częścią programu Jarosława Kaczyńskiego, który niedawno oświadczył w obszernym wywiadzie dla portalu internetowego, że wkrótce przejmie władzę w Polsce, bo to zobowiązanie wobec mamy i brata. Póki co musi jeszcze chronić się za czyimiś plecami.

W niedzielnym programie Moniki Olejnik w Radiu Zet "7 dzień tygodnia", politycy różnych opcji, ostro i zgodnym głosem krytykowali pomysł rządu technicznego PiS, z prof. Piotrem Glińskim na czele. Rzecznik Ruchu Palikota, Andrzej Rozenek zwrócił uwagę na to, że PiS firmuje swoją nazwą kandydaturę Piotra Glińskiego, który jest "programowo inny", niż partia, którą reprezentuje.

Jak mówił poseł Rozenek – PiS popiera budowę elektrowni atomowej, z innych powodów niż Platforma, bo po to, "by stworzyć z Polski militarne mocarstwo" - czytamy w Gliński obciach PiS-u. Prof. Piotr Gliński natomiast to jeden z zagorzałych krytyków tego pomysłu. Już przez to wiadomo, że "ta kandydatura to lipa". Zastosowano tu "jakże ważny happening polityczny" – przekonywał polityk Ruchu Palikota.

Nawet przedstawiciel partii, która wykazała dużo dobrej woli, aby spotkać się z prof. Glińskim, poseł Stanisław Żelichowski z PSL, stwierdził, że to co PiS wyczynia z tzw. rządem technicznym, "to polityczna amatorszczyzna".

Europoseł i były przewodniczący SLD, Wojciech Olejniczak stwierdził, że kandydatura prof. Glińskiego "to kompromitacja". Zaznaczył – jak może się wydawać, że "szanowany profesor Polskiej Akademii Nauk ma ważniejsze rzeczy na głowie niż opowiadanie politycznych bzdur". Wojciech Olejniczak nie uważa, żeby posłowie musieli w Sejmie "poświęcać uwagę jego kandydaturze". W jego ocenie - "nic nowego w tej kwestii nie zostanie powiedziane, ani przez Glińskiego, ani Kaczyńskiego". "To żenujące. Po prostu obciach dla PiS-u" – powiedział europoseł Olejniczak.

Ot, tak już jest w polityce, że ci wszyscy, którzy z niej żyją – obiecują ludziom wiele, nawet zbudować most przez rzekę, której nie ma. Tym razem jednak, jak nigdy dotąd, zgodnie skaczą do gardła PiS, lamentują i wyją niczym wilki do księżyca, bo wkrótce głosowanie w Sejmie nad wotum nieufności dla rządu PO-PSL i akceptacją, bądź nie, poparcie dla pisowskiego rządu technicznego prof. Piotra Glińskiego. Tylko w tej wielkiej politycznej grze - prezesa żal. Że musi siódmy raz przegrać!...

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

To wielopoziomowy problem. Zwróćcie uwagę jacy ludzie nas reprezentują. Od samorządów studenckich, lokalnych władz aż po sam wierzchołek i rząd. Nie chcę tu nikogo urazić - to oczywiście uogólnienie, ale duży procent z tego to jak u Nikosia Dyzmy - chamstwo na salonach. Ludzie tak stargetowani na koryto, że nie mają żadnych skrupułów. Fałszywy jak kot? - raczej fałszywy jak polityk...

Sprawy polityczne nie intrygują mnie - od czasu do czasu sięgam - jak do tego tekstu. Sam Pan Kaczyński moim zdaniem sprawia wrażenie, jakby nie za bardzo ogarniał, co się wokół niego dzieje. Tacy ludzie decydują o przyszłej Polsce dla młodych. Jak tak dalej pójdzie będziemy za chlebem emigrowali do Republiki Dominikany...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan prezes władzę chce zdobyć dla mamusi, a dzieci według niego posiada się z powodu mody. Jak to możliwe, że w ogóle traktujemy go jakoś serio? Przecież to są wypowiedzi na poziomie siedmiolatka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Kapitan Bomba. Chodziło mi o tą pielęgniarkę JOLANTĘ Szczypińską. Nawet ona nic nie wskórała. Nawet jako pielęgniarka! No nie wiem jak określić Jarosława Kaczyńskiego. On Jarosław Kaczyński wypowiada się o modzie na dziecko! Może w innym aspekcie? To by było już groźne i z mocy prawa karalne. Nie ma przy sobie przyjaciela tak jak Robert Biedroń. Nie ma przy swoim boku żadnej kobiety !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małe sprostowanie ......Joanna jest spod krzyża a Szczypińska to JOLANTA .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz. Swego czasu Joanna Szczypińska próbowała uwieźć Jarosława Kaczyńskiego. Darmowy trud. Jarosław Kaczyński boi się kobiet. Wobec takiego stanu rzeczy pani Joanna wzięła się do roboty, uwiodła nawet księdza.
Jarek schował się mamie pod spódnicę i udawał, że go to nie tyczy. Co może wiedzieć Jarosław Kaczyński o
dzieciach? Skoro nigdy nie był z obcą kobietą sam na sam i w sytuacji intymnej. Wie chociaż dlaczego Pan Bóg stworzył kobietę dla mężczyzny?
Jarosławie Kaczyński! dziecko to nie jest moda!
Dziecko to jest potomek:matki i ojca. Do tego potrzeba chłopa a nie troki od kaleson.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale jak mieszanka wybuchowa ......konkurencja mi rośnie :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

He he he , trzeba zrobić referendum : jak ożenić Jarka !

Komentarz został ukrytyrozwiń

To śmieszne bowiem odezwał się najwęższy "dzieciorób" IV RP

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek Chorążewicz. Dziwni ludzie żyją w Polsce.
Polecam tym dziwnym ludziom tą oto książkę do przeczytania .
"Boskie Matki"

Autor: Praca zbiorowa

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek Chorążewicz. Dziwni ludzie żyją w tej mojej ojczyźnie!!!
Ojczyzna nie jest dziwna!

Dziwni ludzie mieszają w tej mojej ojczyźnie: Jarosław Kaczyński, Krystyna Pawłowicz, Karol Karski, Joanna Szczypińska, Marzena Wróbel, Tadeusz Pieronek, Stanisław Dziwisz , Tadeusz Rydzyk, Mariusz Kamiński,Anna Sobecka, Juliusz Peatz. Maja pełne usta frazesów ale sobą nie reprezentują rodzica. Nie są rodzicem spełnionym. W ogóle nie są rodzicami.

Taki Jarosław Kaczyński albo ty Marek Chorążewicz robisz to według ciebie w bardzo wysublimowany sposób ale bardzo czytelny-zrozumiały dla kazdego. Oceniasz tak moja ojczyznę . Może wybierz sobie inny cel do twych odkrywczych ocen. Naśladowców wrednych ludzi nam nie trzeba w tej mojej ojczyźnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.