Facebook Google+ Twitter

Kaczyński spotka się z wiernymi

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-02-26 20:28

Doradcy Jarosława Kaczyńskiego wygonili go z jaskini. "Dziennik" podaje, że premier w połowie marca ruszy w Polskę. Będzie spotykać się ze swoimi wiernymi oraz niedowiarkami, którzy przestają już wierzyć, że PiS kiedykolwiek wygra wybory.

 / Fot. print screen / FacebookW mediach ciągle tylko papież. Papież to, papież tamto, papież zatrzyma buty na emeryturze, które dostał od szewców z Meksyku. A dziś ogłoszono ważną dla naszego kraju wiadomość. Premier Kaczyński ruszy w połowie marca w Polskę. Mariusz Błaszczak podczas ogłaszania tego zacnego faktu pozwolił sobie na małą złośliwość i zapewnił, że Jarosław Kaczyński "żadnym specjalnym autobusem" poruszać się nie będzie. Ale to żadna nowość i żadna złośliwość. Bo od kiedy w latach dziewięćdziesiątych premier Kaczyński zaczął jeździć limuzynami do tej pory nie przesiadł się w autobus. Pewne jest więc, że "Tuskobusem" ani "Kaczybusem" na spotkania z wiernymi nie przyjedzie, tylko własną limuzyną z własnym kierowcą i tabunem ochroniarzy, jadących za nim. Witającym pozostaje machać chorągiewkami i skandować: "Jarosław, Polskę zbaw!".

Przy okazji "jarosławiego" wyjścia z cienia (nie miałem na myśli "pedalskiego" comming outu, broń Boże) przypomniało mi się, w jaki sposób brat Jarosława, Lech pożegnał się wiele lat temu z wiernymi po jednym ze swoich spotkań. Nie był zadowolony ani Lech, ani pobłogosławiony wierny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Bardzo trafny tytuł. Swoją drogą ciekawe jak potoczyły by się losy Jarka jako osoby duchownej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaczyński jest dożywotnim premierem , prezydentem [ tak tak babcia mówiła że z tylnego siedzenia ] , prezesem , starym kawalerem ........i wiecznym przegranym .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janku, odczytałem prawidłowo wymowę Pana artykułu. Chciałem tylko zwrócić uwagę na sprawę, która mnie wkurza, bo przecież tytuł "premier" nie jest dożywotni. A u nas tak się mówi i do pp. Millera, Oleksego i do p. Marcinkiewicza, i do p. Mazowieckiego. Zwolennicy p. Kaczyńskiego nie używają go tylko w odniesieniu do obecnie urzędującego premiera Tuska. Można powiedzieć, że Polska jest krajem wielu premierów. Obcokrajowiec może się pogubić. Niektórzy Polacy już dawno się pogubili.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Janek Boski Dzisiaj 17:34

Panie Janku, to trzeba było tak od samego początku... Teraz jest już wszystko jasne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.02.2013 17:34

Jarosław Kaczyński jest kaznodzieją kościoła smoleńskiego, którego uroczystości odbywają się co miesiąc pod pałacem prezydenckim. Ale nie tylko. Kaczyński to już nie polityk, to guru. Do guru się przyjeżdża, prosi o radę, pyta. Ale w przypadku Kaczyńskiego to niemożliwe, bo na Nowogrodzką zwykły śmiertelnik się nie przebije. Od czasu do czasu guru musi spotkać się więc z wiernymi. A dlaczego wierni? Bo całują go po rękach, bo kłaniają mu się, bo krzyczą "Polskę zbaw!".

Panie Krzysztofie, politycy PiS w rozmowach o Jarosławie Kaczyńskim mówią "premier". "Premier Kaczyński spotkał się dziś z tym i tym", premier Kaczyński oczywiście zastanowi się nad tym", etc. Nie wolno mi było zatem nazywać go jedynie "prezesem". To może być obraźliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O jakim premierze piszecie, bo z tego co wiem, to pan Kaczyński nie jest premierem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doradcy Jarosława Kaczyńskiego wygonili go z jaskini. "Dziennik" podaje, że premier w połowie marca ruszy w Polskę. Będzie spotykać się ze swoimi wiernymi oraz niedowiarkami, którzy przestają już wierzyć

A kiedy powstal kosciol bp.Jaroslawa?bo nic nie zauwazylem w mediach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan prezes ma jako Zbawca wiernych,a są to członkowie jego pogańskiej sekty przynależni do tak zwanego" smoleńskiego narodu"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku - z wiernymi spotykają się albo ksiądz, albo biskup, albo guru sekty stworzonej przez siebie np.ksiądz Natanek, czy dyrektor radyja.

W tym przypadku chodzi o sektę kaczyńsko-smoleńską, która gromadzi wiernych jej twórcy, noszacego tytuł "Jarosławpolskęzbaw". Oczywiscie, jest on nową odmianą kaznodziei - kaczopleciugą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janku, tytuł wpuszcza trochę czytelnika w maliny, sam tekst również. Sugeruje, że pan prezes jest jakimś kaznodzieją, natomiast tekst podpowiada do tego, że jest prezesem RM. Dlatego nawet wejście w konwencję "prezesa zbawiciela" nie uzasadnia takiego tytułu, bo wtedy aż prosi się by Kaczyński spotkał się z "ciemiężonymi", a nie "wiernymi"...
Ale to są moje osobiste odczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.