Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20251 miejsce

Kaczyński w realu

Jak można było przypuszczać, zmiana Jarosława była wielkim przedsięwzięciem PRowskim. Ostatnie dni pokazały, że cały plan bierze nieco w łeb, ale niekoniecznie oznacza to, że Jarosławowi zacznie ubywać punktów.

Polityka miłości zakończyła się podobnie, jak miało to miejsce ponad rok temu. Zakończyła się, bo nikt, a w szczególności prezes Jarosław Kaczyński, po prostu nie wytrzymał.
Przez ponad miesiąc rzecznik sztabu i szefowa tego sztabu i jeszcze wielu posłów PiS-u, każdego dnia przekonywało nas o tym, że prezes przeżył jakąś nieprawdopodobną
przemianę. Język ataku i agresji zamienił na rękę wyciągniętą do zgody.

Nie można było oczywiście, całkowicie negować tej przemiany w obliczu tragedii smoleńskiej, która bez wątpienia dotknęła Jarosława Kaczyńskiego.
Problem był tylko w tym, czy rzeczywiście miało to aż tak daleko idące przełożenie na politykę. W końcu życie życiem, a polityka polityką.
Ta "cudowna" przemiana była o tyle zaskakująca, że Paweł Poncyliusz, na każdym roku, w każdej telewizji, musiał przekonywać "niewierzących" dziennikarzy, że to naprawdę się stało, że prezes jest, cytuję: "zupełnie inną osobą".

Początek kampanii, a w zasadzie jej brak, ze strony Jarosława Kaczyńskiego pokazał, że jego milczenie, przy jednoczesnym reklamowaniu jego zmiany, przynosi niewiarygodny skutek. Przewaga Bronisława Komorowskiego zaczęła maleć, a Ci, którzy jeszcze niedawno nie dawali jego przeciwnikowi żadnych szans, musieli przyznać, że Kaczyński w tym wyścigu zaczyna naprawdę się liczyć.

I wszystko w zasadzie szło zgodnie z planem, tylko że przyszła powódź i wraz z przybierającą wodą, Jarosław Kaczyński zaczął przybierać dawne zasady, maniery i formy wypowiedzi.
Jego pokojowe nastawienie i polityka miłości powoli zaczęła odchodzić w kąt. Na wałach stanął dawny Jarosław. Tak jak wcześniej zaatakował rząd i tak jak wcześniej zrobił to dosyć agresywnie, mówiąc, że gdyby to PiS był u władzy, powodzianie dostaliby znacznie więcej pieniędzy i pomoc przyszłaby znacznie wcześniej.

Trudno komentować takie zachowania, biorąc pod uwagę tragedię ludzi, którzy tracą dorobek całego życia, dla których zwykłe i niedojrzałe przepychanki na górze, są tylko wykorzystaniem ich strasznej sytuacji do zbicia politycznego poparcia.
Kaczyński znowu zmienił styl, bo okazało się, że negatywne emocje ludzi poszkodowanych mogą być ewentualnym kapitałem na przyszłość, na wybory. Jest źle i trzeba przyłożyć rządowi, nawet jeśli trudno w tej chwili straty oszacować, bo przecież walka z wielką wodą ciągle trwa.

Styl tej krytyki tak daleko jest od ludzi, a tak bliski polityce, że ostatnie tygodnie, w których karmiono nas "miłosierdziem" prezesa PiS, są teraz wyrzutem sumienia tych naiwnych, którzy rzeczywiście w tą zmianę uwierzyli. Można przecież stanąć na wałach i powiedzieć, że gdybym ja rządził, to każda poszkodowana rodzina dostałaby całkiem nowy dom w bezpiecznym miejscu. Tylko ile w tym rzeczywistości, a ile politycznej obiecanki cacanki? Ile w tym szacunku dla poszkodowanych, a ile zwykłego populizmu?
Wreszcie, jaka jest prawdziwa twarz Jarosława Kaczyńskiego?
Chyba nie jest to ręka wyciągnięta do zgody, która jeszcze niedawno zapewniała, że tylko ramię w ramię i tylko przez współpracę wszystkich polityków możemy osiągnąć dobro Polski.
Przecież Polska jest najważniejsza.
Jest najważniejsza, ale poza rejonami i obszarami, gdzie można coś ugrać dla siebie.
Jest najważniejsza, bo takie jest hasło. Czy taki przekaz kupi ciemny lud?

Nie wiem, czy teraz ktoś jeszcze to kupuje. Nie wiem, czy są jeszcze tacy, dla których zmiana Kaczyńskiego ma jeszcze jakiś realny wymiar.
Wreszcie nie wiem i nie jestem pewna, czy powrót do dawnej formy spowoduje, że to, co w ostatnim czasie tak szybko rosło w górę, teraz zacznie spadać.
Być może wielu z nas jeszcze wierzy, że Jarosław Kaczyński byłby znacznie lepszym świętym Mikołajem niż Donald Tusk, nawet jeśli worek z prezentami byłby tak samo mały.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.07.2010 20:57

Czy zmienił się kandydat na Prezydenta RP Jarosłsaw Kaczyński po 10 IV 2010. Wielka trauma, prawda po czymś takim.

A o to kilka takich traum członków rodzin, owszem ludzie z tego wychodzili, bo innego wyjścia nie ma, trzeba było dalej żyć: ojciec Stephanie Show (która zginęła w 1998 roku w katastrofie lotniczej), po stracie córki sprzedaje swój interes w Szwajcarii i wjeżdża w to miejsce, gdzie zakończyło się życie jego ukochanej córki - Zatoka St.Margarets-Peggys Cove w Nowej Szkocji i tam otworzył małą rybacką knajpę, żeby być blisko córki. Świat mu się zawalił w ciągu jednej chwili.
Betty Tootell Ferguson pasażerka samolotu, który w 1982 roku wpadł w chmurę pyłu wulkanicznego nad Indonezją (awaria wszystkich 4 silników) opisała swoje przeżycia..Nikt nie zginął, ale strachu było dużo. Napisała w 1985 roku książkę Lot bez czterech silników. Wystąpiła w emitowanym w NatGeo filmie dokumentalnym i zwróciła uwagę na to, jak system wartości człowieka zmienia się w wyniku doznania szoku.
Edgar J.Ridout jeden z 60 ocalałych pasażerów katastrofy Tenerife na Wyspach Kanaryjskich w marcu 1977, gdzie doszło do najstraszniejszej w historii lotnictwa cywilnego zderzenia dwóch Jumbo-jetów na pasie startowym. Amerykanin ratował (sam odnosząc ciężkie rany w wyniku katastrofy) wielu ludzi. Dla Ridouta te tragiczne obrazki pozostaną do końca życia. „Proszę mi wytłumaczyć, nauczyć jak żyć po stracie córki” mniej więcej w takich słowach zwraca się matka ślicznej modelki z Singapuru Bonnie Susan Hicks (która zginęła w XII 1997 roku) do dziennikarza.

Jarosław Kaczyński musiał przeżyć coś podobnego , a może nawet ból był większy (brat, bratowa, koledzy partyjni, ale również politycy z przeciwnych partii, których znał). Wniosek jest prosty – zmienił się.

Kaczyński jednak jest też politykiem i obowiązuje go zasada politycznej gry. Istotne to, czy wykorzysta słabości swych przeciwników, bo jego przeciwnicy polityczni robią to bez skrupułów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marcinie, a czy ja coś napisałem, że PO nie jest "wodzowskie"? Niestety jest:-((( i dlatego Tusk "wypuścił" Komorowskiego. Ze mnie analityk jak z koziej... ale cosik mi się widzi, że czy wygra Kaczyński czy Komorowski to PO na tym najlepiej wyjdzie. Wygrywa Komorowski, PO ma pełnie władzy co mnie wbrew pozorom wcale nie cieszy. PiS ponosi kolejną porażkę, stary elektorat wymiera nowego nie ma czym kupić. Wygrywa Kaczyński i... jest ubezwłasnowolniony. Jego dziecko czyli PiS zaczyna się sypać a on nie może nic zrobić no bo przecież przysięgał, że będzie Prezydentem _wszystkich_ Polaków.
A jak już jesteśmy przy wałach... Panie Marcinie, a za PiS to ci wałowi byli? Ile zbiorników retencyjnych powstało w czasach PiS? Czy zrobiono coś w sprawie tamy w Nieszawie? Czy może PO i PiS sobie w tej dziedzinie mogą podać rękę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wodzowskich? Chyba nie lepszego przykładu niż Platforma. Wprowadzać dyscyplinę partyjną w kwestiach światopoglądowych….

Panie Henryku,
Za "komuny" przy wałach mieszkali strażnicy, którzy je na bieżąco monitorowali. Tu nie chodzi o krezusowe inwestycje, ale o fatalny sposób zarządzania kryzysem przez peową administrację. Chodzi o rzeczy, szczegóły w zasięgu ręki, a zaniedbane przez lenistwo i brak planowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdę powiada Pan Jerzy, a ja jeszcze dodam, że powódź to nie tylko zaniedbania obecnego rządu, to błędy kilku dekad. Zwalanie winy, czy też obiecywanie gruszek na wierzbie, przez POPiSowych kandydatów jest populizmem w czystej postaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Może" robi wielką różnicę:-)))) Chociaż, moim zdaniem, gdyby w tych wyborach wygrał Kaczyński to byłby koniec PiS, taki bywa los partii "wodzowskich"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz może ją dostać PO. Gdy przegrają to wrócą po władzę tak jak PiS teraz. Naturalna kolej rzeczy. To znaczy nienaturalna, bo dwupartyjny system jest najgorszym z możliwych o czym przekonały się wyspy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, PiS już miało monopol... Dostało czerwoną kartkę od wyborców...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł potrzebny i dyskusja powinna objąć wszystkie '' Zmiany'' wizerunkowe. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest walka wyborcza , bitwa, nie chce mnożyć terminów wojskowych no może jeszcze kampania. Tu nie ma czasu ani miejsca na oczekiwanie że ktoś uwierzy czy nie. Od czasu Katastrofy jest to jeden z ''Największych problemow'' 1. czy kaczyński sie zmienił? 2. Czy zmieniła się Rosja ? 3. Czy zmienił się Palikot? Odpowiedzi niech poszukają autorzy artykułow i komentarzy. Ich cyrk ich małpy. Czy ktoś choć trochę interesujący się polityką myślał ,że J.Kaczyński się załamie i będzie potulnym barankiem? Powódż podobnie jak Katastrofa stawia wiele pytań. Przypomnę tylko , że J.Kaczyński jest liderem opozycji i ma niezbywalne prawo do zadawania pytań . Jeśli odrzycono plany ustaw min. Gęsickiej to ma to przemilczeć. Sorry ale on ma swoich wyborców. Są to wbrew temu co się stara wmówić opini publicznej Ludzie Myślący. Oczekują że ich lider startując będzie kontynuował swój program. PO czuje ,że grunt się usuwa spod nóg i zaczęło prowokować. Kto jak nie Tusk kazał się wzorem Chiraca , zamknąć Kaczyńskiemu? Czy on mógł to odpuścić? Nie ani on ani żaden przyzwoity człowiek. Tu nie czas na nadstawianie policzka. Ja nie chce monopolu PO na władzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież to nieistotne czy Jarosław kocha czy nie kocha. Ważne jest, że administracja państwowa wiedząc o nadchodzącej fali nie wpadła na pomysł, żeby ostrzec mieszkańców, by woda nie zaskoczyła ich we śnie. Ważne jest, że Warszawa zbankrutowała, gdyż polityka fiskalna i kredytowa PO była pozbawiona wszelkiej wyobraźni. Ważne jest, że akceleracja zadłużenia zagranicznego kraju wzrosła o 70% w porównaniu do lat poprzednich. A wy śledzicie politykę miłości i marnotrawicie energię na pustosłowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.