Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36658 miejsce

Kaczyński zarobił 160 tys. zł na książce a partia zapłaciła

Jarosław Kaczyński, choć nie ma szczęścia w wyborach i od sześciu lat przegrywa, wygrał nieźle na wydaniu książki "Polska naszych marzeń". Sprzedał ją i zarobił. Jednak w tym jest pewne, ale… Ale kto zapłacił za książkę?

 / Fot. Wikimedia CommonsPrezes Kaczyński niedawno zwierzył się w wywiadzie prasowym, że ma poważne długi. Wiązano je z kosztami wysokiego wynagrodzenia, byłego pełnomocnika prezesa w sprawie smoleńskiej, mecenasa Rafała Rogalskiego. Zdaniem mediów mogą one sięgać 300 tys. złotych. Dziś wychodzi na jaw, że prezes Kaczyński nieźle zarobił na książce "Polska naszych marzeń", bo 160 tys. złotych. Szkopuł w tym, że tego samego roku partia PiS – według ustaleń "Newsweeka" - przelała na konto wydawcy książki, 186 tysięcy zł. Media spekulują, że prezes napisał książkę, za którą zapłaciła partia.

Zobacz zdjęcie - okładka książki Jarosława Kaczyńskiego "Polska naszych marzeń" - Kto zapłacił za książkę.

Książka trafiła do księgarń dwa lata temu, w trakcie kampanii do parlamentu, w 2011 roku. W ocenie obserwatorów, miała nie tylko dobrze się sprzedać, ale również dać Prawu i Sprawiedliwości wyborcze zwycięstwo. Wtedy, bowiem reklamujące książkę billboardy z twarzą prezesa, w okresie paru dni, dosłownie zalały i zakleiły cały kraj.

Zobacz zdjęcie: Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas marszu ''Obudź się Polsko'' (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta) - Kaczyński zarobił 160 tysięcy.

Jednak PiS ostatecznie przegrało wybory. To pestka wobec wielkiego sukcesu sprzedaży książki. Zarobek okazał się, jak na nasze polskie warunki, przyzwoity: prezes Kaczyński - jak informuje Dzienni.pl - w swoim najnowszym oświadczeniu majątkowym podał, że dzięki "Polsce naszych marzeń" wzbogacił się o około 160 tys. złotych. W całej sprawie jest jednak coś, co najmniej dziwnego. Tygodnik "Newsweek" odkrył, że "w styczniu 2012 roku, PiS przelało ze swojego konta dla wydawcy "Polski naszych marzeń" 186 tys. złotych", czyli kwotę "zadziwiająco zbliżoną" do sumy, którą dostał prezes PiS.

Książkę wydało małe i mało znane, choć prężne wydawnictwo lubelskie, pod nazwą Akapit, które prowadzi znajomy senatora PiS, Grzegorza Czeleja. Tak się składa, że senator Czelej jest dobrym znajomym Adama Hofmana, aktualnego rzecznika PiS, czyli jednego z najbliższych ludzi Jarosława Kaczyńskiego.

W partii prezesa mówią, że "panowie grywają razem w tenisa", ale Grzegorz Czelej to precyzuje: Adam jest bardziej moim kumplem niż tenisowym partnerem – mówi senator, o czym czytamy w Polska.newsweek.pl. Znajomość senatora Grzegorza z posłem Adamem, rzeczywiście może być zażyła, skoro Adam Hofman z Kalisza, wprawdzie w 2011 roku startował do Sejmu z Piły, to jednak druk wyborczych ulotek zlecił aż w dalekim Lublinie, w dodatku w jednej z firm założonych przez Grzegorza Czeleja.

"Newsweek" próbował ustalić szczegóły zapłaty za książkę w Akapicie. Niestety, nie dowiedział się, za co PiS przelało drukarni 186 tys. złotych. Usłyszał jedynie od prezesa wydawnictwa, który zastrzegł, że śledzi na bieżąco sprzedaż książki – sprzedano "mniej więcej 35 tysięcy". "No, może trochę mniej, bo mieliśmy zwroty" – powiedział prezes Grzegorz Kieloch dziennikarzowi przez telefon.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Z tego wynika ,że PiS wykupił cały nakład . Część pieniędzy dostał wydawca reszta powędrowała na prywatne konto prezesa.
Doliczając honorarium dla Rogalskiego partia sporo uszczupliła swój budżet .
Można jeszcze dodać 1 milion na ochronę prezesa .
Trudno uwierzyć ,że to kasa ze składek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to już bywa z "uczciwymi do bólu"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.