Facebook Google+ Twitter

"Kaczyzm", "szczukowatość"... to jeszcze wolność słowa?

Szczukowatość, oleksować, obiecankiewicz ... to tylko nieliczne neologizmy, które możemy znależć w prasie. Na ile kreatywność dziennikarza godzi w godność tych osobistości, należałoby już zapytać samych "poszkodowanych".

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka zawiera 30 punktów wyliczających prawa ludzi. Jeden z nich brzmi następująco: „Każdy człowiek ma prawo do mówienia co myśli i do przekazywania oraz otrzymywania informacji.” Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej uzupełnia to twierdzenie o dodatkowe informacje i podkreśla, iż: „Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów.” Z drugiej strony zaznacza w 1 artykule, że: „Godność osoby ludzkiej jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona.” Jak natomiast media traktują o człowieku? Jak go opisują? Dziennikarz ma prawo wyrazić swój pogląd, ale w jaki sposób powinien to czynić, by zachować obiektywizm i nie obrażać słowem?

Język odgrywa kluczową rolę w opisywaniu zdarzeń. Odbiór tekstu w dużej mierze zależy od sposobu ukazania materiału. Oczywiste jest, że dziennikarz chce swoim artykułem zainteresować czytelnika. Nieunikniona jest więc perswazja. Rola twórcy tekstu polega między innymi na tym, by zahipnotyzować odbiorcę językiem. Każdy komunikat, stworzony za pomocą odpowiednich środków językowych, ma za zadanie przyciągnąć uwagę adresata i sprawić, by uwierzył w to, co przekazuje nadawca. Nie przypadkowo powstaje mnóstwo tak zwanych derywatów tekstowych, głównie w odniesieniu do nazwisk znanych osobistości. Kaczyzm (artykuły w czasopismach: "Wprost" czy "Przekrój" ), kaczofobia, kaczysta, bracia bliźniacy (użyte chociażby przez M.Środę w artykule "Pączkowanie prawicy"), kaczoland (tytuł piosenki zespołu V.I.C.E.K.), antykaczyński to tylko niektóre określenia prezydenta IV RP Lech Kaczyńskiego i jego brata, byłego premiera, Jarosława.

Tworzenie takich neologizmów ma nie tylko cel perswazyjny. Nadawca, stosując podobne derywaty, ośmiesza podmiot, o którym pisze, co jest złamaniem prawa dotyczącego poszanowania godności ludzkiej. Stosowanie różnorodnych gier i zabaw językowych nie niesie ze sobą neutralnej konotacji. Użycie słowa prezydęt w odniesieniu do prezydenta Lecha Wałęsy, sugeruje jego nie najlepszą znajomość polszczyzny. Przykłady można mnożyć. Brak szacunku do opisanej osoby wyrażają także następujące neologizmy: Gosiu (Przemysław Gosiewski, "Roman kontra Gosiu" - artykuł zamieszczony w serwisie www.pardon.pl), Kropa (Jerzy Kropiwnicki), nadprezydent (Jarosław Kaczyński podejmujący decyzje za prezydenta), pisiak (zwolennik partii PiS), Zycisy (synowie Zyty Gilowskiej), niemagister (Aleksander Kwaśniewski), obiecankiewicz (Kazimierz Marcinkiewicz, "Internetowy Obiecankiewicz" - artykuł zamieszczony w serwisie www.pardon.pl), pisiakowaty (podobny do zwolennika partii PiS), oleksować (stawać się podobnym do Józefa Oleksego, Anna Cegieła „Co wolno a czego nie wolno zastosować w przemówieniu”: „Poradnik mówcy” (IV), Język-2,), fale Ry(d)zyka, nadUBowiec (o ks. Zalewskim, artykuł "Ks. Zaleski, czyli nadUBowiec" umieszczony został w serwisie www.interia.pl), szczukowatość (o Kazimierze Szczuce „10 kobiet,które poruszyly Polskę” - Przegląd, 15.12.2006), Gorbi (Michał Gorbaczow, "Wprost", nr32/33, 2007).

Gdzież tu mowa o obiektywizmie dziennikarza i jego odpowiedzialności za to, o czym pisze? Gdzie leży granica między wolnością słowa a poszanowaniem ludzkiej godności? Adekwatny wydaje się tu fragment Pochwały Heleny Gorgiasza, który powinien uświadomić, jak dużą moc ma słowo i jakie niesie ze sobą konsekwencje:
Samo zaś słowo posiada taką moc oddziaływania na dyspozycję psychiczną, jak leki na kondycję fizyczną człowieka. Jak niektóre leki uwalniając z organizmu pewne ciecze ustrojowe raz kładą kres chorobie, a innym razem życiu, tak i słowa: jedne smucą słuchaczy, drugie cieszą, jedne przerażają, drugie dodają odwagi, jeszcze inne przy udziale jakiejś złej namowy pętają i mamią duszę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

zamiast "oleksować", można powiedzieć "olinować" :P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.07.2008 17:35

Ciekawy artykul.Fajnym językiem napisany (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

takie sobie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tu bym troszkę polemizowała. Czy brudzi język? Raczej nie. To bardziej zabawa językiem sugerująca jednocześnie kreatywność dziennikarza. Co do znaczenia tych neologizmów też bym polemizowała;). Może dla J. Kropiwnickiego nie jest obraźliwe, gdy Kropą nazywa go kolega, ale gdy takie jego przezwisko widnieje w prasie i tak bezpośrednio nazywa go nadawca, nie sądzę, by dla J. Kropiwnickiego był to powód do radości. To samo z pozostałymi derywatami. To w dużej mierze zależy od intencji nadawcy, a prasa rzadko kiedy, pisząc o politykach, ma dobre zamiary...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.04.2008 12:19

Godność jako pojęcie prawne to cześć "wewnętrzna". Jej naruszeniem jest zniewaga lub obraza. Czyli generalnie chodzi o obraźliwą formę. Trzeba więc przede wszystkim roztrzygnąć czy użyty zwrot może dotknąć pokrzywdzonego biorąc pod uwagę potoczne rozumienie zwrotu ale również uwarunkowania środowiskowe.
Gosiu: to określenie stosowane często przez samych kolegów Pana Przemysława z PiS- uwarunkowania środowiskowe. to samo Kropa
nadprezydent: nie jest obraźliwe w potocznym rozumieniu
pisiak:wątpliwe znam zwolenników PiS, którzy sami o sobie tak mówią
niemagister:nie jest obraźliwe lecz prawdziwe
internetowy obiecankiewicz: wydaje się, że to tylko kiepski rym
bracia bliźniacy:definitywnie nie
kaczyzm, kaczofobia, kaczoland- jedynie pierwsze może być podciągnięte pod zniewagę

Co innego natomiast czy podoba się to czytelnikowi. Dla mnie osobiście jest to co do formy języka nie ładne. Nie dlatego "nie ładne" bo kogoś ma obrazić lecz dlatego że "brudzi" język.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.04.2008 23:05

Albo zdrabnianie imion celowo np. Rafałek w odniesieniu do Rafała Ziemkiwicza...
To też jest beznadziejne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha, ten "banał" o tym, że jedne słowa dodają odwagi a drugie nie to CYTAT!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie;). To nie był mój pomysł ze wstawieniem linków;). Żałuję tylko, że nie wytłuściłam przykładów - wtedy wszystko byłoby bardziej czytelne! Co do Karty Praw...nie umieszczałabym jej, bo to może rzeczywiście trochę za bardzo "naciągnięte", ale tekst ten pisałam pod kątem praw człowieka w mediach po szkoleniu, więc musiałam sie oprzeć o kartę praw. Więc już wiecie, dlaczego to wszystko;). A linki to nie mój pomysł;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm, to moja wina, że tekst wije się od linków. Zaraz to poprawię. Przepraszam autorkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja postawię +. Chociażby za „udokumentowanie” przykładów;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.