Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171096 miejsce

Kadra Beenhakkera przegrała z obcokrajowcami

W Szczecinie reprezentacja polskich ligowców przegrała z drużyną złożoną z zagranicznych gwiazd Orange Ekstraklasy 2:3. Podopieczni Leo Beenhakkera zagrali słabo, w wielu elementach ustępując grupie piłkarzy, którzy w takim składzie wystąpili po raz pierwszy.

 / Fot. PAP Jerzy UndroChoć wtorkowe spotkanie miało charakter wyłącznie pokazowy, było również kolejnym etapem selekcji przed Euro 2008. Oprócz piłkarzy z Orange Ekstraklasy, Beenhakker zaprosił do Szczecina także reprezentujących kluby Bundesligi Łukasza Piszczka i Jacka Krzynówka, który ma problemy z przebiciem się do podstawowego składu Vfl Wolfsburg, a przed wyjazdem na mistrzostwa grać powinien jak najwięcej. Dodatkowego smaczku meczowi dodawała osoba Rogera Guerreiro. Brazylijski pomocnik Legii Warszawa stara się o polskie obywatelstwo, a trenerzy rozważają zabranie go na turniej do Austrii i Szwajcarii. Roger mecz rozpoczął niespodziewanie na ławce rezerwowych, na boisku pojawił się dopiero po przerwie.

Kibice nie zdążyli jeszcze uważniej przyjrzeć się składom obu zespołów, gdy z błyskawicznego strzelenia gola cieszyć się mogli obcokrajowcy. Już w 1. minucie z rzutu wolnego piłkę w pole karne dośrodkował Edson, a niepilnowany Arboleda nie dał szans powracającemu do kadry po piętnastomiesięcznej przerwie Wojciechowi Kowalewskiemu. Od początku to właśnie zespół prowadzony przez Jana Urbana grał większym pressingiem, lecz nie potrafił znów zagrozić bramkarzowi Korony Kielce. Pierwszą okazję do wyrównania stworzyli sobie tymczasem Polacy. Po składnej wymianie podań w wykonaniu Krzynówka i Piszczka wysoko nad poprzeczką uderzył jednak Tomasz Zahorski.

 / Fot. PAP Jerzy UndroW 21. minucie wynik podwyższyć mógł Filip Ivanovski, ale w sytuacji sam na sam z Kowalewskim zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez nadbiegającego obrońcę. Piłkarze w niebieskich strojach szli za ciosem, coraz częściej przyćmiewając walczących o miejsce w kadrze na Euro biało-czerwonych. Po jednym z zamieszań w polu karnym i lekkim kopnięciu przewrotką Iljana Micanskiego piłkę w ostatniej chwili na linii bramkowej zatrzymał Kowalewski.

Co się odwlecze, to nie uciecze. W 40. minucie dokładne dośrodkowanie Miroslava Radovicia wykorzystał Ivanovski, z strzałem głową z pięciu metrów kierując piłkę do siatki. Chwilę później na boisku pojawił się Łukasz Garguła, zmieniając potencjalnego rywala w wyścigu po bilet do Austrii i Szwajcarii, kontuzjowanego Rafała Murawskiego. Jeszcze przed przerwą pomocnika PGE GKS Bełchatów przed polem karnym sfaulować zdążył Pance Kumbev, ale
dośrodkowanie Krzynówka rzutu wolnego nie przyniosło Polakom większych efektów.

Widząc nieporadność swoich podopiecznych, w przerwie Beenhakker sięgnął po kolejnych rezerwowych: Michala Golińskiego, Grzegorza Bonina, Piotra Kuklisa i Grzegorza Barana. Niemal całą jedenastkę (oprócz Arboledy) wymienił natomiast trener Urban. Na boisku pojawiły się takie gwiazdy Orange Ekstraklasy jak Mauro Cantoro, Takesure Chinyama czy Edi Andradina, a także długo wyczekiwany Roger.

Akcje biało-czerwonych zaczęły nabierać tempa, a kibice ostrzyć sobie apetyty na większą dawkę emocji niż w pierwszej połowie. Najlepszą jak do tej pory okazję do zdobycia kontaktowego gola Polacy wypracowali sobie w 63. minucie, kiedy po strzale Golińskiego piłka trafiła w słupek.

Dziesięć minut później piłkarze Beenhakkera wreszcie mieli powody do radości. Po mocnym uderzeniu Krzynówka piłkę przed siebie odbił Emilian Dolha, a do pustej bramki dobił ją Garguła. Obcokrajowcy odpowiedzieli w pięknym stylu - fantatycznym strzałem z dystansu wprowadzonego na boisko Sebastiana Przyrowskiego pokonał Chinyama. Drugiego gola dla Polaków zdobył w 89. minucie Jakub Wawrzyniak, lecz na więcej zabrakło już czasu.

Kadrowicze przegrali z grupą zawodników, którzy w takim składzie grali ze sobą po raz pierwszy, reprezentowali najróżniejsze zakątki Europy i świata, mówili w innych językach. Na boisku w Szczecinie bez większych problemów znaleźli jednak wspólny język, łatwo rozprawiając się z kandydatami do wyjazdu na Euro. Warto przypomnieć, że w Austrii i Szwajcarii grać będziemy wyłącznie z obcokrajowcami...

Polska - Obcokrajowcy 2:3

Bramki: Garguła (74.), Wawrzyniak (89.) - Arboleda (1.), Ivanovski (40.), Chinyama (78.)

Polska: Kowalewski (66. Przyrowski) - Magiera (46. Kuklis), Wawrzyniak, Kuś, Bartczak - Zahorski (46. Bonin), Pazdan (46. Goliński), Murawski (42. Garguła), Kolendowicz (46. Baran) - Krzynówek - Piszczek (66. Majewski)
Obcokrajowcy: Dolha (46. Mucha) - Mynar (46. Napoleoni), Kumbev (46. Hernani), Sretenović (46. Djurdjević), Arboleda - Radović (46. Edi), Vuković (46. Roger), Hermes (46. Astiz), Edson da Silva (46. Cantoro) - Micanski (46. Sotirović), Ivanovski (46. Cantoro)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Krzysztofie jeszcze zmiany w składach podaj i będzie gites.

A co do gry, to lepiej się nie wypowiadać. Poza Gargułą i Krzynówkiem w drugiej połowie to cieniutko. Wawrzyniak i Kuś co na obronie wyprawiali, to aż strach.
Fajnie zagrała obrona i pomoc GOE w pierwszej połowie, Arboleda bardzo dobrze gra(ł) i parę razy "skaleczył" Zahorskiego, a Vuko i Hermes opanowali środek pola.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kompromitacja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.