Facebook Google+ Twitter

"Kafka nad morzem", Haruki Murakami

„ Są rzeczy, których nie da się zrobić, jeżeli nie pójdzie się na koniec świata.”

Okładka książki / Fot. Piętnastoletni chłopiec, Kawka Tamura, decyduje się na ucieczkę z domu, przedtem metodycznie planując ją od kilku lat. Rozumie, że w przeciwnym razie pozostanie w orbicie wpływów swego ojca, wybitnego rzeźbiarza, próbującego poradzić sobie z życiem w sposób najgorszy z możliwych.
Od tego momentu rozpoczyna się wielka podróż, tak naprawdę podróż w głąb siebie, czego symbolem jest Las, tajemniczy, niebezpieczny, oraz to, co znajduje się na jego końcu. Czy uda mu się wybaczyć i otworzyć na życie, mimo że dotychczas nie doznał miłości bezwarunkowej? Czy podzieli los ojca, zranionego tak bardzo, że poza genialnymi dziełami był w stanie tylko produkować toksyny, niszczące wszystko i wszystkich wokół siebie?
Jak daleko sięga odpowiedzialność? Czy tylko za czyny? A może i za myśli…i sny? Czy można stać się upiorem za życia? Czy w mocy człowieka jest wybaczenie kompletne? A może jest to warunek, pozwalający mu człowieczeństwo zachować?

Równolegle z wędrówką Kawki rozpoczyna się podróż Nakaty, swoistego medium, wysłannika. Na skutek tajemniczego wypadku utracił siebie, jest teraz pusty, bez wspomnień, żyje teraźniejszością. Jego jedynymi przyjaciółmi są koty, z którymi potrafi rozmawiać. Ale paradoksalnie, to jemu Hoshino, młody kierowca, zawdzięcza przebudzenie do prawdziwego życia, w którym wychodzi się poza opłotki własnego egocentryzmu. W tym innym, pełnym życiu jest miejsce na refleksję. Na wstyd z powodu braku empatii. Na chęć zmiany. Na muzykę, tę prawdziwą, rodzącą się z duszy. I…rozmowę z kotami. „Bo my, koty, wiemy wszystko. W odróżnieniu od psów”.
Wszyscy trzej trafiają do Biblioteki, gdzie dyrektorem jest piękna pani Saeki, umierająca, a może raczej nieżyjąca, od wielu lat. W pracy pomaga jej asystent, pan Oshima, mężczyzna zmuszony do akceptacji ograniczeń swego ułomnego w pewien szczególny sposób ciała. Interakcja, która wówczas następuje, zmienia wszystko. Nie, nie chodzi tu o żaden cud, nie ma fajerwerków. Tylko powraca, odświeżona, pradawna myśl. Że Dobro, Honor, Odwaga i Odpowiedzialność to nie puste pojęcia dla frajerów, tylko coś, co pozwala zostać, a potem pozostać, Człowiekiem.
Trudno mi pisać o tej książce. Trudno ubrać w słowa to wszystko, co już, wydaje się, udało się złapać, a po zapisaniu widać całą niezręczność sformułowania. Na dziś zakończę mocnym dość cytatem:
„- Nie zapomnij o bagnecie. Jak go komuś wbijesz, potem mocno przekręcaj go w bok. I przecinaj flaki. Jak tego nie zrobisz, on ci to zrobi. Tak jest na świecie na zewnątrz.
- Ale to nie wszystko – dodaje krępy.
- Oczywiście – odpowiada wysoki żołnierz. – Mówię tylko o ciemnych stronach.
- A do tego bardzo trudno jest oddzielić dobro od zła.
- Ale trzeba to robić.”

Akcję: Wielka Kampania Polecania wspiera wydawnictwo Znak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Książka juz jest w drodze do mnie, a po drodze przeczytały ją 3 osoby, Wszystko za sprawą Agnieszki. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam!! Murakami to świetny pisarz, a ta książka jest na to dowodem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że jesteś miłośniczką Murakamiego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

May Casahara, Malta i Kreta Cano, jeszcze Gałka - a w Norwegian Midori.

w "Nakręcaczu" jest jeszcze postać człowieka podłego, wspaniałe studium gnidy doskonałej, Noboru Wataya. W "Norwegian" jest tylko zarys takiego drania, w procesie stawania sie takim draniam, drań z czasów studenckich - Nagasawy. Proces zabijania tego, co zbędne, bo ludzkie, w i rozumieniu gnidy, oczywiście.
Bardzo dużo jest tych wątków.
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie "Norwegian" (jak i inne książki Murakamiego) to przede wszystkim studium samotności. Tam każda postać jest nią przesiąknieta. Nie chodzi jednak o to, że człowiek nie potrafi życ samotnie, on tak żyje. Szuka tylko zrozumienia. Jak napisał J. Conrad - "We live, as we dream – alone". Kobiety... może po lekturze Nakręcacza spojrze na ten aspekt inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja za najsłabszą uznaję "Norwegian". W "Na południe" pojawily sie te elementy, które w pełnym rozwinięciu ukazały się w "Kafce" i potem "Nakręcaczu". Kobiety. Kobiety Murakamiego są urzekające - silne takim orientalnym spokojem. I jeszcze to, że Murakami jak mało kto potrafi pokazać całą złożoność emocjonalną mężczyzny.
W "Na poludnie" to znalazlam.

No, ale to, co najslabsze (ocena subiektywna) u Murakamiego i tak ma poziom, dlatego "Norwegian" rownież uważam za dobrą rzecz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kroniki ptaka nakręcacza" i "Przygody z owcą" jeszcze nie przeczytałam, dlatego trudno mi w ich sprawie zabierać głos:) W moim rankingu zdecydowany prym na razie wiedzie wspomniane juz "Norwegian Wood", za nim na drugiej pozycji plasuje się "Sputnik Sweetheart", a tabele zamyka "Kafka".
"Na południe od granicy, na zachód od słońca" uważam za najsłabszą z przeczytanych przeze mnie książek Murakamiego. Przyznaję jednak - całej kolekcji nie mam jeszcze za sobą, więc wszystko może się zmienić:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Czytałam "Norwegian" też. I powiem Ci, że nie dała mi tyle, co "Kafka".
Mój personalny ranking to zdecydowanie "Kronika ptaka nakręcacza" nr. 1. potem "Kafka" i "Na południe od granicy, na zachód od słońca", potem"Przygoda z owcą".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ocenia się inaczej niż myślałam, cóż... so it goes;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O proszę, nie slyszałam o tej akcji. Dobrze więc się dowiedzieć.

(+)Spodobała mi się recenzja. Książkę co prawda przeczytałam już spory kawałek czasu temu, ale gdybym nie miała tej lektury za sobą, te słowa powyżej na pewno by mnie do niej zachęciły:)

A ze swojej strony bardziej niż "Kawkę(..)" polecam "Norwegian Wood":)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.