Facebook Google+ Twitter

Kajakiem po Gdańsku cz. II

Rzecz o tym, jak można oberwać kamieniem, pływając kajakiem po leniwej Motławie.

fot. Ewa Kowalska Natura dała Gdańskowi gotowy produkt turystyczny pt. Motława, Krzyżacy dali mu kanał Raduni, a w XVII w. gdańszczanie stworzyli sieć potężnych fos, zwanych dzisiaj Opływem Motławy. Czy umiemy wykorzystać dzisiaj to bogactwo? Odpowiedź brzmi niestety – nie. Owszem, na Motławie jest spory ruch, ale tylko na niej, kanał Raduni jest od paru lat mocno zamulony, a Opływem Motławy rządzą chuligani z Dolnego Miasta. Dowód? Proszę bardzo ...

W ostatnią sobotę lipca postanowiliśmy wpłynąć czternastoma kajakami na Opływ Motławy. Żeby tam się dostać trzeba przepłynąć, a raczej pokonać Kamienną Śluzę. „Pokonać”, ponieważ „strzeże” jej kilku oprychów z Dolnego Miasta.

fot. Gizela TurskaZbliżając się pod wrota śluzy wielu z nas fotografowało okolicę. Nie spodobało się to stojącej grupie młodzieńców, z których spora część posiada już zapewne dowód osobisty. Kiedy w naszym kierunku poleciał sporej wielkości kamień przestraszyliśmy się nie na żarty, a kiedy posypały się niewybredne epitety i gesty oraz okrzyki „ ... ciekawy k ... będzie wasz powrót...”, postanowiliśmy prosić o pomoc Straż Miejską.  Ze względu na bardzo duży ruch na Martwej Wiśle planowaliśmy powrót tą samą drogą. Kiedy po niespełna godzinie pojawiliśmy się w okolicy śluzy, jej wrota były zamknięte, a grupka młodszych tym razem chłopaków wyraźnie na nas czekała. Wreszcie „posłaniec” wskoczył do wody i krzyknął „Nasi starsi koledzy wam otworzą, ale ...” Niestety nie usłyszeliśmy tego, co było po "ale". Pojawił się samochód Straży Miejskiej, który spowodował popłoch wśród chuliganów. Natychmiast paru z nich zaczęło nam otwierać wrota, a strażnicy przekonani o spełnieniu swojego obowiązku ... odjechali.fot. Gizela Turska

  fot. Gizela TurskaNo cóż, panowie strażnicy. Rozumiem, że karanie mandatami kierowców, którzy źle zaparkowali swoje samochody w centrum miasta jest bardziej intratnym zajęciem, niż pilnowanie chuliganów i czuwanie nad bezpieczeństwem turystów. Szkoda tylko, że zabrakło Wam fantazji i czasu dla grupy kajakowiczów z dziećmi, przed którymi wrota znowu zaczęły się zamykać ...

PS. Naszym zdaniem wokół Kamiennej Śluzy działa rodzaj spółki z o.o. Starsi prawdopodobnie pobierają myto, a do bezpośredniego kontaktu z „klientem” wysyłają swoich młodszych kolegów.  A może odpowiednie służby zainteresują się jednak działaniami „bohaterów” widocznych na zdjęciach?

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy kajakowej po Gdańsku na stronie www.przewodnicygdanscy.naszemiasto.pl  

Galeria/Rok 2006/Kajakiem po Gdańsku

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Te z młodymi bandytami :):) ? Dzięki, w większości robiła je moja koleżanka. Gizia, dziękuję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu, dziękuję:) Szczęśliwie nie tylko chuligani mieszkają w Gdańsku:) Zapraszam do mojego miasta :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję, Ewo, z wielkim zaciekawieniem przeczytałam cz.II. Tak to przyjemna i pożyteczna wyprawa mogła skończyć się tragicznie. Całe szczęście, że nikomu nic się nie stało. Smutny wniosek - chuligani są wszędzie, nawet w tym zanym przeze mnie tylko z udanych wycieczek Gdańsku :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.