Pozycja materiału w rankingach:
Zamiast być uczestnikiem "kajakowego tramwaju" na Krutyni lub Czarnej Hańczy, odkryj urok rzek Mazowsza. Są nie mniej atrakcyjne od tych bardziej popularnych i zatłoczonych, za to gwarantują spokój, wspaniałe przeżycia. W dodatku położone są blisko.
Wielu z nas uczestniczyło w spływach kajakowych. To znakomita forma spędzania wolnego czasu, połączona z niezbyt forsownym wysiłkiem, pozwalająca znaleźć się blisko nieskażonej jeszcze natury. W dość powszechnej opinii, najładniejsze rzeki znajdują się na Mazurach i Pomorzu. Najczęściej wybieramy się na spływy Krutynią, Czarna Hańczą, Brdą lub Słupią. Czy jednak naprawdę trzeba jechać aż tak daleko?


Spływy przygotowywane są w profesjonalny sposób. Grupa dojeżdża na start i wraca autokarem, na miejscu czekają już kajaki z wyposażeniem, Ania i Przemek zawsze dbają o bezpieczeństwo uczestników, zapewniona jest też łączność. Oprócz wiosłowania i opalania jest czas na pieczenie kiełbasek przy ognisku i wspólne rozmowy. W ciągu siedmiu wypraw między uczestnikami wytworzyły się więzy przyjaźni, chętnie powracają na kolejne spływy. Często bezpośrednio po przyjeździe do Warszawy uczestnicy kontynuują zabawę na koncertach w Porcie Czerniakowskim na barce „Herbatnik”.
Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(15)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 63 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Jeżdżę na rowerze dokumentując ciekawe wydarzenia. Można mnie też spotkać na Warszawskiej Masie Krytycznej.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Roguski 29.03.2011 12:54
Bardzo dobry artykuł, sam od 30 lat pływam kajakiem i cieszę się niezmiernie, że młodzież popularyzuje tą wspaniałą dyscyplinę wodną. Omulew, Rawka, Orzyc, Wkra, Skrwa Prawa- pływałem tymi rzekami. W tym roku po raz drugi wybieram się na spływ kajakowy Liwcem - bardzo przyjemna rzeka, "perełka" wśród mazowieckich rzek, blisko stolicy, niecałe 80km, dlatego proponuje fundacji w tym roku odwiedzić Liwiec, pozdrawiam wszystkich kajakarzy
Artur Kubica 28.03.2009 10:43
Witam wszystkich bardzo serdecznie, natrafiłem na inf.na temat rzek w pobliżu Warszawy. Mam pewną prośbę do Was, zbieram materiały do pracy dyplomowej na temat rzek polskich a dokładniej na temat spiętrzeń wody oraz jazów które nie są wykorzystywane w żaden sposób ale spełniają jedynie swoje funkcje spiętrzenia wody. Chodzi mi o takie budowle hydrologiczne, których róznica poziomów przekracza 2 m Jeżęli jestście mi w stanie pomóc bardzo roszę o przesyłanie informacji lub zdjęć z lokalizacjami na adres krakrad@op.pl Interesuje mnie cała Polska Z góry serdecznie dziękuje.
Rafał Łapiński 29.07.2008 01:36
Małgosia - fundacja niema mozliwosci pobierania opłat za zorganizowanie spływu czy innej akcji, nawet nie może przedawać i zarabiać na czym kolwiek. Nie ma takiego statusu.
Aczkolwiek opłata była pobierana ale to tylko dlatego ze musiał być wkład własny fundacji a to jest własnie jego element.
możesz mi wierzyć albo nie, ale fundacja działa dla ludzi a nie dla biznesu
pozdrawiam
Bogdan Marcinkiewicz 28.07.2008 17:03
Rozumiem; jesteś typem dziennikarza śledczego. Gwarantuję, że tutaj nie ma podstaw do tego typu obaw. Ponadto, Przemek bardzo dużo uwagi poświęca bezpieczeństwu, pilnuje aby uczestnicy mieli kamizelki, nie przeczeniali swoich umiejętności na wodzie.
Ale zgadzam się, że z różnymi fundacjami jest różnie...
Małgorzata Leszczyńska 28.07.2008 12:57
do Traversa:
Pytaałeś: O co chodzi w tym pytaniu: "Pytanie natomiast, czy uczestnicy splywów fundacji powrócą na te rzeki i z czyjego sprzętu skorzystają?" Korzystają
Dość często się zdarza, że fundacje w dziwny spsoób reklamują się i potem biorą piniądze za swoje usługi. Obawiałam się tego, że fundacja ma kajaki własne, lub "napędza" ludzi jakiejś - powiedzmy umownie - zaprzyjaźnionej wypożyczalni.
Często też dla wielu ludzi jest to pierwszy i jedyny kontakt w kajakiem.
(Te uwagi to takie moje zboczene prawie zawodowe...)
Rafał Łapiński 26.07.2008 00:39
trawers - ja wówczas nie myślałem by tam pracować
poprostu robiłem fotoreportaże, a atmosfera zrobiła swoje, i zaproponował mi Przemo bym sie zajął kilkoma rzeczami. Jesli chcesz się wkręcić to nie ma przeszkód, potrzeba nam rąk i głów do pomocy, szczegóły to juz nie tu.
pozdrawiam serdecznie
Bogdan Marcinkiewicz 25.07.2008 10:17
[larex] Dzięki za dobre słowo. Muszę chyba zacząć pisać o firmach, w których chciałbym pracować... ;-)
Małgorzata Leszczyńska 25.07.2008 07:20
Za pierwszy na W.24 artykuł o kajakach.
Rafał Łapiński 24.07.2008 22:48
Wielki PLUS +
Szkoda Bogdanie że nie mieliśmy okazji porozmawiania ze sobą, choćby na tej polance :) Też miałem okazje tam być, masz mnie na pierwszej fotce po prawej stronie. Czy to Ty byłeś z wnóczką?
Mam bardzo dobre wspomnienia z tej wyprawy, tor przeszkód nie samowity.
Jak zauważysz w moim profilu, tez pisałem o fundacji a teraz tam pracuje.
Pozwolę sobie trochę wyjaśnić. idea spływów ma na celu propagowanie kajakarstwa na rzekach mazowsza i jest skierowana do wszystkich, początkowych jak i zaawansowanych. Niedoświadczeni płyną z osobą która już pływała kajakiem po rzeczkach, i wierz mi Małgosiu że ludzie bardzo chętnie wracają nawet na te same trasy czy rzeki. byc moze za rok będą spływy dwudniowe, na ten czas nie ma mozliwosci organizacyjnych.
Tuż przed spływem Przemek wybiera się na tę trasę i ocenia mozliwości i stan rzeki.
Rafał Łapiński - fundacja Ja Wisła
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4288)