Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23662 miejsce

Kajakiem po mazowieckich rzekach? Naprawdę warto!

Zamiast być uczestnikiem "kajakowego tramwaju" na Krutyni lub Czarnej Hańczy, odkryj urok rzek Mazowsza. Są nie mniej atrakcyjne od tych bardziej popularnych i zatłoczonych, za to gwarantują spokój, wspaniałe przeżycia. W dodatku położone są blisko.

Początkowo Skrwa Prawa wydaje się łatwa... / Fot. Maciej WielogórskiWielu z nas uczestniczyło w spływach kajakowych. To znakomita forma spędzania wolnego czasu, połączona z niezbyt forsownym wysiłkiem, pozwalająca znaleźć się blisko nieskażonej jeszcze natury. W dość powszechnej opinii, najładniejsze rzeki znajdują się na Mazurach i Pomorzu. Najczęściej wybieramy się na spływy Krutynią, Czarna Hańczą, Brdą lub Słupią. Czy jednak naprawdę trzeba jechać aż tak daleko?

Wisła to nie jedyna rzeka Mazowsza


Fundacja Ja Wisła Przemka Paska od kilku lat realizuje cykl spływów kajakowych mało znanymi rzekami. Celem projektu „Dolinami Rzek” jest promocja walorów turystycznych rzek mazowieckich. W tym roku, w ramach cotygodniowych akcji, 30 - 40-osobowe grupy kajakarzy poznały kilka naprawdę pięknych rzek jak np. Omulew, Rawka, Orzyc, Wkra, Skrwa Prawa. W najbliższą sobotę odbędzie się ostatni – ósmy w tym roku - spływ kajakowy, tym razem równie mało znaną Drzewiczką.Na Skrwie Prawej znajdziemy wiele atrakcji. / Fot. Maciej WielogórskiSpływanie z progu wodnego na Rawce pod mostem w Kamionie. / Fot. Maciej WielogórskiNiekiedy trzeba przecisnąć się pod zwalonym pniem drzewa. / Fot. Maciej Wielogórski

Jako osoba mająca już pewne doświadczenie kajakowe (uczestniczyłem w przeszłości w spływach po różnych polskich i czeskich rzekach) muszę przyznać, że nasze niewielkie rzeki zauroczyły mnie swoim pięknem, różnorodnością i skalą utrudnień. Nigdy bym się nie spodziewał, że na płaskim Mazowszu można spotkać tak kręte, malowniczo wijące się rzeki z wieloma utrudnieniami w postaci szybkiego nurtu, zwalonych drzew, jazów.

Spływanie tymi z pozoru łatwymi rzeczkami dostarcza wielu wrażeń i wyzwala niezłą dawkę adrenaliny, szczególnie podczas zdarzających się wywrotek, przeciskania pod zwalonymi pniami drzew, przenoszenia kajaków czy pokonywania stopni wodnych. Niekiedy wygląda to dość niebezpiecznie ale nie bójcie się; mało doświadczeni wodniacy po instruktażu Przemka świetnie sobie radzili w pokonywaniu tych przeszkód.

Znakomite przygotowanie organizacyjne spływów


Ania i Przemek - organizują wszystkie spływy. / Fot. Maciej WielogórskiSpływy przygotowywane są w profesjonalny sposób. Grupa dojeżdża na start i wraca autokarem, na miejscu czekają już kajaki z wyposażeniem, Ania i Przemek zawsze dbają o bezpieczeństwo uczestników, zapewniona jest też łączność. Oprócz wiosłowania i opalania jest czas na pieczenie kiełbasek przy ognisku i wspólne rozmowy. W ciągu siedmiu wypraw między uczestnikami wytworzyły się więzy przyjaźni, chętnie powracają na kolejne spływy. Często bezpośrednio po przyjeździe do Warszawy uczestnicy kontynuują zabawę na koncertach w Porcie Czerniakowskim na barce „Herbatnik”.Pilica jest jedną z łatwiejszych, mimo to bardzo urokliwych rzek Mazowsza. / Fot. Bogdan Marcinkiewicz

Bardzo polecam wszystkim uczestnictwo w tej formie aktywnego wypoczynku. Okazuje się, że wcale nie trzeba jechać 200 km od Warszawy aby przeżyć wspaniałe chwile na wodzie. Mamy w pobliżu wiele rezerwatów przyrody, lasów i mało uczęszczanych szlaków kajakowych. Przy okazji możemy poznać walory turystyczne i kulturowe Mazowsza, florę i faunę, dowiedzieć się wielu ciekawostek z dziedziny ekologii i ochrony środowiska.
W przyszłym roku Przemek rozważa zorganizowanie nieco dłuższych, bo weekendowych wypraw kajakowych. Jestem przekonany, że pomysłów na ciekawe trasy kajakowe na Mazowszu nie zabraknie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Ryszard Roguski
  • Ryszard Roguski
  • 29.03.2011 12:54

Bardzo dobry artykuł, sam od 30 lat pływam kajakiem i cieszę się niezmiernie, że młodzież popularyzuje tą wspaniałą dyscyplinę wodną. Omulew, Rawka, Orzyc, Wkra, Skrwa Prawa- pływałem tymi rzekami. W tym roku po raz drugi wybieram się na spływ kajakowy Liwcem - bardzo przyjemna rzeka, "perełka" wśród mazowieckich rzek, blisko stolicy, niecałe 80km, dlatego proponuje fundacji w tym roku odwiedzić Liwiec, pozdrawiam wszystkich kajakarzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam wszystkich bardzo serdecznie, natrafiłem na inf.na temat rzek w pobliżu Warszawy. Mam pewną prośbę do Was, zbieram materiały do pracy dyplomowej na temat rzek polskich a dokładniej na temat spiętrzeń wody oraz jazów które nie są wykorzystywane w żaden sposób ale spełniają jedynie swoje funkcje spiętrzenia wody. Chodzi mi o takie budowle hydrologiczne, których róznica poziomów przekracza 2 m Jeżęli jestście mi w stanie pomóc bardzo roszę o przesyłanie informacji lub zdjęć z lokalizacjami na adres krakrad@op.pl Interesuje mnie cała Polska Z góry serdecznie dziękuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgosia - fundacja niema mozliwosci pobierania opłat za zorganizowanie spływu czy innej akcji, nawet nie może przedawać i zarabiać na czym kolwiek. Nie ma takiego statusu.
Aczkolwiek opłata była pobierana ale to tylko dlatego ze musiał być wkład własny fundacji a to jest własnie jego element.

możesz mi wierzyć albo nie, ale fundacja działa dla ludzi a nie dla biznesu

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem; jesteś typem dziennikarza śledczego. Gwarantuję, że tutaj nie ma podstaw do tego typu obaw. Ponadto, Przemek bardzo dużo uwagi poświęca bezpieczeństwu, pilnuje aby uczestnicy mieli kamizelki, nie przeczeniali swoich umiejętności na wodzie.
Ale zgadzam się, że z różnymi fundacjami jest różnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Traversa:

Pytaałeś: O co chodzi w tym pytaniu: "Pytanie natomiast, czy uczestnicy splywów fundacji powrócą na te rzeki i z czyjego sprzętu skorzystają?" Korzystają

Dość często się zdarza, że fundacje w dziwny spsoób reklamują się i potem biorą piniądze za swoje usługi. Obawiałam się tego, że fundacja ma kajaki własne, lub "napędza" ludzi jakiejś - powiedzmy umownie - zaprzyjaźnionej wypożyczalni.
Często też dla wielu ludzi jest to pierwszy i jedyny kontakt w kajakiem.
(Te uwagi to takie moje zboczene prawie zawodowe...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

trawers - ja wówczas nie myślałem by tam pracować
poprostu robiłem fotoreportaże, a atmosfera zrobiła swoje, i zaproponował mi Przemo bym sie zajął kilkoma rzeczami. Jesli chcesz się wkręcić to nie ma przeszkód, potrzeba nam rąk i głów do pomocy, szczegóły to juz nie tu.

pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

[larex] Dzięki za dobre słowo. Muszę chyba zacząć pisać o firmach, w których chciałbym pracować... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za pierwszy na W.24 artykuł o kajakach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plusior

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki PLUS +

Szkoda Bogdanie że nie mieliśmy okazji porozmawiania ze sobą, choćby na tej polance :) Też miałem okazje tam być, masz mnie na pierwszej fotce po prawej stronie. Czy to Ty byłeś z wnóczką?
Mam bardzo dobre wspomnienia z tej wyprawy, tor przeszkód nie samowity.
Jak zauważysz w moim profilu, tez pisałem o fundacji a teraz tam pracuje.


Pozwolę sobie trochę wyjaśnić. idea spływów ma na celu propagowanie kajakarstwa na rzekach mazowsza i jest skierowana do wszystkich, początkowych jak i zaawansowanych. Niedoświadczeni płyną z osobą która już pływała kajakiem po rzeczkach, i wierz mi Małgosiu że ludzie bardzo chętnie wracają nawet na te same trasy czy rzeki. byc moze za rok będą spływy dwudniowe, na ten czas nie ma mozliwosci organizacyjnych.
Tuż przed spływem Przemek wybiera się na tę trasę i ocenia mozliwości i stan rzeki.

Rafał Łapiński - fundacja Ja Wisła

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.