Facebook Google+ Twitter

Kałamarz i klawiatura – o sposobach utrwalania pamięci

Kiedyś – pamiętnik i dziennik. Dziś – wypełnione czcionkami internetowe blogi. Cel jest ten sam: zapisujemy ważne wydarzenia, żeby o nich pamiętać.

Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego podczas kadencji Juliana Antoniego Dunajewskiego / Fot. A. KarłowskaJedna z popularnych wyszukiwarek internetowych wyświetla liczbę około stu dwudziestu milionów wyników dla: „Blog Day 2008”. 31 sierpnia blogerzy wyszukują interesujące blogi i polecają je innym. Akcja ma przyczynić się do zwiększenia aktywności w ramach tzw. blogosfery na całym świecie.

Czytam cudze zapiski w sieci. Skoro ktoś je publikuje, to znaczy, że chce, by ktoś inny je czytał. Jeśli chcę coś zapamiętać – zapisuję to na kartce. Z chwilą opublikowania jakiegoś wspomnienia w sieci – przyzwalam, by stało się ono wspomnieniem nawet obcych mi ludzi. Jedni piszą o historiach od początku do końca, jak w szkolnych notatkach. Inni - tworzą magiczne sceny życia z historii niedokończonych. Nawet, jeśli dla kogoś zapiski są na pierwszy rzut oka mało klarowne, czasem to oznacza, że po prostu trzeba się zatrzymać i pomyśleć. Poszukać we własnej pamięci scen z literatury, historii, a może własnego życia. Takie notatki są najciekawsze, bo wymagające. Wtedy okazuje się, że rzeczywiście liczą się tylko te "niedokończone symfonie i rozmowy, co stale czekają paru taktów i jednego, jedynego słowa, które przecież zniszczyłoby wiele" (Maciej Zięba OP).

Celem tego tekstu nie jest analiza powodów, dla których ludzie decydują się na pisanie blogów, nie będę też zastanawiać się nad formą przekazu treści (chociaż oczywiście to bardzo interesujące kwestie). Wątek Blog Day skusił mnie, by sięgnąć po stary kalendarz, który leży na regale…

Kalendarze pamiętają cudze historie

„Kalendarz sto-letni”, wydany w Krakowie w 1873 r. Na kilku pierwszych stronicach czytam wstęp, który wydawca opatrzył tekstem J. I. Kraszewskiego: „Kalendarz ma posłannictwo”. Jakie? Przerzucam pożółkłe stronice, na których oprócz dat, świąt i imion jest też wiele porad, anegdot, wiadomości z historii kraju i świata, a także bardzo praktyczne informacje, np. rozkład jazdy – Kolej Północna Cesarza Ferdynanda: Wiedeń – Bogumin - Kraków…Kolej Północna Cesarza Ferdynanda - rozkład jazdy / Fot. A. Karłowska

Pisać tak, by każdy znalazł coś dla siebie. Ta myśl przyświecała wydawcy (dziś jest podobnie). Zatem mogę przeczytać obszerny rozdział zatytułowany „Pszczelnictwo”, z którego dowiaduję się, że przezorny pszczelarz powinien pamiętać o zadaszeniu pszczelnika, „aby pszczoła, wracając do domu obciążona plonem, od wiatru porwaną i na ziemię rzuconą nie została”. Wśród porad są m. in. informacje, jak prać skórzane rękawiczki, jak pozbyć się much z pomieszczenia oraz tajniki przyrządzenia hiszpańskiego likieru gorzkiego.

Ciekawsze jednak są nie te zapiski drukowane, ale odręczne. Pod kalendarium jest miejsce w rubryce na Odręczna notatka o śmierci Piusa IX / Fot. A. Karłowska„notatki stulecia”. Można tam przeczytać, że w 1878 r. zmarł papież Pius IX, a w 1891 r. ojciec chrzestny piszącej te słowa w kalendarzu autorki. Są podkreślenia w różnych miejscach (ktoś przykładowo wybierał się do Tuchowa).
Kiedy przeglądam czyjeś notatki w starych książkach, zeszytach, zastanawiam się, jakie emocje towarzyszyły autorowi. Czasem to dedykacja, czasami godzina odjazdu pociągu, data urodzin, śmierci, jakieś nazwiska. Dziś często już nie wiemy, czy te osoby ktoś darzył tylko sympatią, a może miłością, ogromnym przywiązaniem?

Wracam do początku notatek sprzed lat. Pisze Kraszewski – „Gdyby innych książek nie stało, historię krajów i epok można by napisać z kalendarzy”… Czy za sto lat to zdanie będzie tak samo zrozumiałe?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ja jestem starej daty - od kilkunastu lat piszę papierowy pamiętnik :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anatomia czasu Alicji ma piękne motto:

"Starajcie się zostawić ten świat
choć trochę lepszym, niż go
zastaliście

- Robert Baden-Powell

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy Czarny Kamień z Rosette na któtym zapisano w 3 językach ten sam tekst nie był czymś w tym właśnie rodzaju? Odnaleziony 1799 kamień otworzył nam "wszystkie bloggi" starożytności. (można go podziwiaćw Londynie) ten kamien to krzemień. A dzisiejsze blogii zapisane są także w krzemieniu. Płynnym. Po drodze był atrament i kałamrz.
Obawiam się jednak , że zapisy na tym twardym krzemieu przetrwają następne tysiace lat, te na papierze również, ale nie jestem pewna czy za 10 lat odczytamy te same blogg na krzemieniu płynnymi, skoro już teraz nie można odczytać zapisów komputerowych sprzed 15 lat.?

a przy okazji Alicję odwiedzam http://akarlowska.republika.pl/ odwiedzam regularnie i zawsze znajdę coś dla siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.