Facebook Google+ Twitter

Kalarippajattu. Sztuka życia, sztuką walki

A może odwrotnie? Czy żyjemy po to, żeby walczyć, czy walczymy, żeby przeżyć? Może nadszedł czas spojrzeć na swoje życie inaczej?

Trening inaugurujący działalność Studia Kalari prowadzi Sankar Lal Sivasankaran Nair Fot. J.Bieleńko / Fot. J.BieleńkoW potocznym języku często słyszymy zwroty typu: walczyć o przetrwanie, walczyć z przeciwnościami losu, walczyć z chorobą. Nasze życie to pasmo zwycięstw i klęsk. Z widzialnym lub niewidzialnym przeciwnikiem. Walczymy o coś lub z kimś. Zdarza się, że najsilniejszego przeciwnika mamy w sobie. Walczymy z cellulitem, otyłością, skłonnościami do uzależnień. Nie możemy pokonać lenistwa, niechęci do nauki i sprzątania. I chociaż znamy siebie od dziecka, często nie mamy na siebie żadnego sposobu, żadnej skutecznej taktyki.

Szukamy wsparcia na zewnątrz siebie. I tu naprzeciw potrzebom wychodzą różne ośrodki oferujące szeroki zakres usług od odnowy biologicznej do treningu sztuki walki. Czerpiąc z bogatej tradycji Wschodu i Zachodu Mistrzowie próbują wskazać zagubione ścieżki do samego siebie, nauczyć, jak być panem własnego ciała i umysłu.

Inspiracją do napisania artykułu była wystawa w Rynku, prezentująca indyjską sztukę walki i zapraszająca na otwarcie we Wrocławiu Studia Kalari, pod auspicjami Instytutu im. Jerzego Grotowskiego. Z zaciekawieniem przejrzałam dostępne w internecie artykuły. Kalarippajattu to średniowieczna sztuka walki (kalari - pole bitwy i payato - trenować, walczyć bronią), pochodząca ze stanu Kerala na południowo-zachodnim brzegu Indii. Trening obejmuje naukę sekwencji ruchowych, walkę wręcz, trening z użyciem miecza, włóczni, kija i noża a także ćwiczenia oddechowe i medytacje.

W sali treningowej przygotowano tradycyjne elementy obrzędowości Fot.J.Bieleńko / Fot. J.BieleńkoLaikowi, takiemu jak ja, walka, w której elementem jest ostra broń, może kojarzyć się z ryzykiem urazu a nawet kalectwa. Tym większym dla mnie odkryciem (a może prawidłowością) jest fakt, że ten sam stan Kerala jest kolebką najstarszej medycyny świata - ajurwedy (ayurveda). Słowo ajurweda pochodzi od słów sanskryckich: "Ajus" (życie) i "Veda" (wiedza, nauka). W dosłownym tłumaczeniu ajurweda oznacza - wiedzę o życiu, potocznie - sztukę życia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Abominacyjne intelektualnie i etycznie bzdury typu New Age.
Ta sztuka walki ma ponad 800- letnią tradycję to chyba jednak trudno porównać do jakiegoś tam New Age.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Abominacyjne intelektualnie i etycznie bzdury typu New Age. Totalne pomieszanie z poplątaniem, używanie słów niezgodnie z definicją, prymitywna sofistyka, wewnętrzne sprzeczności, irracjonalizm i kompletna nieznajomość tematu. Najobrzydliwsze jest zaś udawane stylizowanie powyższego artykuły na alafilozoficzny i alarefleksyjny, taki niby intelektualno-egzystencjalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za przybliżenie mi (choćby o centymetr) czegoś czego nie znalem. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janko, ja mam skończony dwuletni kurs chińskiej medycyny i Qi-Gong, aby zrozumieć cokolwiek musiałam najpierw poznać ich filozofię i mentaloność. A to są lata nauki, sam kurs walk wschodnich czy też parę zabiegów ayurvedy nie wystarczy aby poznać źródła tajemnych sił drzemiących w człowieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Izo za ciekawy komentarz. Chciałabym poznać refleksje osób, które uczestniczyły w takich treningach. Do którego miejsca potrzebny był Mistrz, wskazujący ścieżki a od którego zaczyna się współpraca (albo walka) z własnym JA. To fakt, że rozmyślalam także o endorfinach, czyli hormonach szczęścia, które wywołuje m.inn. wysiłek fizyczny (choć niektórzy twierdzą, że rywalizacja) i o kształtowaniu cech, o których wspominasz. . Ale tutaj (tak zrozumiałam z wykładu) aspekt sportowy jest jakby poza zakresem zainteresowań. Miłego dnia, J.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst, ale chyba nie dla wszystkich, trzeba mieć minimalne przygotowanie na temat nauk dalekiego Wschodu. Walki azjatyckie jak Kalarippajattu, chińskie Taj-Chi, Kung-Fu i inne, są walkami tradycyjnymi uwarunkowanymi historycznie. Bez przygotowania mentalnego nigdy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Pewien Chińczyk powiedział: "Jeżeli niewłaściwy człowiek stosuje właściwą metodę, to właściwa metoda daje niewłaściwe rezultaty". Metoda jest bowiem tylko ścieżką, kierunkiem wybranym przez człowieka. Sposób w jaki on działa, powinien być prawdziwym wyrazem jego natury. Jeżeli jest inaczej, to metoda staje sie tylko pozorem, czynś sztucznie narzuconym, pozbawionym korzeni, będącym jedynie narzędziem do oszukiwania się. Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z realizmem i filozofią dalekiego Wschodu.

Natomiast każda forma walki sportowej uczy walki w życiu, siły ducha i przetrwania... i chyba to chciała nam autorka tu przekazać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.