Facebook Google+ Twitter

"Kaleka" źle wygląda w telewizji? Słów kilka o paraolimpiadzie

Współautorzy: Magdalena Wróbel

Nasi paraolimpijczycy pokazują jak pięknie wygrywać. A w Polsce nadal się ich nie docenia, opluwa słowami i krytykuje...

Gdy w Londynie nasi olimpijczycy walczyli o medale wszystkie media o tym głośno mówiły. Przed było gdybanie ile to medali przywieziemy, jacy to my dobrzy i jakie to możliwości szkoleniowe mają do dyspozycji ci co pojadą... A po olimpiadzie... Zaczęło się rozliczanie, bo jakoś tak nam nie poszło.... Kilka dni temu rozpoczęły się Igrzyska Paraolimpijskie - w Londynie osoby niepełnosprawne walczą o medale sportowe.

Piękne otwarcie, transmitowane przez wiele telewizji, oprócz tej polskiej. Bo Polska zapomniała o tym, że oprócz tych pięknych, zdrowych, wysportowanych, paradujących z pięknym uśmiechem sportowców, są ci co walczą nie tylko o kolejne rekordy. Są ci drudzy, którzy kiedyś walczyli o to aby żyć, funkcjonować, zrozumieć swoją niepełnosprawność.

A dziś mogą w Londynie stanąć na podium i uwierzyć w siebie w swoje możliwości. I pokazać innym że warto walczyć o siebie o swoje marzenia... Ale my tej radości w telewizji nie zobaczymy. Wg. TVP nie stać ich na wykupienie licencji do transmisji tego wydarzenia. Ale na "pełnosprawne" transmisje już ich stać, na seriale pokazujące pięknych ludzi też... No cóż "kaleka" źle wygląda w telewizji. I my, społeczeństwo musimy to zrozumieć!

To nic, że chcemy te zmagania oglądać, to nic że właśnie takie wydarzenia uczą tolerancji, to nic... Kilka dni temu Janusz Korwin Mikke napisał notkę na swoim blogu na temat paraolimpiady. W jednym zdaniu chodziło mu oto że: "Powinniśmy oglądać zdrowych, pięknych, a nie zboczeńców i inwalidów" We wpisie jest wiele jadu i niesprawiedliwych ocen.

Smutne, przykre i przerażające jest to że polityk, osoba znana, opiniotwórcza głośno wyraża swoje negatywne zdanie. Brzmi to tak jakby należało osoby z orzeczoną niepełnosprawnością zamykać i nie pokazywać światu... A najgorsze jest to że takie myślenie może spowodować szerzenie stereotypów na temat osób niepełnosprawnych wśród pełnosprawnej części społeczeństwa. I dobrze że podniosły się głosy oburzenia i dobrze że głośno zaczęto o tym mówić.

Dziś kończy się Olimpiada w Londynie. Niepełnosprawni pokazali że pomimo, małego budżetu, niskiego zainteresowania mediów, niedoceniania przez zdrowych sportowców można zdobyć ponad 30 medali, paraolimpijczycy pobili kilka rekordów światowych. I wygląda na to że zmienili nasz sposób myślenia o tych co nie są w pełni sprawni. Okazuje się że ludzie bez nogi, na wózku, z niesprawną ręką, opóźnieni intelektualnie są tacy jak my.
Tylko czy długo będzie trwała ta atmosfera podziwu? Mamy nadzieję że tak, że udało się pokazać że nie ma różnicy między sportowcami, bo wszystkie medale znaczą tyle samo.

I jeszcze jedno: pamiętajmy że każdy z nas może stanąć po tej drugiej stronie... Granica między niepełnosprawnością a sprawnością jest bardzo cienka, wystarczy tylko chwila... I nie zapominajmy o tym...

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Marek Chorążewicz Dzisiaj 15:19
Miło ogladać świat z poczuciem, że funkcjonuje się na wyższej płaszczyźnie wartości, Pani Aneto... Mam chyba zbyt małą wiedzę na ten temat... Gratuluję dobrego samopoczucia. [kasuj]

...

Panie Marku.. Nie wiem już co powiedzieć. Zapewniam Pana, że nie "tupię nóżkami" zakrzykując "prawdę". Jeśli mam dobre samopoczucie dlatego, że cokolwiek robię, żeby świat był troszkę lepszy, drobiazgi, to źle? A nie dlatego, że wyłączam tv, kiedy widzę niepełnosprawnego, czy kalekę, czy jakiekolwiek inne nieszczęście.
Niezręcznie się czuję pisząc takie rzeczy, ale jeśli uratowałam jedno dziecko od kiwania się w kącie w domu dziecka, to o tyle świat będzie lepszy. Spotykam się ze sporą dawką ludzkiej życzliwości i pomocy. Jeśli nawet nie jest ona w 100% altruistyczna [bo poprawia komuś samopoczucie] to cóż z tego? Jest gorsza? Siedźmy i narzekajmy? Jeśli czuję się lepiej robiąc coś dobrego to źle? Dziwnie? Egoistycznie? Moim zdaniem normalnie po prostu. Prawdziwie altruistycznie byłoby, gdybym cierpiała pomagając innym? To chyba pułapka?
Myślę, że widzieć, jaki jest stan rzeczy to jeszcze za mało. Jeśli się widzi i wie, co należałoby zmienić, i co można zmienić wokół siebie, a nic się nie robi, poprzestając na zdiagnozowaniu, to niefajnie. Z zakrzykiwaniem prawdy nie ma to nic wspólnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niepełnosprawność nie zawsze równa się kalectwu. To nie są synonimy. Oczywiście, że to kwestia nazwenictwa.

Pani Aneto, na świecie jest tak, jak jest, ponieważ ludzie głównie rozmijają się w pojmowaniu tych płaszczyzn wartości, o których Pani pisze. Każdy inaczej je rozumie, a przeważnie sposób ich widzenia pokrywa się z mentalnością Kalego. Można temu zaprzeczać, tupać nóżkami, ale prawdy nie da się zakrzyczeć. Prawdziwych altruistów jest niewielu na świecie, o ile w ogóle istnieją...

Miło ogladać świat z poczuciem, że funkcjonuje się na wyższej płaszczyźnie wartości, Pani Aneto... Mam chyba zbyt małą wiedzę na ten temat... Gratuluję dobrego samopoczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

levy - dla mnie sprawa wygląda tak: kalectwo nie jest nędzą człowieka i nie ma potrzeby zamiatać go pod dywan. Sygnałem większej nędzy dla mnie są puste i wyuczone odpowiedzi uczestniczek konkursów piękności typu:
- jakie jest twoje marzenie?
- pokój na całym świecie
Nie dorabiam ideologii. Ma Pan prawo woleć i lubić co innego. Ja mam takie samo prawo. Bez bycia posądzaną o hipokryzję. Być może brak odruchu niechęci na widok kaleki bierze się z częstej mojej styczności z ludźmi niepełnosprawnymi. Być może dla mnie gorsza jest brzydota innego rodzaju. Czy to tak trudno pojąć?
Zostawiam Panu prawo do posiadania własnych upodobań i proszę o to samo. Nie fascynuję się kalectwem i nie upatruję w nim piękna. Zwracam po prostu uwagę na co innego.
Równie dobrze mogłabym powiedzieć, że ktoś kto ucieka przed widokiem kaleki ma jakiś problem i powinien zasięgnąć rady specjalisty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 11.09.2012 08:45

Pani Frydrysiak, tu nie chodzi o wartości tylko o estetykę, czy to tak trudno pojąć ?
Po co dorabiać ideologię? Co pani i jej podobni tu czynią.
Kalectwo nie jest piękne, by je oglądać. Uważam, że ktoś sądzący inaczej ma jakiś problem i powinien zasięgnąć rady specjalisty.
To pokazywanie to jest właśnie ''poprawność''.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz Wczoraj 21:06
- No cóż, "kaleka" źle wygląda w telewizji - napisła Pani Marta w artykule.
Ależ to jest prawda! To tylko poprawność polityczna (dla mnie to zwykła hipokryzja) wielu osobom zamyka usta i tego nie powiedzą głośno. Jestem przekonany, że gdyby był wybór w oglądaniu np. konkursu piękności i zmagań sportowych osób niepełnosprawnych, to większość widzów wybrałaby tę pierwszą opcję.

...

Nie wiem, co wybrałaby większość, ale na mnie akurat pańskie przekonanie by poległo. A już na pewno nie chcę być pomawiana o hipokryzję i polityczną poprawność tylko dlatego, że mam odmienny od pańskiego gust.
Czytając o "nędzy ludzkiej" w odniesieniu do paraolimpijczyków i drugim biegunie - czyli "hojnie obdarowanych wdziękami kobietach" [już pomijam kwestię, czy to aby na pewno natura lub Pan Bóg, a nie np. chirurg plastyk] to mam wrażenie, że zupełnie się rozmijamy na płaszczyźnie wartości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chodzi o to żeby telewizja pokazywała inwalidów jako sensację czy coś szokującego tylko o zwyczajną ludzką relację z zawodów.
Niech ludzie oglądają i się przyzwyczajają, że to są ludzie o takich samych uczuciach i potrzebach jak my. Wiem, że niektórzy z nich są inwalidami z powodu własnej głupoty, ale jeśli przezwyciężają swoje ograniczenia to i tak im się należy szacunek. (W przeciwieństwie do tych, którzy tylko leżą albo siedzą i czekają na obsługę).
Natomiast co do wyboru między miss, a zawodami sportowymi to bywa różnie. Nie każdy ma ochotę patrzeć na ileś tam nijakich kobiet pasujących do aktualnych standardów co jest ładne, a co nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ona
  • Ona
  • 10.09.2012 21:20

No cóż, panie Marku. Sądzi Pan według siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

- No cóż, "kaleka" źle wygląda w telewizji - napisła Pani Marta w artykule.
Ależ to jest prawda! To tylko poprawność polityczna (dla mnie to zwykła hipokryzja) wielu osobom zamyka usta i tego nie powiedzą głośno. Jestem przekonany, że gdyby był wybór w oglądaniu np. konkursu piękności i zmagań sportowych osób niepełnosprawnych, to większość widzów wybrałaby tę pierwszą opcję.

Właśnie jako przeciwwaga, do tych niezbyt sympatycznych doznań generowanych w ogladaniu "nędzy ludzkiej" powstał biegun przeciwny - organizuje się tysiące konkursów piękności, gdzie płaci się ogromne pieniądze tylko za to, że natura czy Pan Bóg, jak kto woli, hojnie obdarowała jakąś kobietę wspaniałymi wdziękami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 10.09.2012 18:34

Grzegorz Wink :
''......No cóż - moim zdaniem Hiszpanie mają rację. Jak się Panu wydaje, że to takie proste być inwalidą i żyć z tym normalnie to niech Pan sobie np na jeden dzień przywiąże rękę (tę, którą robi Pan wszystko) do tułowia i do tego np jedną nogę przywiąże kostką do uda. Zobaczymy jak będzie Pan brykał lekko i radośnie...
Zamykanie oczu na inwalidów, to zwyczajny brak akceptacji świata zewnętrznego. Uciekanie od rzeczywistości. ....''

Pan zupełnie nie zrozumiał co napisałem.
Wielu inwalidów zawdzięcza swoje kalectwo własnej głupocie. To na marginesie.
Mi się nic nie wydaje, nie uważam , że to jest proste, nigdzie tak nie napisałem. To pan coś sugeruje. Zapomniał pan o czym jest artykuł? O pokazywaniu i nagłaśnianiu. Nie jestem , pana zdaniem empatyczny, bo nie chcę się ''katować'' ( bo tym jest dla mnie oglądanie inwalidów i niepełnosprawnych, o czym pisałem - źle mnie nastraja, a ja chce żyć wesoło i bezstresowo) transmisjami, czy też oglądaniem ich na ulicy?
Mam jakiś obowiązek, do ciągłego z nimi obcowania? Nie mam. Co nie oznacza, że nie mam potrzeby pomagania. Nic sobie nie będę przywiązywał, odcinał, przyklejał. Nie zazdroszczę im tego losu, ale i nie ma jakiegoś moralnego obowiązku, aby się ich wyczynami ekscytować przez oglądanie.

Nie chcę dalej się uzewnętrzniać, bo dojdziemy do badań prenatalnych i aspektów przerywania ciąży, a nie o tym tu mowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

levy Dzisiaj 09:54
Grzegorz Wink Wczoraj 22:26 :

''Według nich bowiem:

"bohaterem jest ten, który normalnie żyje mimo takich strasznych problemów".

Panie Wink bohaterem jest ten, kry dokonał heroicznych czynów, poświecił się dla innych lub sprawie, a nie ten, który np. skoczył na główkę do pól metrowej wody i jeździ na wózku.
Mnie nie interesuje oglądanie niepełnosprawnych, bo mnie źle nastraja, mam jakiś psychiczny dyskomfort. Unikam ich jak mogę, to moje prawo. Nikogo nie prześladuje, tylko najzwyczajniej w świecie staram się żyć w innym błogostanie.
Gratuluję im natomiast sukcesów, i jest mi obojętne czy będą transmitowane w TV ich wyczyny. Wtedy zręcznie będę omijał transmisje..
Nie pamiętam jaka amerykańska stacja, zdaje się w 2008 roku przez transmisje z paraolimpiady o mało nie zbankrutowała.

No cóż - moim zdaniem Hiszpanie mają rację. Jak się Panu wydaje, że to takie proste być inwalidą i żyć z tym normalnie to niech Pan sobie np na jeden dzień przywiąże rękę (tę, którą robi Pan wszystko) do tułowia i do tego np jedną nogę przywiąże kostką do uda. Zobaczymy jak będzie Pan brykał lekko i radośnie...
Zamykanie oczu na inwalidów, to zwyczajny brak akceptacji świata zewnętrznego. Uciekanie od rzeczywistości.
A powoływanie się na Amerykanów dla których zmarszczki są już często czymś odpychającym (wystarczy zobaczyć ilu starszych ludzi jest po "liftingach") to "świetny argument"...

Mnie źle nastraja patrzenie na tych obiboków w tv. Czy w związku z tym powinni przestać pokazywać w ogóle jakiekolwiek nasze władze? Skasować transmisje z sejmu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.