Facebook Google+ Twitter

Kalendarz "Gruzja 2009" pod auspicjami PAH

Jednym z nietypowych pomysłów na pomoc Gruzji stało się stworzenie kalendarza "Gruzja 2009". Patronat nad tym przedsięwzięciem objęła Polska Akcja Humanitarna. Całkowity dochód ze sprzedaży kalendarza umożliwi PAH i jej partnerom prowadzenie dalszych działań na rzecz ofiar konfliktu w Gruzji.

 / Fot. PAHKalendarz o formacie A3 powstał dzięki charytatywnej współpracy organizacji pozarządowych, firm oraz osób prywatnych. Zawiera fotografie, przedstawiające różnorodne krajobrazy i zabytki Gruzji. Nazwy miesięcy podane są w dwóch językach: polskim i gruzińskim.

Projekt pomocy ofiarom wojny w Gruzji prowadzi Anna Radecka, która była w tych terenach w listopadzie.

Do grudnia 2008 roku Polskiej Akcji Humanitarnej udało się bardzo wiele zrobić. Pomagano uchodźcom, którzy nie mogli wrócić do swoich domów. Polegało to na remontowaniu, wyposażaniu ośrodków dla uchodźców, zakupie ciepłej odzieży, czy leków. Tym, którzy wracali, pomagano odbudować domostwa. Wojna pozbawiła ludzi płodów rolnych i podstawowych środków utrzymania. Kompleksową pomoc dostała wieś Szertuli w strefie buforowej, oddalonej 7 km od Cchinwali. Partnerem PAH była Academy for Peace and Development.

Naprawiano tu uszkodzone domostwa, tam gdzie to było możliwe prace wykonywali sami mieszkańcy, którym przekazano konkretne materiały. Zaopatrywano ludność w mąkę, drwa i piece potrzebne do przetrwania zimy. Najbardziej potrzebującym przekazano brzemienne krowy, w zamian za co proszono ludzi o podpisanie oświadczenia, że cielak, który się urodzi, zostanie przekazany następnej rodzinie.

Szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner podczas wizyty w obozie uchodźców w Gori. / Fot. PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZEOd 21 sierpnia do 5 września w Gruzji przebywały przedstawicielki PAH: Janina Ochojska oraz Aleksandra Rezunow. Dostarczyły one pomoc uchodźcom ze stref konfliktu. Był to moment, w którym jakakolwiek organizacja bała się wejść na te tereny – opowiada nam Anna Radecka.

Na pytanie o problemy, jakie napotyka PAH w realizacji swojego projektu Pani Anna odpowiada, że największym problemem była akcja w Tbilisi, kiedy pomagano w stworzeniu ośrodka dla uchodźców. PAH wtedy nie dostała żadnej gwarancji od władz, że budynek przeznaczony w tamtej chwili na ośrodek pozostanie nim. Było więc duże ryzyko, że włożone przez organizację pieniądze okażą się zmarnowane. Ogólnie jednak kontakty pomiędzy PAH, a ambasadą polską w Tbilisi są dobre.

W tej chwili, gdy projekt zimowy został zakończony, organizacje zajmują się badaniem potrzeb lokalnej ludności. Robią to partnerzy PAH, którzy są na miejscu. To oni określają, co jest w danej chwili potrzebne i które akcje są priorytetowe. Nie jest jeszcze do końca uzgodnione na jaki konkretny projekt zostanie przeznaczony dochód ze sprzedaży kalendarzy.

Kalendarz można nabyć w Empikach oraz na niektórych stronach internetowych. Cena to 19.90 zł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Aniu. oczywiście nie zmieniaj słowa., ponieważ najprawdopodobniej w Polsce jest to jeszcze jednak nietypowe. Tutaj przysyłają do domu kalendarze, pocztówki, peleryny, cd.płyty i inne rzeczy jako podziękowanie za datek dobroczynny zanim jeszcze ten datek dasz. Jeżeli ktoś nie chce , pisze na kopercie "zwrot" towar niezamówiony."prezent" wraca do nadawcy. Ale na ogól ludzie nie zwracają, choćby dlatego by nie podnosić kosztów samemu i by nienarażać na oszty nadawcy. No i na ogół kalendarze przychodzą w okresie przedświątecznym , a wówczas wszyscy sięgamy do kieszeni na cele dobroczynne.
Dlatego łatwiej zapłacić wypełniony już blankiet wpłaty dopisując jedynie dowolną kwotę datku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm.... może rzeczywiście to słowo "nietypowy" trzeba było zastąpić czymś innym, ale już nie będę zmieniać. Zostawię... mój błąd!

Zaciekawiłaś mnie natomiast tym, że wysyłane są u Was pocztą jeszcze przed podjęciem decyzji o zakupie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gruzja bardziej potrzebuje pomocy niż hodowla psów. ;]]
Bardzo dobrze, że nagłośniłaś tę akcję kalendarzy, wiele osób napewno dowiedziało się o niej dopiero z Twojego artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu, to bardzo typowy pomysł na pomoc. Pomysł posunął się dalej. Dostaję pocztą kilka kalendarzy z przeznaczeniem na pomoc.
Fondation -barry to dla hodowli psów ratowników, rasy bernardyn, kalenadrz ochrony natury górskiej, UNICEF dla dzieci, oraz WWF dla zwierząt ma logo Pandę, Szwajcarskiego Czerwonego Krzyża, Szwajcarskiego Stowarzyszenia samopomocy niewidomych i niepełnosprawnych wzrokiem., Ligi Walki z Rakiem, = chyba siedem . Wszystkie przyszły na adres domowy z załącznikiem czyli przekazem wystawionym już na moje imie i nazwisko na wpłate dowolnej sumy. Niektóre miały dodatkowy załącznik z nadrukowaną kwotą. Niepotrzeba mi siedmiu kalendarzy. Co ma zrobić? wybrać najładniejszy? czy wybrać komu chcę pomóc? Czy kupić wszystkie siedem? Nawet nie mogę ich podarować dalej gdyż podejrzewam , że też osoba otrzymała tak jak ja. No i zagwozdka. Lepiej chyba rozłożyć kwotę i każdemu coś wysłać. W końcu jakieś koszty mieli. .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.