Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

156614 miejsce

Kalinowie znów w Tarnowie

Sztuka nowoczesna rozczarowuje nieudolnymi próbami powiedzenia czegoś sensownego. Jerzy i Andrzej Kalina są przykładem na to, że dzięki niekonwencjonalnym pomysłom i formie prezentacji wciąż można zainteresować i poruszyć widzów.

 / Fot. PlakatW Galerii Miejskiej oraz na tarnowskim Rynku tym razem zagościła wystawa grafiki i gipsografii Andrzeja Kaliny, cykl "obiektów graficznych" oraz instalacja Jerzego Kaliny „Nekroteka”. Wystawa ta jest ostatnim punktem programu ARTFest 2008. Jednocześnie to kolejna odsłona cyklu „Powroty”. „Powroty” to prezentacje twórczości artystów, którzy po latach wracają do Tarnowa, miasta w którym rozpoczęła się ich kariera.

Starszy z braci, Jerzy, urodził się w Garwolinie w 1994 roku. W latach 1958-1965 mieszkał z rodzicami w Tarnowie, gdzie skończył Państwowe Liceum Plastyczne. Ukończył też Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest jednym z najwszechstronniejszych polskich artystów. Można rzec: drugi Wyspiański. Coś w tym jest, bo tak jak Mistrz, zajmuje się malarstwem, tworzeniem przedstawień teatralnych i scenografii. Ponadto nagrywa filmy krótkometrażowe i dokumentalne. Nieobce są mu zarówno performance i akcje plastyczne, jak też projektowanie nagrobków oraz znaczków".

„Nekroteka” to opowieść o ważnych dla Tarnowa wydarzeniach związanych z Żydami. Są to czarno-białe fotografie, których oprawę stanowią arkusze blachy poddane działaniom atmosferycznym. Zapewne symbolizują piętno, które pozostawia po sobie upływający czas. Każda z prac umieszczona jest w czarnej teczce, która mnie osobiście kojarzy się z powrotem do przeszłości, próbą odpowiedzi na postawione przez kogoś, lub nas pytania.

Instalacja na płycie Rynku to fotografie przedstawiające Żydów. Zostały one osadzone w bryłach lodu, co ma nawiązywać do znanego zdjęcia Żydów, które wykonano tuż przed eksterminacją. Zaaranżowano też oświetlenie, dzięki któremu ekspozycja w nocy wygląda rewelacyjnie. Fotografie mają, a raczej miały tam pozostać do stopnienia lodu. Niestety opady deszczu oraz dodatnia temperatura zniszczyły powierzchnię lodu, tak, że prace stały się nieczytelne. Co gorsza kilka dni po wernisażu bryły zostały roztrzaskane przez wandali, a fotografie skradziono.

Andrzej Kalina, urodził się w 1952. Podobnie jak starszy brat, jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Należy do grupy artystycznej Warsztat. Zajmuje się rysunkiem, grafiką, tworzy instalacje, uprawia sztukę akcji. Każda z jego wystaw jest przemyślana i zorganizowana inaczej – tworzy samodzielne dzieło sztuki. Używa nietrwałych materiałów. Należą do nich między innymi gips i kalka, mają oddawać chwilowość i kruchość ludzkiego życia. Jednocześnie przez swoją formę stanowią symboliczną próbę zespolenia fragmentów rzeczywistości w jedną, logiczną całość.

„Nekrotece” towarzyszy cykl obiektów graficznych Andrzeja Kaliny. Zostały one wykonane podobną techniką, jednak w nich fotografia została zastąpiona malarstwem. Oglądając je widzimy tylko pojedyncze elementy, na przykład w pracach „Śmierć gawrona” czy „Spotkanie z bratem”. Znamy tylko główny temat oraz położenie i relację obiektu (lub obiektów) w obrębie kadru. W ten sposób autor otwiera przed widzem nową ścieżkę interpretacji. Zadaniem widza jest odpowiedzenie sobie na pytania: Czym jest dla mnie... śmierć, spotkanie...? Jakie uczucia towarzyszą mi w danej sytuacji ? I tak dalej. To gra skojarzeń, każdy człowiek może odczytać pracę inaczej, „dokończyć” ją, tworząc w umyśle historię która doprowadziła do takiego, a nie innego stanu rzeczy.

Artyści poruszają problemy ludzkiej egzystencji, starają się utrwalić pamięć o przeszłości, o ludziach i zdarzeniach. Dotykają też sfer metafizyki.

Wystawa poprzedzona była wernisażem z udziałem obydwóch braci 16 stycznia o godzinie 18.
Ekspozycje oglądać można do 16 lutego w Galerii Miejskiej w Pasażu Tertila, oraz na płycie Rynku.
Wstęp wolny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.