Facebook Google+ Twitter

Kalisz: To Putin się boi, Putin się boi, tak!

Stefan Niesiołowski (PO) i Ryszard Kalisz (DWP) byli gośćmi "Kropki nad i". Politycy sprawnie rozprawiali się z widmem zagrożenia Polski zza wschodniej granicy. Mówili też o morale polskiej armii i lękach Putina.

Wieczorową porą można w Polsce ciekawe rzeczy usłyszeć. W "Kropce nad i" prowadzonej przez hiperdziennikarkę Monikę Olejnik taki dopust zdarza się z każdym kolejnym wydaniem programu. Tym razem było podobnie. Stefan Niesiołowski (Platforma Obywatelska) i Ryszard Kalisz (Dom Wszystkich Polska) skutecznie przemienili atmosferę w wysokoenergetyczny stan dynamicznego skupienia swoich poglądów, dzięki wytężonej uwadze widzów TVN.

Poseł Ryszard Kalisz w Sejmie 9.11.2013; wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. ZboralskiZaproszeni politycy komentowali na gorąco środową debatę Sejmu. Wieczorem przyjęto przez aklamację uchwałę ws. solidarności z Ukrainą. Pełne poparcie dla dążeń niepodległościowych tego kraju przyniosło też kilka wypowiedzi jakie nie uszły uwadze mediów i gości "Kropki nad i." Przykładowo, Jarosław Kaczyński krytykował Polaków, którzy nie są gotowi do obrony ojczyzny. Zapytywał o patriotyczną świadomość. Ryszard Kalisz podsumował wystąpienie prezesa Prawa i Sprawiedliwości: "Kaczyński po prostu nie lubi Polaków." Dodał, że nie znajduje w swoim towarzystwie i w ogóle nie zna nikogo "żeby wyjechał wtedy kiedy Polska byłaby zagrożona, a wręcz przeciwnie, uważam że polska młodzież, jak obserwuję ludzi i różnego rodzaju dyskusje, naprawdę jest niezwykle oddana sprawie Polski, wolności Polski, wolności polskich obywateli."

W sejmie padły też słowa będące swoistą paralelą, iż "nawet najnowocześniejsza armia bez gotowych do walki żołnierzy jest niewiele warta." Kaczyński ubolewał nad stanem polskiego wojska, nad jego morale. Stefan Niesiołowski zaznaczył swoje zdanie odnośnie przekonania Jarosława Kaczyńskiego: "Ten fragment był niesmaczny, głupi i właściwie taki kłócący się z całą tą debatą. Zagadnięty przez Monikę Olejnik nie przychylił się iżby prezydent Lech Kaczyński miał przewidzieć wydarzenia zarówno w Gruzji, jak też na Ukrainie. Stwierdził, że jest to "fałszerstwo historii, mówiąc o jakimś geniuszu politycznym, którym był Lech Kaczyński, który wszystko przewidział" - podkreślił - "Niczego nie przewidział!" Niesiołowski powrócił jeszcze do cytowanego fragmentu wystąpienia prezesa PiS o gotowości żołnierzy: "Ten fragment obrzydliwy, przede wszystkim kłamliwy (...) poniżający dla części Polaków." Stefan Niesiołowski wydaje się być dotknięty do żywego wizją polskiej armii jaką roztoczył Jarosław Kaczyński.

Stefan Niesiołowski podczas wizyty w Lublinie; wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. Stanisław HołubowiczZ kolei budujące obrazki przedstawiła prowadząca "Kropkę nad i" mówiąc o dobrym polskim wojsku, które zostanie wzmocnione przez NATO w czasie niebezpieczeństwa na jakie narażony jest kraj. Stefan Niesiołowski zdecydowanie sprzeciwia się takim nastrojom: "To jest pewna psychoza, szkodliwa, tworzenie takiego wrażenia, że Polska jest zagrożona w stopniu podobnym do Ukrainy; jest nieprawdziwe." Reprezentant PO dość przekonująco oddala widmo zagrożenia dla Polski. Koksowniki na ulicach i żelastwo przetaczające się przez miejskie zieleńce byłoby niezasłużoną repetycją dla narodu, który odwykł już od demokracji układanej kostką brukową i innym dobrem powszechnym.

Obecne wydarzenia są w ocenie Ryszarda Kalisza podobne do historii, która lubi się powtarzać: "Porównanie do '38 roku i pakt z Monachium, moim zdaniem jest uprawnione." Zajęcie Krymu może przypominać zajęcie Czech przez Hitlera. Zaś Polska jest według Kalisza wyzbyta zagrożenia. Już bardziej upatruje go tam, gdzie każdy dostrzega źródło takiego uczucia, czyli w Rosji. Zarazem nadmienia: "To Putin się boi, Putin się boi, tak! Dlatego, że Majdan, Majdan jest dla Putina czarnym snem." Plac Czerwony może stać się rosyjskim Majdanem. Są ku temu przesłanki: "Demokracja putinowska, czy nawet autokracja putinowska, to jest jakby cofnięcie się w rozwoju tym nawet, która była w latach 90-tych." Kalisz dodał, iż Rosjanie chcą normalnego kraju.

Kwestia sankcji dla Rosji jest według Ryszarda Kalisza oczywista. Muszą zostać wprowadzone. Wynika przy tym zasadnicza sprawa dla wizerunku Polski: "Musimy być konsekwentni i silni. A Polska musi naciskać, bo Unia musi wiedzieć, że jesteśmy krajem, który ma najwięcej do powiedzenia."

źródło: TVN24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przezabawne tezy. Niestety są gorzej niż śmieszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo proszę szanowną Redakcję o usunięcie mojego postu ... nieaktualny . Dziękuję .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.