Facebook Google+ Twitter

Kalisz widzi klęskę Platformy. "Tusk - wypalony już nic nie może"

Ryszard Kalisz uważa, że Tusk ma dziś do wyboru: powtórzyć wariant Buzka, trwać do końca i nie wejść do parlamentu, lub powtórzyć wariant SLD z udziałem Kwaśniewskiego, który skłonił do ustąpienia premiera Millera i utworzył rząd fachowców.

 / Fot. Wikimedia CommonsPlatforma Obywatelska wybrała kolejny raz na przewodniczącego partii Donalda Tuska. Ale Jarosław Gowin wyszedł z 20 proc. poparcia. To bardzo ważny sygnał dla premiera. Opozycja: to "klęska Tuska", a koalicyjny PSL wini "słabą frekwencję". Frekwencja 50-procetowa w wyborach, świadczy o wysokim odsetku członków PO, którzy opowiadają się przeciwko Tuskowi. Były europoseł PO i komisarz KE, Janusz Lewandowski: "partia nie może sobie pozwolić na gole samobójcze". Tendencja spadkowa Platformy w sondażach, coraz bardziej zniechęca ludzi do partii rządzącej i premiera.

- Donald Tusk jest wypalony. Już nic nie może, nawet zahamować spadkowego trendu PO - stwierdził w "Faktach po Faktach" TVN24, Ryszard Kalisz ze stowarzyszenia "Dom Wszystkich Polska" – podaje serwis TVN24.pl. W jego opinii, jeśli Tusk nie postawi na rząd fachowców, z innym premierem, to PO za dwa lata wejdzie do parlamentu z poparciem na poziomie 9-10 proc.

Zdaniem Ryszarda Kalisza, PO straciła na wewnątrzpartyjnych wyborach, podobnie, jak sam Donald Tusk. - Ich wynik pokazuje jednoznacznie, że 20 proc. z tych, którzy głosowali (a poparli Gowina - red.), złożyło wotum nieufności wobec Tuska. On jest wypalony, już nic nie może - powiedział w TVN, Kalisz. I – jak dodał - ludzie ci głosowali nie za Gowinem, ale przeciwko Donaldowi Tuskowi.

W tej sytuacji - jego zdaniem - premier Tusk powinien się martwić, gdyż Platforma jest dziś w takiej samej sytuacji, w jakiej w 1999 roku był AWS i w 2003 roku SLD, czyli na dwa lata przed wyborami, kiedy zwykle "sondaże pikują".

Ryszard Kalisz uważa, że premier ma teraz do wyboru: albo powtórzyć wariant Jerzego Buzka, trwać do końca i nie wejść do parlamentu, albo powtórzyć wariant SLD, a w zasadzie Aleksandra Kwaśniewskiego, który doprowadził do ustąpienia premiera Leszka Millera i utworzył rząd fachowców. Donald Tusk może wymyślić także trzeci wariant pośredni, który - jak się wydaje - byłby dla niego najlepszy; "stworzyć rząd, w którym nie byłby premierem" - powiedział poseł Kalisz.

Były minister spraw wewnętrznych i administracji dodał, że "powinien to być rząd fachowców", których Platforma ma w swoim gronie, a na jego czele powinien stanąć Janusz Lewandowski. Wtedy Platforma miałaby wpływ na taki gabinet rządowy. Byłby to "pozytywny krok do przodu", bo – jak ocenił mecenas Kalisz - nikt nie ma wątpliwości, co do profesjonalnego przygotowania Janusza Lewandowskiego. W wariancie: Lewandowski - premierem - Tusk musiałby ograniczyć swoją polityczną działalność, i w żadnym razie nie powinien rządzić z "tylnego fotela".

Ryszard Kalisz spojrzał też krytycznie na premiera i stwierdził, że "Tuska nie stać na taki krok, nawet – jak to ujął - "w imię ratowania PO". - Bo on i jego zaplecze doprowadzili do tego, że "Platforma stoi na Tusku" - powiedział mecenas Kalisz, dodając przy tym, że nie jest to dobry fakt, gdyż Tusk nie może już zahamować spadkowego trendu Platformy.

Zdaniem Kalisza, jeśli nie dojdzie do przetasowań w rządzie i Platforma nie powstrzyma tendencji spadku swojego poparcia - to w 2015 roku wejdzie ona do parlamentu na poziomie około 9-10 proc. A do tego czasu premier Donald Tusk - jak podkreśla Kalisz - zmuszony do tłumaczenia się z tego, co się dzieje w partii, będzie miał coraz większe kłopoty...

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.