Facebook Google+ Twitter

Kamera do kamery i będą thrillery

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-05-16 12:18

Kiedy zdarzy się coś okropnego ludzie zaczynają oskarżać policję, ochronę obiektu, przechodniów, którzy nie usłyszeli niepokojących dźwięków czy administratora, który „założył za mało kamer”...

Ł@weczka internetowa, Gdańsk / Fot. fot. z kamery Miasta GdańskOstatnio bardzo uważnie obserwowałem komunikaty podawane w mediach dotyczące różnych zbrodni, przestępstw, a później skupiałem się na reakcji odbiorców. Wnioski są niepokojące.

Te złe nowiny płoszą ludzi, wprawiają ich w stan, w którym tracą wiarę w ludzkość i rzeczywistość (media nie powinny oddziaływać w ten sposób!). Informacje są istotną kwestią w społeczeństwie, ale to, co się dzieje jest po prostu sprzedawaniem szczęścia swojego gatunku.

Ważniejsze jest co innego. Kiedy zdarzy się coś okropnego ludzie zaczynają oskarżać policję, ochronę obiektu, przechodniów, którzy nie usłyszeli niepokojących dźwięków czy administratora, który „założył za mało kamer”, itp. Rozpoczyna się "wyścig" kto znajdzie większą liczbę winnych. Podczas, gdy wina osoby, która popełniła przestępstwo niemal zupełnie zanika w zgiełku oskarżeń.

Co takiego powoduje, że boimy się myśleć o prawdziwej winie? Kiedy zdarzy się coś złego, co robimy? Oblepiamy ściany i słupy coraz większą liczbą kamer. W końcu, gdy ktoś zadźga kogoś nożem będziemy mieli niezły dowód. No i realistyczny horror.

PS. Zdjęcie pochodzi z tzw. "Ł@weczki internetowej" należącej do miasta Gdańsk. To jedna z nielicznych wesołych kamer w obiektywie, której możesz postać i pomachać do kumpla czy rodziny. Może kiedyś Gdańsk dostanie Oscara za film jaki nagra to maleństwo...?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.